Biały Dom odpowiada na viralowe zdjęcie AI, na którym widać pocałunek Donalnda Trumpa z asystentką, Natalie Harp

Zdjęcie, które wywołało burzę w mediach społecznościowych, wymusiło reakcję Białego Domu. Urzędnicy zareagowali pomimo tego, zdjęcie będące przedmiotem kontrowersji, nie było autentyczne. To dzieło AI.

Na zdjęciu widać, jak prezydent Donald Trump całuje się namiętnie ze swoją asystentką, Natalie Harp, na polu golfowym. Zdjęcie miało pochodzić z ich wyjazdu do Irlandii.

Zdjęcie szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych, a niektórzy użytkownicy zaczęli spekulować o ich romansie, a inni wykorzystali je do podsycania spekulacji na temat małżeństwa Trumpa z Pierwszą Damą Melanią Trump.

Jak informowaliśmy wczoraj, zdjęcie nie ma zweryfikowanego źródła i zostało wygenerowane lub zmanipulowane przez sztuczną inteligencję. Naukowcy i internauci zwrócili uwagę na szereg nieprawidłowości wizualnych, między innymi na fakt, że jedna z dłoni Harpa miała sześć palców. Wyraźniejsza wersja zdjęcia wydawała się również ujawniać oznaki powszechnie kojarzone z treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję.

Biały Dom stanowczo zaprzeczył, aby zdjęcie było prawdziwe. Rzecznik prasowy jasno dał do zrozumienia, że ​​zdjęcie, które trafiło do sieci, nie powinno być traktowane jako dowód jakiegokolwiek prawdziwego spotkania. Odmówili udostępnienia prawdziwych zdjęć Trumpa i Harp grających w golfa dla porównania, ale rzecznik określił zdjęcie jako „fałszywe bez cienia wątpliwości”.

Reakcja ta pojawia się na tle rosnącego zainteresowania Harp, która jest jedną z najbardziej zaufanych osób w otoczeniu Trumpa i często mu towarzyszy, m.in. podczas wyjazdów golfowych i podróży zagranicznych.

Harp, która od kilku lat ściśle współpracuje z Trumpem, bywa nazywana „żywą drukarką”, ponieważ podobno dostarcza mu artykuły i materiały dostępne w Internecie w formie wydrukowanych kartek.

Jej bliskość z prezydentem już wcześniej przyciągała uwagę mediów, ale nie ma potwierdzonych dowodów na to, że łączy ją z Trumpem romantyczny związek. Asystentka była z Donaldem i Melanią Trump na Grand Prix Freedom 250, a nagrania opublikowane na kontach Białego Domu w mediach społecznościowych zdawały się pomijać Natalie.

Kilka tygodni temu źródło w Białym Domu powiedziało dziennikarzowi Robowi Shuterowi,  że Melania jest tak naprawdę zadowolona z Natalie, ponieważ ta zaspokaja potrzebę uwagi Donalda.

„Melania nie znosi być częścią czyichś plotek, ale absolutnie nie chce, żeby Natalie odeszła” – powiedział informator. „Dlaczego miałaby to robić? Natalie zajmuje się wyczerpującą, całodobową opieką nad Donaldem, której Melania unikała latami”.

„Melania nie jest zazdrosna o Natalie – jest jej wdzięczna” – twierdzi. „Donald wymaga ciągłej uwagi, a Natalie autentycznie sprawia wrażenie, że lubi mu ją poświęcać. Dla Melanii to ogromna ulga”.

Czytaj więcej:

W sieci pojawiło się zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję, na którym Donald Trump i jego asystentka Natalie Harp „całują się na polu golfowym”

Lekarze dostrzegli u Donalda Trumpa niepokojący symptom, który może zwiększać ryzyko śmierci

 

Czytaj więcej na temat...