Pochodzili z przeciwległych krańców Kanady i różnymi drogami doszli do kokpitu samolotu.
Jednak w niedzielny wieczór los sprawił, że znaleźli się na pokładzie tego samego samolotu. A to, co później opowiadali pasażerowie, to historia, której nie zdołałby oddać żaden nekrolog.
Tragiczna katastrofa samolotu na lotnisku LaGuardia wstrząsnęła ludźmi w całych Stanach Zjednoczonych i na całym świecie.
Za nagłówkami i doniesieniami medialnymi kryją się prawdziwe ofiary i pogrążone w żałobie rodziny. Za sterami samolotu Air Canada Express CRJ-900, który w niedzielę wieczorem zderzył się z wozem strażackim na pasie startowym, znajdowało się dwóch pilotów.
W katastrofie zginęli oboje, a 41 osób trafiło do szpitala.

W chaosie katastrofy piloci podobno zrobili wszystko, co możliwe, aby uratować życie wszystkich osób na pokładzie samolotu i strażaków na pasie startowym. W tych ostatnich, krytycznych momentach, piloci włączyli ciąg wsteczny, co mogło zapobiec jeszcze większej tragedii.
Pojawia się coraz więcej szczegółów na temat tożsamości tych mężczyzn. Ich pochodzenia, życiowych dróg, którymi podążali, i ogromnego wysiłku, jaki włożyli w dotarcie do kokpitu.
Antoine Forest: Życie w powietrzu
Za sterami siedział 29-letni Antoine Forest, pochodzący z Quebecu, z małego miasteczka Coteau-du-Lac.
Z zaledwie 7800 mieszkańcami, Coteau-du-Lac to „miejsce, w którym każdy zna kogoś związanego z rodziną” – powiedziała burmistrz Andrée Brosseau w rozmowie z The Canadian Press. Śmierć Foresta głęboko wstrząsnęła tą zżytą społecznością.

Jego droga do kokpitu nie była łatwa. Zaczynał od latania samolotami typu bush w liniach lotniczych Air Saguenay, jednocześnie szkoląc się w zakresie konserwacji samolotów. Następnie przeszedł do Canadian Helicopters Limited, a następnie do Exact Air, gdzie awansował na asystenta kapitana.
Jego praciotka, Jeannette Gagnier, podzieliła się wspomnieniami o młodym pilocie, opowiadając, jak on i jego brat spędzali z nią lata. Chłopak szlifował swój angielski, bo był zdecydowany na karierę w lotnictwie.
„Był niepokonany” – powiedziała. „Zawsze się uczył, zawsze latał. Swój pierwszy lot odbył mając zaledwie 16 lat. Dzisiaj jest taki bolesny dzień…”

W grudniu 2022 r. Forest dołączył do Jazz Aviation LP jako pierwszy oficer, stanowisko, które zajmował w chwili katastrofy.
W czasie wolnym Forest żył pełnią życia: oddawał się pieszym wędrówkom, kajakarstwu, żeglarstwu i wspinaczce skałkowej.
Był w związku z Kahiną Gagnon, zawodową pilotką i oficerką Kanadyjskich Sił Zbrojnych.
Zaledwie kilka dni po tragicznym wypadku Kahina zamieściła na Facebooku zdjęcie siebie i Antoine’a z podpisem: „Miłość mojego życia”.

Cédric Forest, brat Antoine’a, w poniedziałek wieczorem umieścił na Facebooku serdeczny hołd.
„Miłego lotu, bracie!” – napisał. „O tak, słyszeliśmy to zdanie często, ale tym razem to już ostatni raz. Zawsze przychodziłeś i odchodziłeś, zawsze pełen nowych projektów. Znów nas zostawiłeś, zbyt wcześnie, by się pożegnać.
„Kocham cię, bracie” – dodał. „Możesz odejść z podniesioną głową”.
Mackenzie Gunther: Właśnie rozpoczyna swoją podróż
Obok Foresta w kokpicie siedział Mackenzie Gunther, młody lotnik, który niedawno ukończył Seneca Polytechnic, gdzie w 2023 r. uzyskał tytuł licencjata z wyróżnieniem w dziedzinie technologii lotniczej.
Dzięki programowi Jazz Aviation Pathways przeszedł bezpośrednio do roli pierwszego oficera — lot 2384 był częścią nowego, obiecującego rozdziału w jego życiu.
„Seneca składa najszczersze kondolencje rodzinie i przyjaciołom pana Gunthera, a także jego byłym kolegom i profesorom. Będzie nam go bardzo brakowało” – poinformowała uczelnia w oświadczeniu.
Właściciel kawiarni w Toronto, do której regularnie przychodził Mackenzie Gunther, podzielił się swoim smutkiem z dziennikiem The New York Post we wtorek.

„Kiedy po dniu nie otrzymałem odpowiedzi, pomyślałem, że to nie jest dobry znak” – powiedział Daniel Biro, właściciel i palacz kawy Rapid Ends Coffee w Peterborough w Ontario.
„MacKenzie był niesamowitym młodym człowiekiem. Ukończył studia zaledwie kilka lat temu. Był tu stałym bywalcem co tydzień, kiedy studiował” – dodał Biro, zaznaczając, że pilot niedawno się ożenił.
Biro powiedział, że przez lata zdarzało mu się rozmawiać z Guntherem o lataniu i widzieć na własne oczy, jak bardzo młody pilot był „podekscytowany” możliwością realizacji swoich marzeń.
„To była jego pasja, latanie. To było życie, które stracił zbyt wcześnie” – powiedział Biro. „Miał całe życie przed sobą. To ogromna tragedia”.
Pasażerowie wspominają bohaterstwo pilotów
Przerażające nagranie dźwiękowe z wieży kontroli ruchu lotniczego maluje sugestywny obraz chaosu. Błyskawiczne instrukcje, pilne decyzje i ostateczna, desperacka próba uniknięcia kolizji. Każde słowo podkreśla niewiarygodnie szybkie myślenie i profesjonalizm dwóch mężczyzn w kokpicie.
W Montrealu, Coteau-du-Lac i na Politechnice Seneca przyjaciele, rodziny i koledzy zmagają się z żałobą. Jednak nawet w obliczu tragedii odwaga pilotów jest czymś wspaniałym. Stawili czoła niewyobrażalnemu niebezpieczeństwu i działali z kunsztem, odwagą i bezinteresownością.
Jak zauważył jeden z pasażerów: „To bohaterowie ❤️”. I rzeczywiście, dla tych, którzy przeżyli, życie Antoine’a Foresta i Mackenzie Gunther nigdy nie zostanie zapomniane.”
CZYTAJ WIĘCEJ:
Ostatni ruch pilota samolotu Air Canada mógł uratować 74 życia
Mężczyzna zginął po tym, jak „wessał” go silnik samolotu