Ten światowej sławy artysta i projektant mody był świadkiem śmierci swojej matki i przysiągł, że nigdy nie pozwoli, by pamięć o niej zgasła.
Czytaj dalej, aby poznać jego ciekawą i nietuzinkową historię.

W świecie mody jest wiele barwnych osobowości, ale niewiele z nich jest tak ekstrawaganckich jak Harald Glööckler. Choć jego nazwisko może nie być powszechnie znane, jego wyrazista twarz, mocno umalowana i ozdobiona dramatycznym akcentem, często gości na łamach światowych tabloidów.
Jednak droga do sukcesu i życia w blasku reflektorów była długa. Losy Haralda Glööcklera ukształtowała ciężka praca i trudne dzieciństwo.
Traumatyczne wychowanie
Każde dziecko zasługuje na bezpieczne i pełne miłości wychowanie, ale Harald Glööckler nigdy tego nie poznał. Dorastał w południowych Niemczech. Jego ojciec był agresywny i uzależniony od alkoholu. Ta niszczycielska kombinacja odcisnęła głębokie piętno na jego dzieciństwie.
„Film o zombie jest piękniejszy niż moje dzieciństwo” – powiedział w 2009 roku w wywiadzie dla Bilda .
Jakby okrutny i agresywny ojciec to było mało, młody Harald musiał również znieść ból utraty matki w tragicznych okolicznościach. Gdy Glööckler miał zaledwie 13 lat, jego matka zmarła w wyniku tajemniczego upadku ze schodów, który władze uznały za nieszczęśliwy wypadek.
Ale według Haralda, historia ta miała jeszcze drugie dno. „Kiedy miałem 13 lat, widziałem, jak mój ojciec zabił moją matkę” – wyznał, twierdząc, że ojciec zepchnął ją ze schodów. „Moje dzieciństwo skończyło się tego dnia”.

Od tego momentu Harald nie odezwał się już nigdy do ojca — ani jednym słowem. Ojciec Haralda zmarł 13 lat później, w 1992 roku.
Harald, mając zaledwie sześć lat, padł ofiarą napaści seksualnej ze strony przyjaciela rodziny. Z powodu niestabilnej sytuacji rodzinnej nigdy o tym nie mówił.
„Zajęło mi wiele lat, zanim zrozumiałem, że to nie była moja wina” – powiedział.
Harald Glööckler w młodości
Pomimo niezwykle trudnego dzieciństwa, Haraldowi udało się w końcu przekuć traumę w coś pozytywnego. Gdyby nie przemoc ze strony ojca, mógłby nigdy nie stać się jednym z najsłynniejszych projektantów na świecie.
Będąc świadkiem cierpienia swojej matki z rąk ojca, postanowił w każdy możliwy sposób stanąć w obronie kobiet.
„Kiedy miałam sześć lat, postanowiłam, że nigdy więcej nie chcę widzieć płaczących kobiet. Chciałem tylko, żeby każda kobieta poczuła się piękna”.

Zaczynał jako praktykant, potem pracował jako sprzedawca w domu mody. W końcu zdobył wystarczające doświadczenie i pewność siebie, by otworzyć własny sklep.
W 1987 roku, w wieku 22 lat, Harald otworzył swój pierwszy butik Jeans Garden, na jednej z najbardziej ruchliwych ulic tętniącego życiem Stuttgartu. Prowadził go wraz ze swoim menedżerem i partnerem życiowym, Dieterem Schrothem.
Trzy lata później Glööckler założył swoją najsłynniejszą markę odzieżową, Pompöös. Jego markę wspierali celebryci: Gina Lollobrigida, Brigitte Nielsen i Chaka Khan.
Z chwilą otwarcia własnego butiku, Glööckler stał się prominentną postacią w świecie mody. Znany z ekstrawaganckich ubrań i występów w telezakupach, projektuje szeroką gamę produktów – w tym odzież, kosmetyki i torby – sprzedawanych w ponad 80 krajach.
Jest oczywiście najbardziej znany w Niemczech, ale zyskał również międzynarodową sławę. Obecnie maluje i sprzedaje swoje dzieła, a nawet zaprojektował własną kolekcję biżuterii. W ostatnich latach był stałym jurorem niemieckiego programu Let’s Dance. Zajął się również muzyką i zagrał w filmie dokumentalnym „Harald Glööckler: Książę Mody” .
„Mój sukces wynikał z tego, że jestem bardzo autentyczny – ludzie to uwielbiają. A poza tym jestem bardzo sprytnym biznesmenem” – powiedział Glööckler w wywiadzie dla Fashion Week.
Harald Glööckler – partner
Harald Glööckler (59 lat) i Dieter Schroth (75 lat) są parą od ponad 30 lat. Para zawarła zarejestrowany związek partnerski w 2015 roku. Zanim się zakochali, Dieter był żonaty z kobietą, z którą miał dwie córki. Dzieci później zamieszkały z Glööcklerem i Schrothem, a teraz mają wnuki.
Według pary, prowadzą bardzo tradycyjne życie. Spotykają się z przyjaciółmi, piją kawę, jedzą kolacje i tak dalej. Dieter Schroth zmagał się jednak z problemami zdrowotnymi przez lata, ale Harald Glööckler zawsze go wspierał i stał u jego boku.
„Zajmuję się wszystkim w domu — gotowaniem, zakupami, opieką nad psem” — powiedział Glööckler dziennikowi Bild.

Chirurgia plastyczna
Patrząc na 65-letniego Haralda Glööcklera, widać wyraźnie, że stosował zabiegi kosmetyczne, aby zapobiegać powstawaniu zmarszczek. Niemiecki projektant otwarcie przyznaje, że poddał się licznym operacjom, aby zmienić kształt swojej twarzy zgodnie z własną wizją.
„Operacja plastyczna nie jest ani dobra, ani zła. Jest konieczna” – powiedział w wywiadzie dla Fashion Weekly.
Niektórzy ostro krytykowali Haralda Glööcklera za jego tandetny wygląd. Jego odważne użycie brokatu, ekstrawaganckich dodatków i charakterystycznego motywu korony nie zawsze spotykało się z dobrym odbiorem. Pomimo krytyki, Glööckler pozostaje bezkompromisowo wierny swojemu charakterystycznemu stylowi.

„Ktoś inny powiedział, że wyglądam jak syn Lizy Minnelli i Davida Gesta. Chodzi o to, że nie ma znaczenia, co ludzie piszą o tobie na blogach, ważne, żebyś był rozpoznawany. Jedyne, co jest złe, to być nudnym” – mówi.
660 000 dolarów na operacje plastyczne
Harald Glööckler nie szczędzi wydatków na operacje. Niedawno przeszedł operację piersi, aby poprawić kształt górnej części ciała.
Według wywiadu dla RTL projektant zainwestował 660 000 dolarów w różne zabiegi kosmetyczne.
„Starzenie się jest uciążliwe. Robię sobie zastrzyki, chodzę do fryzjera. To wszystko inwestycja w moją markę” – mówi 59-latek.
W czerwcu Harald Glööckler zszokował część swoich obserwatorów na Instagramie, publikując film, na którym widać, jak w jego policzkach tkwią dziesiątki różowych kaniul.
„To nie jest nowa biżuteria do twarzy ani nic innego; to lifting za pomocą nici” – wyjaśnia Glööckler w klipie.
59-latek po raz kolejny spotkał się z krytyką, a wielu jego fanów wyraziło obawy dotyczące licznych zastrzyków i zabiegów kosmetycznych.
Majątek Haralda Glööcklera
Bez względu na opinie na temat jego wyglądu, trudno zignorować fakt, że Harald Glööckler dodał światu barw podczas swojego pobytu na Ziemi.

Może być nieco kontrowersyjny, ale ma wielkie serce i przez lata angażował się w wiele godnych podziwu inicjatyw. Jako olśniewająca osoba publiczna, która uwielbia się wyróżniać, ceni sobie prywatność i cieszy się stabilnym i spokojnym życiem osobistym.
Biorąc pod uwagę jego trudny początek, imponujące jest to, jak poradził sobie z trudnościami i zbudował fortunę oraz cel w życiu. Jest nie tylko kreatywnym geniuszem, ale także zdyscyplinowanym i sprytnym biznesmenem, który zrewolucjonizował sprzedaż telewizorów w Niemczech. Według magazynu „Vermögen” jego majątek netto wynosi 10 milionów euro.
Przeczytaj więcej…