Przedstawiciele zoo odpowiadają na zarzuty, że małpka Punch jest stale „nękana”

Przedstawiciele ogrodu zoologicznego opiekującego się małpką Punch, małym makakiem, który podbił serca ludzi z całego świata, po tym jak odtrąciło go stado, opublikowali aktualizację informacji.

Historia Puncha, który mieszka w Ogrodzie Zoologicznym i Botanicznym w Ichikawa City w Japonii, stała się viralem.

Nagranie, które przedstawia małą małpkę rozprzestrzeniło się w internecie lotem błyskawicy. Można na nim zobaczyć, jak Punch na swoim wybiegu przytula pluszowe zwierzątko, niemal tak duże jak on sam. Opiekunowie zoo ujawnili, że matka makaka japońskiego odrzuciła go wkrótce po urodzeniu w lipcu ubiegłego roku. Bez opieki matki, niemowlę zaczęło kurczowo trzymać się wspomnianej zabawki, którą pracownicy określają jako swego rodzaju „matkę zastępczą”.

Za sprawą nagrania opublikowanego na portalu X 19 lutego przedstawiciele ogrodu zoologicznego Ichikawa City Zoo starali się rozwiać obawy internatów, jakoby Punch był ofiarą ciągłego prześladowania. Poinformowano, że nie interweniują, aby zapobiegać brutalnemu traktowaniu ze strony innych małp.

Tak więc powołując się na nagranie udostępnione w zeszłym miesiącu na X, na którym widać, jak Punch jest ciągnięty przez dorosłą małpę, prawdopodobnie matkę innej małpy, z którą próbował nawiązać kontakt, przedstawiciele zoo stwierdzili, że nie doświadczył on „poważnej agresji”.

„Mimo że Punch był wielokrotnie karcony przez inne małpy, żadna z nich nie wykazała wobec niego poważnej agresji” – wyjaśnili pracownicy zoo w zeszłym miesiącu.

Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

małpka Punch przytula się do pluszaka

„Obserwując tego rodzaju zachowania dyscyplinujące ze strony innych członków stada wobec Puncha, gdy ten próbuje się z nimi porozumieć, chcielibyśmy, abyście wsparli jego wysiłki, zamiast mu współczuć”.

Hierarchiczna społeczność makaków

Pomimo wydania tego oświadczenia, do zoo nadal docierają wiadomości od osób zaniepokojonych tym, że Punch jest ofiarą aktywnego „nękania”.

Przedstawiciele zoo obstają przy swoim stanowisku i twierdzą, że prezentowane zachowanie nie odbiega od normy. W poście na X wyjaśniono, że makaki „żyją w ściśle hierarchicznej społeczności. Osobniki dominujące wykazują 'działania dyscyplinujące’ wobec swoich podwładnych”.

„Te zachowania różnią się od 'przemocy’ ze strony ludzi” – dodali przedstawiciele zoo.

Kontynuując poinformowano: „Rośnie również liczba małp, które opiekują się Punchem lub bawią się z nim. Z tego powodu Punch spędza więcej czasu z dala od swojej pluszowej zabawki”.

Pracownicy ogrodu zoologicznego przyznali jednak, że część małp oskarżanych o znęcanie się nad Punchem 8 marca usunięto z jego wybiegu.

„Na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, że Puncha zaatakowano w sposób, który mógłby zagrozić jego przetrwaniu” – jak poinformowano.

„Co więcej, nie zamierzamy ignorować „dyscypliny” ani zmieniać sposobu opieki, aby wzbudzić współczucie ludzi i w ten sposób zwiększać liczbę odwiedzających nasze zoo lub zyski”.

Kontynuacja artykułu pod nagraniem

Jeśli chodzi o możliwość przeniesienia Puncha na inny wybieg, starano się wyjaśnić, że taka decyzja mogłaby mieć negatywne konsekwencje.

„Punch przyzwyczaił się do życia w tej grupie. Tak więc oddzielenie go teraz wiązałoby się z ryzykiem, że nigdy nie będzie mógł do niej powrócić i będzie musiał tak żyć do końca życia” – oświadczyli przedstawiciele zoo.

„Podzielamy Państwa obawy dotyczące Puncha. Wszyscy opiekunowie i personel zoo będą nadal współpracować, aby zapewnić Punchowi zdrowe życie w tej grupie małp”.

CZYTAJ TAKŻE:

Ekspert wyjaśnia, dlaczego matka Puncha go porzuciła i dlaczego inne małpy go „prześladują”

Zoo podaje nowe informacje na temat małpki Punch po obawach dotyczących jej wyglądu

 

Czytaj więcej na temat...