Najnowszy wpis Trumpa na portalu Truth Social na temat wojny wywołał wezwania do usunięcia go ze stanowiska

Nasila się krytyka społeczna po kontrowersyjnym oświadczeniu Donalda Trumpa. Tymczasem napięcia w związku z trwającym konfliktem między Iranem i jego sąsiadami w regionie wciąż rosną.

Po wcześniejszych skoordynowanych atakach z udziałem Stanów Zjednoczonych i Izraela sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje niestabilna. Przemoc rozprzestrzenia się w całym regionie. Kraje takie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar i Liban ucierpiały z powodu eskalacji działań wojennych.

W tamtym tygodniu Iran kontynuował ataki na obiekty energetyczne w Zatoce Perskiej. W piątek rano w kuwejckiej rafinerii ropy naftowej Mina al-Ahmadi wybuchł pożar po doniesieniach o ataku dronów, jak poinformowały liczne media.

Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

samoloty marynarki wojennej USA
Marynarka Wojenna USA za pośrednictwem Getty Images

Arabia Saudyjska również poinformowała o irańskich atakach dronów wymierzonych w bogate w ropę naftową wschodnie regiony kraju. Jednak podobno drony zestrzelono.

Tymczasem w nocy i nad ranem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie zawyły syreny ostrzegające przed nalotami.

W obliczu kryzysu Trump regularnie publikował aktualizacje na Truth Social, co wzbudziło zaniepokojenie krytyków, którzy uważają, że jego komentarze przyczyniają się do niestabilności.

Oświadczenie, które wywołało alarm

W szeroko komentowanym poście Trump odniósł się do doniesień o izraelskim ataku na irańskie pole gazowe South Pars, jedno z największych złóż gazu ziemnego na świecie.

Kilka minut po tej wiadomości ceny ropy wzrosły powyżej 105 dolarów za baryłkę.

South Pars odpowiada za około 70–75% całkowitego wydobycia gazu w Iranie, co czyni go kluczowym źródłem energii dla kraju. Po atakach Iran odpowiedział atakiem na Ras Laffan w Katarze, jeden z największych na świecie zakładów przetwórstwa skroplonego gazu ziemnego (LNG).

Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Donald Trump w niebieskim krawacie
Getty Images

W swoim wpisie Trump zasugerował, że Izrael przeprowadził te działania niezależnie, co poddano w wątpliwość.

W poście napisał:

„IZRAEL NIE PRZEPROWADZI ŻADNYCH ATAKÓW na to niezwykle ważne i cenne pole gazowe South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje się zaatakować zupełnie niewinny kraj, w tym przypadku Katar. W takim przypadku Stany Zjednoczone Ameryki, z pomocą lub bez zgody Izraela, wysadzą w powietrze całe pole gazowe South Pars z siłą i mocą, jakiej Iran nigdy wcześniej nie widział”.

Reakcje w internecie

Wiadomość ta szybko wywołała zaniepokojenie w internecie i wśród obserwatorów, zwłaszcza w obliczu rosnącego napięcia w regionie. Reakcje w internecie były szybkie i bardzo krytyczne, a wiele osób kwestionowało sposób, w jaki Trump poradził sobie z tą sytuacją.

Jeden z użytkowników napisał:

„Jest w tym tak bardzo zagubiony, że stracił kontrolę. 25 poprawka już obowiązuje. Zakończyć wojnę. To szaleństwo”.

Inni wyrazili podobne obawy:

„Nigdy w historii ludzie z tak małymi kwalifikacjami nie mieli większej siły rażenia”.

Ktoś inny dodał: „To prawdopodobnie najbliższa rzecz, jaka kiedykolwiek będzie przypominać przeprosiny ze strony Trumpa”.

„Iran to nie Wenezuela, ten człowiek nie ma racji” – napisała kolejna z osób.

Skutek

Wygląda jednak na to, że groźby Trumpa w Truth Social mogły odnieść pewien skutek. W czwartek premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że kraj wstrzyma się z atakami na kolejne obiekty energetyczne w Iranie na prośbę prezydenta USA Donalda Trumpa, po środowym ataku na South Pars.

Zamiast tego, w nocy z piątku na sobotę, izraelskie wojsko rzekomo zaatakowało to, co określiło jako infrastrukturę w Teheranie. Według źródeł cytowanych przez BBC, w całym mieście słychać było liczne eksplozje. Iran odpowiedział atakiem na kilka lokalizacji w Izraelu.

CZYTAJ TAKŻE:

Donald Trump wprost krytykuje NATO, chwaląc jednocześnie swoją „odwagę” w wojnie z Iranem

Oto lista krajów, które odrzuciły wezwanie Donalda Trumpa do przyłączenia się do wojny z Iranem – i jeden zaskakujący kraj, który się zgodził

 

Czytaj więcej na temat...