Mrożące krew w żyłach ostrzeżenie przed III wojną światową wyemitowane w rosyjskiej telewizji państwowej „bez obawy przed odwetem ze strony USA”

W miarę narastania napięć politycznych między USA, a ich europejskimi sojusznikami, wzmacniają się obawy dotyczące wybuchu III wojny światowej. Tymczasem Rosja otwarcie celebruje ten rozłam i sugeruje, że Moskwa może uderzyć „w dowolną część Europy” bez obawy przed odwetem ze strony USA.

Podział między USA i Europą w ciągu ostatniego roku znacznie się pogłębił. Prezydent Donald Trump nadal podważa sojusze międzynarodowe i podaje w wątpliwość zaangażowanie Ameryki w NATO i jego 32 państwach członkowskich.

„Uczyniłem [NATO] o wiele lepszym, o wiele silniejszym. Teraz jest tak dobrze. NATO jest teraz o wiele silniejsze” – powiedział Trump agencji Associated Press 20 stycznia. Jednocześnie jednak użył bardzo subtelnej groźby, aby podkreślić zależność NATO od Stanów Zjednoczonych: „Czy wam się to podoba, czy nie, [NATO] jest tylko tak dobre, jak my. Jeśli NATO nas nie ma, NATO nie jest zbyt silne”.

Następnego dnia, podczas wystąpienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, prezydent ponownie spotkał się z krytyką. W swoim przemówieniu Trump otwarcie zakwestionował, czy sojusznicy z NATO udzieliliby wsparcia Stanom Zjednoczonym, jednemu z 12 członków założycielskich, w obliczu kryzysu.

„Wiem, że przyjdziemy [NATO] na ratunek, ale naprawdę mam wątpliwości, czy oni przyjdą nam z pomocą” – według BBC powiedział Trump reporterom.

USA „bardzo niesprawiedliwie traktowane przez NATO”

Sceptycyzm Trumpa wobec NATO nie jest niczym nowym, ale staje się coraz bardziej dotkliwy. W Davos ponownie rozpalił kontrowersyjną, szeroko krytykowaną propozycję przejęcia Grenlandii i nalegał, aby sojusz poparł ten krok.

„Dążę do natychmiastowych negocjacji, aby ponownie omówić kwestię przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Tak jak my przejęliśmy wiele innych terytoriów w naszej historii, podobnie jak wiele państw europejskich” – powiedział Trump.

Jak stwierdził Trump taki krok wzmocniłby sojusz, a nie go osłabił. „Ale to nie stanowiłoby zagrożenia dla NATO. To znacznie wzmocniłoby bezpieczeństwo całego sojuszu, Sojuszu Północnoatlantyckiego. Stany Zjednoczone są traktowane przez NATO bardzo niesprawiedliwie” – kontynuował.

„Szczerze mówiąc, nie do zatrzymania”

Chociaż Trump oświadczył, że nie podejmie działań militarnych w celu aneksji Grenlandii, którą pomylił z Islandią, jego ton zaniepokoił sojuszników.

„Nigdy o nic nie prosiliśmy i nigdy niczego nie otrzymaliśmy. Prawdopodobnie niczego nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się na użycie nadmiernej siły, gdzie bylibyśmy, szczerze mówiąc, nie do zatrzymania. Ale tego nie zrobię, dobrze?” – powiedział, po czym dodał: „Nie muszę” i „Nie chcę używać siły”

Przed opuszczeniem Davos Trump ogłosił, że istnieją „ramowe założenia przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii”. Zaniepokoiło to europejskich przywódców, zwłaszcza w świetle wcześniejszych komentarzy, w których Trump ostrzegał, że świat „dowie się”, jak daleko jest gotów się posunąć, aby to terytorium stało się częścią Stanów Zjednoczonych.

’Przerażający’

Rozdźwięk zaostrzył się jeszcze bardziej, gdy Trump skrytykował rolę NATO w wojnie w Afganistanie.

W rozmowie z Fox Business w Davos Trump stwierdził, że sojusznicy z NATO trzymali się z dala od niebezpieczeństwa. „Nigdy nie potrzebowaliśmy [NATO], tak naprawdę nigdy o nic ich nie prosiliśmy” – powiedział w wywiadzie dla redakcji. „Wiesz, powiedzą, że wysłali jakieś wojska do Afganistanu, czy coś w tym stylu i tak właśnie było: trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu”.

Jednak według CNN fakty przeczą oświadczeniom Trumpa. Spośród około 3500 żołnierzy koalicji NATO, którzy stracili życie w Afganistanie, 2456 było Amerykanami, a 457 Brytyjczykami. Inne mniejsze kraje poniosły znaczne ofiary. Na przykład Dania straciła ponad 40 żołnierzy, mimo że na początku wojny liczyła nieco ponad 5 milionów mieszkańców.

Brytyjski premier Sir Keir Starmer nazwał komentarze Trumpa „obraźliwymi i, szczerze mówiąc, przerażającymi”.

„Nie dziwię się, że wyrządzili tak wielką krzywdę bliskim tych, którzy zginęli lub zostali ranni” – powiedział Starmer. „Gdybym się przejęzyczył lub wypowiedział te słowa, z pewnością bym przeprosił”.

Chociaż Trump później chwalił brytyjskich żołnierzy, nazywając ich „jednymi z najwspanialszych wojowników”, to nie przeprosił za swoje słowa.

„Zaatakować dowolną część Europy”

Jak podaje Express, w obliczu pogłębiającego się rozłamu w stosunkach transatlantyckich, rosyjskie media państwowe wykorzystały sytuację i opublikowały przerażające groźby.

W rosyjskiej telewizji państwowej, związany z Kremlem prezenter i propagandysta Władimir Sołowjow wygłosił mrożące krew w żyłach przesłanie: „Zasadniczo możemy zaatakować dowolną część Europy. Amerykanie nie odpowiedzą odwetem” – ostrzegł.

Oświadczenie Sołowjowa odzwierciedla narastającą w rosyjskich mediach narrację, że Stany Zjednoczone pod rządami Trumpa nie będą już wspierać NATO i Europy tak jak kiedyś.

Stwierdzono, że przyszły sojusz między USA i Rosją mógłby pozostawić narody europejskie „same sobie”.

Prezenter oskarżył zachodnich przywódców o prowokowanie Rosji poprzez ciągłe wspieranie Ukrainy i nazwał Kijów „martwym miastem”, pomimo nieustającego oporu stolicy Ukrainy i funkcjonowania rządu.

Chociaż większość krajów europejskich chroniona jest na mocy Artykułu 5 NATO, który wymaga zbiorowej obrony, to powtarzająca się krytyka sojuszu przez Trumpa zaniepokoiła wielu ludzi na Zachodzie. Wypowiedzi Sołowjowa podkreślają, że Kreml interpretuje te wewnętrzne rozłamy jako strategiczną okazję.

Czy uważasz, że Donald Trump przyczyni się do powstania globalnego konfliktu? Podziel się z nami swoją opinią i udostępnij ten artykuł, abyśmy mogli poznać opinie innych!

CZYTAJ TAKŻE:

Duński polityk został uciszony po tym, jak powiedział Trumpowi „odpierd*l się” podczas pełnego emocji przemówienia o Grenlandii

Były agent CIA twierdzi, że zna „prawdziwy powód”, dla którego Trump chce przejąć Grenlandię

 

Czytaj więcej na temat...