Dobry dowcip: kobieta zostawiła instrukcje fachowcowi, ale on postanowił jej nie słuchać

Wiele osób pracujących jako złota rączka uważa, że ​​jest to ciekawa praca. Nigdy nie wiedzą, na co się natkną następnego dnia, a czasem może ich spotkać wiele różnych niespodzianek.

Każdy fachowiec dobrze to wie. Klient nasz pan. To, co prosi klient, ma być zrobione. Zgodne z jego instrukcjami. To święta zasada.

Jeśli fachowiec nie posłucha instrukcji, może wpaść w kłopoty. Zająć się naprawą niepotrzebnej rzeczy lub popełnić inny błąd. Mechanik z tej historii znalazł się w bardzo złej sytuacji.

Zmywarka Laury przestała działać, więc wezwała fachowca. Ponieważ następnego dnia musiała iść do pracy, powiedziała mu: „Zostawię klucz pod wycieraczką. Napraw zmywarkę, zostaw rachunek na blacie, a ja wyślę ci przelew.”

„A tak przy okazji, nie martw się o mojego buldoga, Boba. Nie będzie ci przeszkadzał. Ale cokolwiek zrobisz, pod żadnym pozorem NIE rozmawiaj z moją papugą! Powtarzam, nie rozmawiaj z moją papugą!”

Kiedy następnego dnia fachowiec dotarł do mieszkania Laury, zobaczył największego i najbrzydszego buldoga, jakiego kiedykolwiek widział. Ale, tak jak powiedziała, pies po prostu leżał na dywanie i obserwował fachowca wykonującego swoją pracę.

Papuga natomiast doprowadzała go przez cały czas do szału swoimi nieustannymi wrzaskami, przekleństwami i wyzwiskami.

W końcu fachowiec nie mógł się już powstrzymać i krzyknął: „Zamknij się, głupi, brzydki ptaku!”

Na co papuga odpowiedziała: „Bob, daj mu nauczkę!”

UDOSTĘPNIJ na Facebooku, jeśli Cię to rozśmieszyło ?