Decyzja rodziców co do imienia ich nowonarodzonego syna wywołała publiczne oburzenie. Chodzi o imię, które jest nielegalne w wielu krajach i zdaniem niektórych krytyków jest „wstrętne”.
Na całym świecie istnieją regulacje, które dotyczą nadawania imion i jest ich więcej niż wielu osobom mogłoby się wydawać. W niektórych krajach zakazuje się takich imion jak Facebook czy Harry Potter. Podczas gdy w innych, w zależności od uwarunkowań kulturowych, religijnych lub prawnych, zakazane są popularne imiona, takie jak Linda czy Sarah – jak podaje Action News 5.
Mimo to niewiele jest imion, które wywołują tak silną reakcję jak to, które stało sie tematem tego artykułu.
Dziecko nazwano na cześć programu telewizyjnego
20 stycznia 2024 roku w Birmingham w Anglii 29-letnia Ronni Lily i jej partner Brad powitali na świecie synka. Od początku wiedzieli, że chcą dla niego imienia odważnego i charakterystycznego.
Pomysł na imię zrodził się, gdy Ronni była w ciąży i oglądała popularny serial na Netfliksie. Para odbyła rozmowę na ten temat i szybko doszli do porozumienia. Jak wyjaśniła później Ronni, to imię od razu przypadło im do gustu i wydało im się odpowiednie.
Jednak nie wszyscy podzielali ich entuzjazm.
’Wstrętne’
Choć w Wielkiej Brytanii imię to jest legalne, matka czwórki dzieci powiedziała dla Metro, że krytyka pojawiła się niemal natychmiast, szczególnie w Internecie, gdzie obcy ludzie twierdzili, że imię to jest „okrutne” i „nielegalne”.
Jednak najsilniejsze reakcje pojawiły się wśród bliskich.
„Jeden z członków rodziny wcale się z tym nie krył. Powiedziała nam, że nie znosi tego imienia i jest „wstrętne”. Nadal nie chce używać pełnego imienia”. Jednocześnie pojawiło się też nieoczekiwane wsparcie. „Jednak mój tata od razu je pokochał, powiedział, że jest inne i odważne”.
„To po prostu głupie”
Tymczasem krytyka w internecie nasiliła się po tym, jak Ronni podzieliła się tym imieniem w grupie rodzicielskiej. Komentujący ostrzegali, że jej syn będzie prześladowany lub pokrzywdzony w późniejszym życiu.
Ronni, mama 8-letniej Loli, 5-letniego Lincolna i 4-letniej Lilac w wywiadzie dla Metro stanowczo sprzeciwiła się temu, twierdząc, że nie przejmuje się krytyką.
„Jeśli dziecko jest prześladowcą, to zawsze znajdzie powód by dokuczyć. Uczę wszystkie moje dzieci pozytywnych afirmacji oraz pewności siebie i nieustępliwości” – powiedziała w wywiadzie dla Metro. „Nie martwię się, że jego imię sprawi mu problemy w szkole ani w późniejszym życiu”.
„Na Facebooku ludzie pisali, że mają nadzieję, że to tylko przezwisko i mówili mi, że prawnie nie będę mogła go zarejestrować pod tym imieniem” – wyjaśniła. „Inni rodzice twierdzili, że nadałam mu imię po diable, więc będzie taki sam jak diabeł. To po prostu głupie, nie można negatywnie oceniać dziecka”.
Ronni zauważyła, że jej syn ma też drugie imię, bardziej popularne jest nim Ashley, którego może używać jeśli zechce.
„Niespotykane, ale mocne”
Pomimo kontrowersji, Ronni powiedziała też, że wielu rodziców po cichu przyznało, że podziwia ten wybór.
„Wiele innych mam przyznało, że podobało im się to imię i rozważały jego nadanie, ale obawy wzięły nad nimi górę. Z chwilą, gdy syn się urodził, położne powiedziały nam, że to imię im się podoba i zachęcały nas, żebyśmy go nie zmieniali”.
„Jego imię jest niespotykane, ale mocne… pozytywne komentarze przeważają nad negatywnymi, a co najważniejsze, uwielbiamy je”.
„Niosący światło” lub „gwiazda poranna”
To imię ma długą i skomplikowaną historię. Choć w tradycji chrześcijańskiej powszechnie kojarzy się z szatanem, pierwotnie pochodzi z łaciny i oznacza „niosący światło” lub „gwiazda poranna”, co zdaniem Ronni krytycy często ignorują.
Kontynuacja artykułu pod postem
Chociaż tego imienia zakazano w Nowej Zelandii w 2013 roku, a w takich krajach jak Niemcy i Islandia nadawanie go jest ograniczone, to Ronni twierdzi, że rejestracja w Wielkiej Brytanii przebiegła bezproblemowo.
„Żadnych uniesionych brwi, ani westchnień, czy obrzydzenia. Urzędnik po prostu potwierdził pisownię i tyle. Jestem pewna, że codziennie słyszą o wiele gorsze imiona” – powiedziała Ronni.
„Czasami, gdy ludzie pytają o imię, najpierw ich ostrzegam i mówię: 'jest dość nietypowe lub kontrowersyjne’. Robię to tylko po to, aby dać im chwilę, żeby wiedzieli, że nie będzie mnie obchodzić, co powiedzą” – wyjaśniła. „Ostatecznie ludziom albo się podoba, albo nie, ale ich opinia nie ma znaczenia”.
To nie pierwszy raz
Podobne kontrowersje pojawiały się już wcześniej, m.in. w 2020 r. w Derbyshire, gdy rodzice Dan i Mandy Sheldon nadali swojemu synowi to samo imię, co spotkało się ze sprzeciwem urzędnika stanu cywilnego.
„Powiedziano nam, że nigdy nie znajdzie pracy, i że nauczyciele nie będą chcieli go uczyć” – powiedział Dan Sheldon w wywiadzie dla „The Sun”. „Szczerze mówiąc, po prostu uznaliśmy, że to ładne imię… wyjątkowe. Nie spodziewaliśmy się, że spotka nas z tego powodu tyle krytyki”.
„Lucyfer, legenda”
Mimo to Ronni pozostaje pewna swojej decyzji i twierdzi, że nie ma nic „diabelskiego” w jej synu, którego opisała jako „figlarnego faceta”.
„Oczywiście, że zdajemy sobie sprawę z pewnej konotacji, ale nie jesteśmy religijni” – powiedziała Ronni.
Po latach bronienia swojego wyboru Ronni twierdzi, że nie żałuje nadania synkowi imienia po głównym bohaterze serialu Netflixa „Lucyfer”, czarnej komedii z Tomem Ellisem w roli Lucyfera Morningstara.
„On jest Lucyferem, legendą” – powiedział Ronni w wywiadzie dla Metro. „Nie ma w jego imieniu nic negatywnego”.
Co sądzisz o imieniu Lucyfer? Podziel się z nami swoją opinią i podziel się tą historią, abyśmy mogli poznać opinie innych!
CZYTAJ TAKŻE:
Rodzice wygrali bitwę o nazwanie dziecka „zakazanym imieniem”
Bambi – imię zainspirowane postacią Disneya w ogniu krytyki