Nawet najbardziej niegroźnie wyglądające dziecko może stać się kimś zupełnie nie do poznania. W szczególności, gdy jego wczesne życie naznaczone jest chaosem, przemocą i porzuceniem.
Bez wątpienia tak też było w przypadku mężczyzny, o którym mowa w tym artkule.
To niemal nie do pomyślenia, że ten niewinnie wyglądający chłopiec ze zdjęcia, pewnego dnia stanie się jednym z najbardziej znanych przestępców w historii.
Chłopiec ten urodził się 12 listopada 1934 roku w Cincinnati w stanie Ohio. Matka miała 16 lat, tak więc jego wczesne życie było dalekie od stabilizacji. Natomiast ojciec chłopca był oszustem, który zniknął przed jego narodzinami.
W wieku czterech lat, po aresztowaniu matki za napaść i rabunek, chłopiec trafił pod opiekę ciotki i wuja w McMechen w Zachodniej Wirginii.
Jego matka, Kathleen, popełniła przestępstwo wraz ze swoim bratem, Lutherem, który rozbił butelkę o głowę mężczyzny, a następnie ukradł mu samochód. Luthera skazano na dziesięć lat więzienia, natomiast Kathleen na pięć lat, ale odsiedziała tylko trzy.
Wizyty u matki były obowiązkowe, chociaż chłopiec często protestował.
Kathleen w końcu wróciła do domu, a pierwsze tygodnie po wyjściu z więzienia opisano jako najszczęśliwszy okres w jego życiu. Jednak potem popadła w alkoholizm.
Trafił do poprawczaka
Matka znikała na całe dnie, zostawiała chłopca pod opieką zmieniających się opiekunek. W końcu zdecydowała się wysłać chłopca do poprawczaka, ale to nie powstrzymało jego zachowań. Jak później twierdził, w wieku dziewięciu lat podpalił już jedną ze swoich szkół. Często wpadał również w kłopoty z powodu wagarów i drobnych kradzieży.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

W wieku trzynastu lat trafił do szkoły dla chłopców Gibault w Terre Haute w stanie Indiana. Była ta katolicka instytucja prowadzona przez surowych księży, którzy wymierzali chłostę nawet za drobne przewinienia. Chłopiec wkrótce z niej uciekł. Najpierw do matki, która natychmiast go odesłała, a następnie do Indianapolis, gdzie aby przeżyć zaczął dokonywać włamań. Spał w lasach, pod mostami i wszędzie, gdzie tylko mógł znaleźć schronienie.
Potem nastąpiły aresztowania i pobyty w poprawczakach. W tym w szkole w Omaha w Nebrasce, gdzie w ciągu zaledwie czterech dni wraz z kolegą z klasy ukradł samochód i dokonał napadu z bronią w ręku w drodze do domu krewnego, gdzie odbywali praktyki u zawodowego złodzieja. Opracował nawet dziwaczną taktykę samoobrony, którą później nazwał „szaloną grą”. Wrzeszczał, wykrzywiał twarz i dziko wymachiwał rękami, aby przekonać silniejszych napastników, że jest niezrównoważony.
Przez krótki okres próbował żyć uczciwie i pracował jako kurier Western Union.
Jego zachowania były coraz gorsze
Jednak to nie trwało długo, szybko wrócił do starych nawyków. Jego przestępcze zachowania gwałtownie się nasiliły. W późniejszych badaniach psychiatrycznych określono go jako „antyspołecznego”.
W pewnym momencie aresztowano go za napaść seksualną na innego chłopca. Groził mu nożem, podczas odbywania kary w federalnym zakładzie poprawczym. Wielokrotnie dopuszczał się aktów seksualnych z innymi więźniami, co doprowadziło go do przeniesienia do zakładu o zaostrzonym rygorze. Wraz z ukończeniem dwudziestu jeden lat i jego zwolnieniem nastąpił okres serii manipulacji, kradzieży i przemocy, które zdefiniowały jego życie.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Jako dorosła osoba wykazywał niepokojącą zdolność do podporządkowywania sobie ludzi. Ożenił się, podróżował po stanach kradzionymi samochodami i zadawał się z grupami przestępczymi. Jego ambicja do kontrolowania kobiet obejmowała również próby zakładania kręgów prostytucji i romansów z nieletnimi dziewczętami. Za co był wielokrotnie karany więzieniem.
Podczas jednego z wyroków w więzieniu McNeil Island w stanie Waszyngton eksperymentował z hipnozą. Ćwiczył ją na współwięźniach, w tym na aktorze Dannym Trejo. Później te umiejętności stały się narzędziami w znacznie bardziej złowrogim przedsięwzięciu.
Kierował sektą
Pod koniec lat 60. jego stan psychiczny uległ całkowitemu załamaniu. Przekonał grupę podatnych na wpływy wyznawców, że jest prorokiem. Twierdził, że Beatlesi przemawiają bezpośrednio do niego poprzez swoje piosenki. Z tego złudzenia zrodził się niesławny plan „Helter Skelter”: wojna rasowa, w której on i jego wyznawcy mieli przetrwać w tajnym bunkrze na pustyni, a następnie zdominować czarną populację świata, która jak wierzył nie byłaby w stanie przetrwać.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Zanim dopuścił się morderstw, próbował odnieść sławę w muzyce, chciał przebić się na rockowej scenie Zachodniego Wybrzeża. Zaprzyjaźnił się nawet z Dennisem Wilsonem z The Beach Boys, ale sława i fortuna go omijały. Czuł się odrzucony i upokorzony, a jego obsesja przerodziła się w zemstę i ostatecznie w przemoc.
W sierpniu 1969 roku on i jego sekta dokonali brutalnego morderstwa aktorki Sharon Tate, jej nienarodzonego dziecka i czterech innych osób. Według jego zwolennika, Texa Watsona, wydano rozkaz „całkowitego zniszczenia wszystkich” w domu i uczynienia zabójstw „tak makabrycznymi, jak to tylko możliwe”. Następnej nocy zamordowano dwie kolejne ofiary, Leno i Rosemary LaBianca.
Ucieleśnienie zła
Charles Manson, uśmiechnięty chłopiec ze zdjęcia, stał się uosobieniem zła.
„Samo nazwisko Manson stało się metaforą zła, a zło ma swój urok” – oświadczył później prokurator Vincent Bugliosi.
Skazany za liczne morderstwa, w tym Tate, LaBianki, muzyka Gary’ego Hinmana i Donalda Shea, w 1971 roku Manson otrzymał karę śmierci. Prokuratorzy argumentowali, że chociaż Manson nigdy nie wydał wyraźnego rozkazu zabójstwa, jego przekonania i nauki były ewidentnym aktem spisku.
Jednak po zniesieniu kary śmierci w Kalifornii wyrok Charlesa Mansona zamieniono na dożywocie.
Pomimo dwunastokrotnego ubiegania się o zwolnienie warunkowe, Manson pozostał w więzieniu aż do śmierci w 2017 roku. Zmarł w wieku 83 lat, w wyniku zatrzymania krążenia powikłanego rakiem jelita grubego.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Jednak nawet po śmierci Charles Manson nadal wywiera wpływ na popkulturę. Muzycy przyjęli nazwy inspirowane jego osobą, a niezliczone książki, filmy dokumentalne i wywiady utrwaliły jego przerażające dziedzictwo.
Chłopiec, który kiedyś wyglądał tak niewinnie na zdjęciu, przeobraził się w postać, której imię na zawsze stało się synonimem manipulacji, morderstw i szaleństwa.
CZYTAJ TAKŻE:
Ten uśmiechnięty chłopiec wyrósł na jednego z najbardziej złych ludzi na świecie
Randy Kraft: mały chłopiec, który wyrósł na seryjnego mordercę