Mężczyzna utknął za lodówką na 10 lat – symulacja pokazała, co stało się z jego ciałem

Przez lata nikt nie wiedział, co stało się z mężczyzną z Iowa, który wybiegł z domu w czasie zamieci. Teraz za sprawą niepokojącej symulacji rzucono światło na to, jak doszło do tego, że ciało mężczyzny utknęło za lodówką supermarketu na prawie dekadę.

28 listopada 2009 roku około godziny 18:15, Larry Ely Murillo-Moncada wybiegł ze swojego domu w Council Bluffs w stanie Iowa i zniknął w szalejącej na zewnątrz śnieżycy.

Według CNN 25-latek wrócił ze zmiany w supermarkecie, w którym pracował poprzedniego dnia, w Święto Dziękczynienia i „zachowywał się irracjonalnie”.

„Stwierdził, że ktoś go śledzi, i że się boi” – powiedziała za pośrednictwem tłumacza matka Murillo-Moncady, według The Florida Times-Union.

Zaginięcie pracownika supermarketu zgłoszono następnego dnia.

Wkrótce w mieście pojawiły się ulotki, dzwoniono do znajomych i krewnych. Policja rozpoczęła poszukiwania, lecz pomimo wysiłków nie udało się natrafić na żaden wyraźny trop.

Mijały tygodnie i nie uzyskano odpowiedzi na to co stało się z mężczyzną. Sprawa utknęła w martwym punkcie, pozostawiając bliskich Larry’ego w niepewności.

Znaleziono szczątki w zaawansowanym rozkładzie

Sprawa zaginięcia mężczyzny pozostawała nierozwiązana przez prawie dekadę. Jednak w 2019 roku pracownicy, którzy sprzątali od dawna już pusty supermarket w Council Bluffs dokonali odkrycia, które wstrząsnęło zarówno śledczymi, jak i lokalną społecznością.

Kiedyś w tym budynku mieścił się supermarket No Frills, w którym pracował zaginiony Murillo-Moncada. Z chwilą, gdy pracownicy ekipy sprzątającej zaczęli usuwać regały i wyposażenie sklepu, który zamknięto w 2016 roku, odkryto ludzkie szczątki zaklinowane za jedną z dużych lodówek.

Matce przyszło do głowy, że ​​on „nigdy nie opuścił No Frills”

„To pierwszy raz w mojej karierze, kiedy widzę ciało w takim stanie” – powiedział sierżant Brandon Danielson, który pracował nad tą sprawą w 2009 roku.

Chociaż ciało było w zbyt zaawansowanym rozkładzie, aby można je było od razu zidentyfikować, Danielson stwierdził, że to może być Murillo-Moncada.

Późniejsze badania DNA potwierdziły, że szczątki należą do mężczyzny, który zaginął w listopadzie 2009 roku.

„Matce przyszło do głowy, że on nigdy nie opuścił No Frills” – powiedział Danielson w wywiadzie dla KETV Omaha. „Nie wiem, skąd jej się to wzięło, ale (jego rodzice) byli bardzo zdenerwowani”.

Znaleziono go podczas remontu

Odkrycie ujawniło tragiczny szczegół, którego mało kto mógł się spodziewać. Ciało Larry’ego pozostawało w supermarkecie przez lata, gdy sklep jeszcze działał, a także po jego zamknięciu.

„Nie słyszy się o takich przypadkach, o ludziach znalezionych podczas remontu” – powiedział Danielson w rozmowie z KETV Omaha. „Cały czas mamy przypadki zaginięć, ale to jest wyjątkowe”.

Chociaż Larry Ely Murillo-Moncada nie miał w noc swojego zaginięcia zaplanowanej zmiany w pracy, to śledczy ustalili, że wrócił do sklepu po wyjściu z domu i wspiął się na duże regały chłodnicze, co pracownicy sklepu robili często podczas uzupełniania towarów na półkach. Prawdopodobnie w pewnym momencie poślizgnął się i upadł głową w dół, około 3,5 metra w wąską szczelinę między lodówkami a ścianą.

Z chwilą, gdy znalazł się w tej ciasnej przestrzeni, ucieczka stała się praktycznie niemożliwa.

„Było zbyt głośno”

Nawet jeśli Larry wołał o pomoc, szanse na to, że ktokolwiek go usłyszy, były niezwykle małe. Jak wyjaśnił sierżant Danielson ​​ciągły hałas dochodzący z układu chłodniczego prawdopodobnie zagłuszał wszelkie próby wezwania pomocy.

„Było tak głośno, że prawdopodobnie nikt go nie usłyszał” – powiedział.

Późniejsza sekcja zwłok nie wykazała żadnych śladów po urazach, a władze stwierdziły, że śmierć Murillo-Moncady była wynikiem tragicznego wypadku. Sprawę oficjalnie zamknięto i zakwalifikowano jako śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

„Wołania o pomoc zostały zagłuszone”

Wraz z ujawnieniem szczegółów sprawy, w internecie zaczęła krążyć niepokojąca symulacja, która przedstawia możliwy przebieg wypadku.

Rekonstrukcja ukazuje to, jak ktoś mógł wpaść w wąską szczelinę za urządzeniem i utknąć w przestrzeni, która była niemal całkowicie niewidoczna.

Kontynuacja artykułu pod nagraniem

„Był w pułapce, ale jego wołanie o pomoc zostało zagłuszone przez hałas chłodziarek” – wyjaśnił twórca symulacji na X. „Dopiero 10 lat później nowy wykonawca rozpoczął prace w opuszczonym supermarkecie”.

Nagranie kończy się niepokojącym obrazem szkieletu „zaklinowanego” za zamrażarkami.

Co sądzisz o symulacji tego tragicznego wypadku? Podziel się swoją opinią w komentarzach i udostępnij artykuł, aby inni też mogli dołączyć do dyskusji.

CZYTAJ TAKŻE:

Symulacja pokazała, co dzieje się z nasieniem, gdy dostanie się do ciała

Symulacja, która pokazuje, co dzieje się z ciałem po śmierci

 

Czytaj więcej na temat...