Bob Mackie zajmował się czymś więcej niż tylko szyciem ubrań. Dzięki swoim wizjom i talentowi stworzył niezliczoną ilość niezapomnianych postaci.
Od odważnych scenicznych stylizacji Cher po ekstrawaganckie kostiumy w The Carol Burnett Show. Mackie rozumiał, że moda może rozśmieszać ludzi, zapierać dech w piersiach i skłaniać do przemyśleń.
Hollywood straciło jednego ze swoich najbardziej charakterystycznych twórców.
Mackie zmarł w Palm Springs w Kalifornii w wieku 87 lat na zapalenie płuc, poinformował jego rzecznik. Jego zespół ogłosił tę smutną nowinę na Instagramie, gdzie napisali:
Z ciężkim sercem informujemy, że pan Bob Mackie odszedł dzisiaj. 87 lat żył pełnią życia, spełniając swoje marzenie o zostaniu projektantem mody i kostiumów, co było wszystkim, czego kiedykolwiek pragnął. Jego geniusz i niezwykłe projekty będą żyć wiecznie, nadal wnosząc piękno do tego świata.
W ciągu kilku godzin od tego ogłoszenia, gwiazdy z całego świata zaczęły przekazywać kondolencje.
Cher była z nim najbliżej. Przez wiele lat była jego muzą i prawdziwą przyjaciółką.
Para stworzyła jedne z najbardziej rozpoznawalnych stylizacji w historii rozrywki, a Cher oddała hołd Mackie na portalu X.
„Mój drogi Bob poszedł do nieba. Znając go, zabrał ze sobą cekiny, koraliki i szkicownik. Dobranoc, słodki Książę” – napisała.
Ich kreatywne partnerstwo pomogło na nowo zdefiniować, co może nosić gwiazda. Mackie ubierał Cher w kreacje, które były efektowne, ekstrawaganckie, a czasem celowo szokujące – i zawsze wiedział, jak sprawić, by błyszczała.
Ale Cher nie była jego jedyną legendarną klientką.
Mackie współpracował z Carol Burnett, Tiną Turner, Dianą Ross, Barbrą Streisand, Lizą Minnelli, Bette Midler i wieloma innymi gwiazdami.

Carol Burnett, której kultowy program telewizyjny Mackie pomógł przekształcić się dzięki swoim kostiumom, podzieliła się bardzo osobistym hołdem, dołączając zdjęcie z dawnych czasów.
„Smutek nie oddaje tego, co czuję. Bardzo go kochałam” – powiedziała 93-latka. „Jeśli chodzi o jego geniusz, są projektanci mody, którzy nie zajmują się kostiumami, i są kostiumografowie, którzy nie zajmują się modą. Bob robił wszystko. Nie było nikogo takiego jak on”.
Mackie projektował kostiumy do The Carol Burnett Show przez cały okres jego trwania, począwszy od 1967 roku. Burnett wspominała kiedyś, jak niezwykły potrafił być jego wkład pracy w cały projekt.
„Był najlepszy” – powiedziała w 2010 r. w wywiadzie dla magazynu People.
„Projektował 50 kostiumów tygodniowo na potrzeby naszego pokazu”.
Mackie nigdy nie uważał swojej pracy za zwykłe szycie ubrań.
„Nigdy nie należałem do tych, dla których moda była religią” – powiedział w 1994 roku. „Uwielbiam ubierać ludzi, ale samo tworzenie ubrań, które ludzie noszą, jest takie bezduszne. Bardziej frajdę sprawia mi tworzenie postaci lub wizerunku na potrzeby spektaklu – robienie czegoś, co jest emocjonalnie satysfakcjonujące dla publiczności i artysty. To właśnie tam jest moje serce”.
Ta filozofia stała się jego spuścizną.
Zdobył dziewięć nagród Emmy, trzy nominacje do Oscara i nagrodę Tony za serial „The Cher Show”. Jego projekty wciąż inspirują młodsze pokolenia, a gwiazdy takie jak Zendaya i Miley Cyrus sięgają po jego archiwalne stylizacje dekady po tym, jak wiele z jego najsłynniejszych kreacji pojawiło się po raz pierwszy.

Barbra Streisand nazwała Mackie’ego „niesamowitym talentem”.
„Projektował dla mnie w Funny Lady jeden przepiękny strój za drugim” – wspominała. „Może nadal projektować kreacje dla aniołów”.
Bette Midler wspominała go jako „niezwykle utalentowanego”, a Goldie Hawn opisywała go jako posiadającego „esencję anioła”.
Elton John, kolejny wieloletni klient i przyjaciel, podzielił się szczególnie serdecznym hołdem.
„Za każdym razem, gdy zakładałem coś, co stworzył Bob, czułem się naprawdę wyjątkowy. Jego kostiumy były dziełami sztuki, a on sam przejdzie do historii jako jeden z najbardziej legendarnych projektantów w Hollywood” – napisał.
„Jego ubrania były tak pięknie uszyte. Uwielbiał glamour, tak jak ja, ale przede wszystkim mieliśmy podobne poczucie humoru i świetnie się razem bawiliśmy. W morzu ego, on zdawał się go nie mieć. Jeden z najbardziej uprzejmych i niesamowitych ludzi, z jakimi miałem przyjemność pracować”.
Fran Drescher nazwała Mackie’ego „wspaniałą, utalentowaną osobą”, a stylista gwiazd Law Roach opisał go jako „jednego z najwspanialszych projektantów w historii amerykańskiej mody”.
Mackie poślubił LuLu Porter w 1960 roku i mieli syna, Robina. Para rozwiodła się trzy lata później.

Robin zmagał się z uzależnieniem i po wytrzeźwieniu zdiagnozowano u niego AIDS.
Zmarł w 1993 roku na skutek choroby związanej z AIDS.
„Jako rodzic chcesz tylko tego, co najlepsze. A kiedy tak się nie dzieje, marzysz tylko o tym, żeby zamienić się rolami” – powiedział Mackie o zmaganiach swojego syna w 1994 roku.
Później odkrył, że Robin ma córkę. Mackie’emu udało się odnowić kontakt z wnuczką, a ostatecznie poznał również swoje dwie prawnuczki.
Jego życie zawodowe trwało ponad sześć dekad, ale jego największym darem była prawdopodobnie radość, jaką przyniósł milionom ludzi poprzez swoją pracę. Pozostawił po sobie wnuczkę Alyssę Townsend, prawnuczki Kylę i Keirę Townsend oraz byłą żonę Lulu Porter.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Jennifer Lawrence dołączyła do Instagrama, a fani reagują na jej pierwszy post
Katie Holmes po latach utrzymywania życia prywatnego w tajemnicy, w końcu pokazała swojego chłopaka