Brzmi jak scena z filmu grozy, ale to rzadki i opisany w literaturze medycznej przypadek. Podczas operacji guza jajnika u 25-letniej pacjentki w Japonii lekarze natrafili na niezwykle nietypową postać potworniaka: wewnątrz znajdowała się zorganizowana struktura z „głową, tułowiem i kończynami” – na tyle przypominająca miniaturową postać, że w publikacjach popularnonaukowych zaczęto o niej pisać jak o „lalkowym ciele”.
Co dokładnie znaleziono?
W opisie przypadku, opublikowanym w bazie National Library of Medicine, autorzy wskazują, że była to dojrzała postać fetiform teratoma (bywa też określana jako „homunculus”) – bardzo rzadki wariant potworniaka, w którym tkanki różnicują się w sposób wyjątkowo uporządkowany.
Badanie mikroskopowe potwierdziło obecność wielu typów tkanek, m.in. struktur oka, ucha, zębów, kości i szpiku, fragmentów przewodu pokarmowego i tchawicy, a także tkanki nerwowej opisywanej jako elementy mózgu/układu nerwowego.
W praktyce oznacza to, że guz „potrafił” wytworzyć tkanki pochodzące z różnych listków zarodkowych – coś, co w potworniakach zdarza się często (np. włosy czy zęby), ale tak wysoki stopień uporządkowania jest skrajnie rzadki.

Potworniak, czyli guz, który potrafi „udawać” organizm
Potworniaki (teratoma) to guzy wywodzące się z komórek rozrodczych, które mają zdolność różnicowania w różne tkanki. W wersji najczęstszej – dojrzałej torbieli skórzastej jajnika – w środku mogą być np. tłuszcz, włosy czy zęby.
Ten przypadek jest inny, bo autorzy opisują, że struktura miała wyraźnie zaznaczone osie „przód-tył” i „lewo-prawo” oraz układ, który przypominał elementy anatomiczne ułożone „sensownie” w przestrzeni. To właśnie sprawia, że fetiform teratoma bywa porównywany do „mini-ciała”, choć wciąż jest to guz, a nie rozwijający się płód.
Czy to to samo co „płód w płodzie”?
W sieci takie historie często wrzuca się do jednego worka, ale medycyna rozróżnia pojęcia. Fetiform teratoma to szczególny typ potworniaka, natomiast „fetus in fetu” (płód w płodzie) to jeszcze rzadsze zjawisko związane z zaburzeniami wczesnego rozwoju bliźniaczego i zwykle ma inną charakterystykę. W artykułach popularnych łatwo o sensacyjne skróty, dlatego warto trzymać się terminologii z publikacji klinicznej.
Czy to groźne?
W opisywanym przypadku mowa o dojrzałym potworniaku, czyli zwykle zmianie łagodnej, choć oczywiście każdy guz wymaga oceny specjalisty i leczenia zgodnego z diagnostyką. Kluczowy przekaz z literatury medycznej jest prosty: potworniaki potrafią różnicować się w zaskakujący sposób, a „dziwność” wyglądu nie zawsze oznacza złośliwość – o tym decydują cechy histopatologiczne.
CZYTAJ TAKŻE:
Znajdujesz czasem na swojej skórze takie czerwone kropki? Sprawdź, co to oznacza
Madame Chiang miała w swojej diecie jeden szczególny składnik