Matka z Florydy oskarżona o „obrzydliwy” akt seksualny z psem

Niewiele jest takich spraw, na temat których ten szeryf z Florydy nie wie co powiedzieć. Jednak w przypadku 38-letniej kobiety, którą oskarżono o akt seksualny ze swoim kilkunastoletnim psem, jeden z ujawnionych szczegółów wzbudził w nim szczególne odrazę.

Erik Nummerdor przeglądał nagrania z domowego monitoringu z nadzieją, że dowie się, kto podbiera monety z pojemnika na drobne.

Zamiast tego mężczyzna odkrył coś o wiele bardziej niepokojącego. Wiązało się to z jego żoną, Malią Nummerdor i ich psem, Rangerem.

Kilka dni później ta szokująca sprawa ujrzała światło dzienne. 11 września Erik opublikował na Facebooku post, w którym oskarżył Malię o akt seksualny z ich czworonożnym pupilem. Wpis ten natychmiast zainteresował Biuro Szeryfa Hrabstwa Charlotte (CCSO).

Policjanci zweryfikowali doniesienia i internetowe komentarze, a następnie wszczęli dochodzenie. Trop natychmiast doprowadził ich do Erika oraz nagrań z domowych kamer, które miały być dowodem w sprawie.

Akt seksualny z psem

W rozmowie z policjantami z 14 września, Erik wyjaśnił, że dwie kamery (w tym jedna w sypialni) nie były tajemnicą.

„Mężczyzna zeznał, że kamera umieszczona w sypialni znajdowała się w widocznym miejscu, miała włączoną migającą czerwoną kontrolkę, a domownicy wiedzieli o jej istnieniu – napisał detektyw w oświadczeniu dotyczącym aresztowania, do którego dotarł magazyn „People”. Urządzenie rejestrowało obraz w trybie ciągłym w określonych cyklach, nadpisując wcześniejsze nagrania.

To właśnie na tych nagraniach Erik natknął się na materiał, który skłonił go do wysunięcia oskarżeń przeciwko Malii, matce jego dzieci.

Mężczyzna przekazał policji zrzuty ekranu. Po ich weryfikacji policjanci stwierdzili, że widoczna na nich dorosła kobieta, (wskazana przez Erika jako Malia) była „naga od pasa w dół i znajdowała się w takiej pozycji z psem, która jednoznacznie wskazywała na obcowanie płciowe”.

Następnie Erik udostępnił władzom laptop z plikami z monitoringu. To pozwoliło policji na przeanalizowanie nagrań i ustalenie, co działo się w domu.

Kontynuacja artykułu pod postem

Zaprzeczyła zarzutom

Z dokumentów policji wynika, że w tamtym momencie Malia zdążyła już odeprzeć zarzuty. Erik przekazał śledczym, że jego żona, z którą jest w separacji, kategorycznie zaprzeczyła aktom seksualnym. Kobieta kwestionowała nawet to, czy widoczne na nagraniu zwierzę to w ogóle pies. Erik nie zmieniał jednak zdania i podtrzymywał, że na materiale wideo widać Malię wraz z ich psem Rangerem.

Następnego dnia policja przedstawiła te zarzuty bezpośrednio Malii.

Podczas przesłuchania 15 września stan Malii wskazywał na nietrzeźwość i kobieta przyznała, że była pod wpływem alkoholu i/lub narkotyków. Z chwilą, gdy policjanci zaprezentowali jej zabezpieczone nagranie, kobieta potwierdziła swoją tożsamość na filmie i przyznała, że widoczne obok niej zwierzę to jej własny pies.

W wydanym komunikacie biuro szeryfa zaznaczyło, że podejrzana kategorycznie odrzuciła zarzuty o podłożu seksualnym. Nie potrafiła jednak w żaden logiczny i spójny sposób wyjaśnić zachowań widocznych na zabezpieczonym nagraniu.

Twierdzi, że mąż jej groził

Malia podważyła również kluczowy fragment zeznań Erika i stwierdziła, że nie wiedziała o kamerach w domu. Zarzuciła również, że Erik uzyskał dostęp do jej kont w mediach społecznościowych, aby publikować zdjęcia i filmy, i że ​​nagrania pochodzą z 2024 roku.

Z policyjnych dokumentów wynika ponadto, że Malia zarzuciła Erikowi wcześniejsze szantaże. Kobieta zeznała, że mąż wykorzystywał zabezpieczone filmy, aby jej grozić.

„Następnie poprosiła o adwokata, kończąc w ten sposób przesłuchanie” – jak poinformowało biuro szeryfa.

Kobietę aresztowano pod zarzutem aktywności seksualnej z udziałem zwierząt. Według mocy prawa stanu Floryda, jest to przestępstwo drugiego stopnia. W momencie gdy 16 września policja oficjalnie poinformowała o jej zatrzymaniu, Malia przebywała w areszcie hrabstwa Charlotte. Sąd wyznaczył kaucję za jej zwolnienie na kwotę 35 tysięcy dolarów.

Podejrzana uśmiechała się na policyjnym zdjęciu z aresztowania

Oskarżenia w tej sprawie były tak drastyczne, że szeryf hrabstwa Charlotte, Bill Prummell, z trudem znajdował słowa, by opisać to, co zarejestrował domowy monitoring.

„Tylko kilka razy w mojej karierze zabrakło mi słów” – powiedział Bill Prummell w oświadczeniu CCSO. „To jeden z takich momentów. Po prostu nie mogę pojąć takiego zachowania”.

Kontynuując dodał: „Żadne zwierzę nie powinno być narażone na tego typu zachowanie. Możecie być pewni, że podejmiemy odpowiednie działania, gdy dowiemy się o tym tutaj, w hrabstwie Charlotte”.

Jednak był jeszcze jeden szczegół, który zdawał się wprawiać szeryfa w osłupienie.

Kontynuacja artykułu pod postem

Malia uśmiechała się na policyjnym zdjęciu.

„Uśmiechać się na zdjęciu policyjnym?” – zapytał Bill Prummell. „Nie wiem, z czego tu się śmiać, skoro aresztowano cię za coś tak obrzydliwego”.

Co sądzicie o zachowaniu Malii Nummerdor, która uśmiechała się na zdjęciu z aresztu mimo tak potwornych zarzutów? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach. Udostępniajcie artykuł i dołączcie do dyskusji!

CZYTAJ TAKŻE:

Nagranie z kamery pokazuje reakcję męża po przyłapaniu żony i syna w łóżku

Straszne szczegóły historii czwórki dzieci, które spędziły 6 lat uwięzione w „mobilnym więzieniu” babci

 

Czytaj więcej na temat...