Sędzia skierował ostre słowa potępienia pod adresem rodziców trzyletniej dziewczynki, która zmarła na skutek rażących zaniedbań w północnej części stanu Nowy Jork.
Joycelynn Ann Dylewski zmarła 19 lutego 2025 roku, po tym jak przez długi czas przebywała w warunkach, które określono mianem „jednych z najgorszych”, z jakimi kiedykolwiek się zetknięto.
Służby, które przybyły do mieszkania rodziny Dylewskich w Corinth w stanie Nowy Jork, zobaczyły, jak owady pełzały po twarzy i skórze głowy dziecka. Zęby dziewczynki opisano jako „spróchniałe i czarne”, a w momencie zdejmowania czapki wypadł z niej karaluch. W późniejszym czasie lokal ten uznano za niezdatny do zamieszkania.
Zdaniem prokuratury u Joycelynn rozwinęła się ciężka anemia na skutek długotrwałej wszawicy, co doprowadziło do uszkodzenia serca i innych narządów. Dziewczynce podawano również klonidynę, powszechnie stosowany lek w leczeniu nadciśnienia tętniczego.
Sędzia oburzony postawą rodziców
Rodzice dziewczynki, 34-letni Matthew Dylewski i 33-letnia Samantha Dylewski, przyznali się do nieumyślnego spowodowania śmierci na skutek rażącego zaniedbania. Skazano ich na karę czterech lat pozbawienia wolności.
Podczas ogłaszania wyroku w sprawie Matthew, sędzia hrabstwa Saratoga, James Davis, nie przebierał w słowach.
„Zawiodłeś jako rodzic” – powiedział Davis, zwracając się do mężczyzny.
„Twoim jedynym zadaniem było zapewnienie jej bezpieczeństwa. Miała trzy lata, a ty zawiodłeś w najbardziej potworny sposób. Była całkowicie zależna od ciebie. Tej tragedii można było całkowicie uniknąć. To, co się stało, jest nie do pomyślenia”.
Przed ogłoszeniem wyroku Matthew zwrócił się do sądu.
„Bardzo bym chciał, żeby do tego nie doszło” – powiedział.
„Wolałbym, żebym to ja umarł zamiast mojej córki. Do dziś tak uważam”.
Kilka dni wcześniej przed tym samym sędzią stanęła Samantha, która usłyszała taki sam wyrok. Sędzia Davis powiedział jej, że cierpienie Joycelynn było widoczne dla wszystkich w jej otoczeniu, w tym dla jej rodzeństwa.
„Twoja córka cierpiała przez długi czas” – powiedział.
„Nawet pozostałe dzieci widziały, że cierpi z powodu twoich zaniedbań. Posiadanie dziecka to dar. Miałaś kilkoro dzieci i wszystkie one cierpiały z twojego powodu”.
Samantha oświadczyła w sądzie, że bierze na siebie pełną odpowiedzialność.
„Jako ich matka mam obowiązek chronić je przed krzywdą, a ja zawiodłam” – powiedziała.
Oprócz kary więzienia, oboje rodzice mają zakaz kontaktowania się z czwórką żyjących dzieci do 2038 roku.
CZYTAJ TAKŻE:
Rodzice oskarżeni o zaniedbanie dziecka: 11-latka urodziła w domu