Najpierw były objawy, które łatwo zignorować: spadek formy, osłabienie, problemy, które w trasie koncertowej można wytłumaczyć zmęczeniem. Potem przyszła nagła hospitalizacja i informacja, po której kończy się „normalne życie”: nowotwór krwi. Dla artysty, który przyzwyczaił fanów do siły, kontroli i scenicznej energii, to był moment brutalnego zderzenia z rzeczywistością — takiego, w którym nie ma już znaczenia status, sława ani rozpoznawalność.
Diagnozę usłyszał w 2010 roku, a lekarze prowadzili leczenie na oddziale hematologii w Gdańsku. Jesienią kluczowe stało się jedno: znalezienie zgodnego dawcy szpiku, bez którego walka mogła się nie udać. W listopadzie 2010 r. pojawiła się wiadomość przełomowa — „jest dawca” — co publicznie ogłoszono w mediach.
Leczenie, przeszczep i powrót do życia
W przypadku białaczek bywa tak, że sama chemioterapia nie wystarcza, a leczenie prowadzi do etapu najtrudniejszego — transplantacji szpiku (komórek krwiotwórczych). Do przeszczepu doszło w grudniu 2010 r. w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.
Dla pacjentów to zwykle czas pełen lęku: organizm musi „przyjąć” przeszczep, a ryzyko infekcji jest ogromne. Dopiero po miesiącach zaczyna się etap powolnego powrotu do sił — fizycznych i psychicznych. W ujęciu międzynarodowej organizacji dawstwa szpiku DKMS, fala solidarności po nagłośnieniu sprawy tego artysty miała realny efekt: dziesiątki tysięcy osób rejestrowały się jako potencjalni dawcy.
Spotkanie z dawcą — symboliczny finał dramatu
W podobnych historiach najważniejszy bohater często pozostaje anonimowy. Tutaj stało się inaczej. Dwa lata po przeszczepie doszło do spotkania biorcy z dawcą — wydarzenia rzadkiego, bo obwarowanego zasadami i procedurami. TVN24 opisywał, że dawca przez długi czas nie wiedział, komu pomógł.
To właśnie ten moment — „ktoś obcy uratował mi życie” — sprawił, że cała opowieść zaczęła działać szerzej niż show-biznes. Przestała być historią o celebrycie, a stała się impulsem, by mówić o dawstwie szpiku i o tym, że w takich chorobach czasem decyduje jeden zgodny dawca.
Kim był ten artysta?
Bohaterem tej historii jest Adam „Nergal” Darski — lider zespołu Behemoth, który w 2010 roku zachorował na białaczkę i przeszedł przeszczep szpiku, a później publicznie zaangażował się w promowanie dawstwa.
Czytaj także:
Blizny na całe życie: Jak trauma ukształtowała hollywoodzką potęgę