22-letni Daniel Waterman na krótko przed śmiercią wybudził się ze śpiączki, a to, co powiedział władzom, wszystko zmieniło.
Daniel Waterman doznał ciężkich obrażeń w wypadku samochodowym, który miał miejsce w lutym 2025 roku. Mężczyzna pochodzący z okolic Syracuse w stanie Nowy Jork, siedział na miejscu pasażera, podczas gdy jego ciężarna dziewczyna, 24-letnia Leigha Mumby, jechała autostradą międzystanową nr 95 w hrabstwie Flagler na Florydzie.
Podobno para zaczęła się kłócić podczas jazdy, a napięcie między nimi wzrosło tuż przed wypadkiem. Pojazd zjechał z drogi i Daniel odniósł ciężkie obrażenia.Jednak z chwilą, gdy wybudził się ze śpiączki, powiedział śledczym coś, co wszystko zmieniło.
Daniel Waterman zmarł 8 października 2025 r. w wyniku powikłań związanych z odniesionymi obrażeniami. Zdążył jednak powiedzieć policjantom, że Leigha Mumby celowo spowodowała wypadek.
Według dokumentów sądowych, na które powołują się magazyny „People” i „New York Post”, Daniel powiedział, że złość Leighi sięgnęła zenitu na chwilę przed wypadkiem i powiedziała: „Nie obchodzi mnie, co się stanie. Dostaniesz to, na co zasługujesz”
Zarówno Leigha Mumby, jak i dziecko przeżyły, mimo że ona również została ranna w wypadku.
Daniel Waterman próbował uciec
W maju 2025 roku Daniel Waterman opowiedział o tym, co doprowadziło do wypadku. Jak stwierdził jego dziewczyna wjechała samochodem w drzewo po kłótni, która rozpoczęła się, gdy powiedziała mu, że jest w ciąży, a on dostał SMS-a od kobiety z Nowego Jorku. Daniel powiedział też, że Leigha Mumby zaczęła niepewnie prowadzić. Choć próbował uciec z samochodu, to nie zdołał się wydostać, zanim doszło do wypadku.
Heather Waterman, matka Daniela, powiedziała później serwisowi syracuse.com, że SMS będący przyczyną kłótni był jedynie przyjacielską wymianą zdań między kibicami futbolu.
Jak powiedziała matka, w maju, gdy Daniel wciąż dochodził do siebie po śpiączce, porozumiał się ze śledczymi za pomocą tablicy. Jego pisemne zeznania doprowadziły do wstępnego aresztowania Leighi Mumby.
Podobno Leigha powiedziała władzom, że nie pamięta co było przyczyną wypadku. Tymczasem z akt sądowych wynika, że w lipcu postawiono jej pierwsze zarzuty za niebezpieczną jazdę, spowodowanie poważnych obrażeń ciała i pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Po śmierci Daniela władze zmieniły zarzuty na zabójstwo drogowe, jak poinformował magazyn „People”.
Rodzina Daniela Watermana skupia się teraz na uzyskaniu opieki nad dzieckiem, które ich zdaniem jest jego. „Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby ją do nas sprowadzić” – powiedziała Heather Waterman portalowi syracuse.com. „Chciał, żeby dorastała w Nowym Jorku z jego rodziną”.
CZYTAJ TAKŻE:
Aktorka wykorzystała nasienie zmarłego syna, by urodzić jego córkę za pośrednictwem surogatki
Mężczyzna przecięty przez wózek widłowy odpowiada na pytanie zadawane przez wszystkich