W polskim show-biznesie wystarczy jedno zdanie, żeby wywołać lawinę. Tym razem poszło o temat, który szczególnie elektryzuje: pomoc zwierzętom i pytanie, czy znane osoby robią to z serca, czy „pod wizerunek”. Właśnie na tym tle miało dojść do spięcia pomiędzy Dodą a Magdą Gessler — a internet natychmiast zajął stanowiska.
Od czego się zaczęło
Jak relacjonuje Plejada, Magda Gessler w jednej z wypowiedzi zasugerowała, że działania Dody związane z akcjami na rzecz psów mogły mieć charakter wizerunkowy (w przestrzeni medialnej pojawiło się nawet pojęcie „charity washing”). To wystarczyło, by temat wystrzelił.
Odpowiedź Dody: mocne słowa i brak hamulców
Doda nie udawała, że to ją nie ruszyło. Według Pudelka wokalistka w wywiadach promujących jej projekt (w tym przy okazji wydarzeń medialnych) odpowiedziała bardzo ostro, używając określeń, które natychmiast zaczęły krążyć w memach i nagłówkach.
W kolejnych publikacjach Doda miała podtrzymać emocjonalny ton i rozwinąć wątek, sugerując m.in. że jej udział w programach czy projektach nie był dla niej finansowym „dealem życia”, a mimo to spotkała się z krytyką.
„A pani to słyszała w całości?” — spięcie w wywiadzie
Kiedy temat wrócił w rozmowie z dziennikarką, Doda miała zareagować nerwowo na sam sposób zadania pytania — i wprost zasugerować manipulację. Tak przebieg wywiadu opisywał Pudelek, a podobną relację podawała też Plejada, zwracając uwagę, że artystka broniła się przed oceną opartą na wyrwanych z kontekstu fragmentach.
Wtrącił się też Michel Moran
Do sprawy odniósł się również Michel Moran. Jak podaje Plejada, kucharz przyznał, że sytuacja go zaskoczyła, a ton konfliktu uważa za niepotrzebny — zwłaszcza, że „rozmowy w branży” można prowadzić inaczej.
Dlaczego ta drama tak „niesie”?
Bo dotyka dwóch bardzo czułych punktów naraz:
- wiarygodności celebrytów (czy pomagają „prawdziwie”, czy „pod kamerę”),
- oraz emocji wokół zwierząt i schronisk, gdzie ludzie są szczególnie wyczuleni na hipokryzję.
Tyle że w tej historii — niezależnie od sympatii — łatwo przekroczyć granicę: między merytorycznym pytaniem o intencje a publicznym podważaniem czyichś działań bez twardych dowodów.
Co dalej?
Na razie wygląda na to, że temat żyje własnym życiem, bo każda kolejna wypowiedź nakręca nagłówki i komentarze. Najbardziej prawdopodobny scenariusz? Albo sprawa przygaśnie, gdy pojawi się kolejna „drama tygodnia”, albo przerodzi się w serię ripost — bo w polskim show-biznesie rzadko kończy się na jednym zdaniu.
Czytaj także:
Doda przerwała milczenie po miesiącach nerwów. „Cieszę się, że nie poszłam do więzienia”
Nowe informacje o stanie zdrowia Celine Dion i nie są to dobre wieści – Panie dodaj jej sił