Użytkownicy map Google wypatrzyli gigantyczną „czarną dziurę” na małej wyspie – prawda okazuje się oszałamiająca

Niewielka, bezludna wyspa na środku Pacyfiku wprawiła użytkowników map Google w osłupienie, gdy zdjęcia satelitarne pokazały coś, co wygląda jak gigantyczna czarna dziura w samym jej centrum.

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej.

Na pierwszy rzut oka zdjęcie wyspy wydaje się naprawdę dziwne.

O ile otaczający ocean widać jak na dłoni, łącznie z falami rozbijającymi się o brzegi wyspy, o tyle wnętrze tego skrawka lądu odcina się od reszty nienaturalnie ciemną barwą.

Naturalnie, internauci zrobili to, co potrafią najlepiej. Zaczęli szukać wyjaśnień.

Niektórzy użytkownicy zastanawiali się, czy Google celowo ocenzurowało centralną część wyspy. Pojawiły się też teorie spiskowe o tajnych instalacjach wojskowych i inne znacznie mroczniejsze scenariusze.

Jednak to co kryje się za tym dziwacznym zdjęciem jest znacznie mniej tajemnicze.

„Czarna dziura” to w rzeczywistości wyspa Wostok

Ten tajemniczy skrawek lądu to niezamieszkana wyspa Wostok, która należy do Republiki Kiribati.

Mimo że na zdjęciu satelitarnym wyspa wygląda niemal jak niewyjaśniona anomalia, to już dawno ją opisano i zbadano.

Ponad dekadę temu dziennikarze National Geographic odwiedzili ten odległy obszar w ramach ekspedycji, która celem było zbadanie tamtejszego morskiego ekosystemu.

Jeden z nurków, który badał okoliczne wody, wrócił na powierzchnię całkowicie oszołomiony tym, co zobaczył.

Nurek stwierdził: „to najlepsze nurkowanie w moim życiu”

Nurek Enric Sala opisał swoje wrażenia po eksploracji wód wokół wyspy Wostok.

„Właśnie wróciliśmy z nurkowania na wyspie Wostok. Zaliczyłem najlepsze nurkowanie w moim życiu”. Według Erica Sali, podwodny ekosystem był pełen morskiego życia. „Były wokół nas rekiny, ławice makreli, barakudy i ryby pokolcowate. Było tam dosłownie wszystko!”

Następnie nurek opisał to miejsce jako jedno z najbardziej dziewiczych, na jakie natknął się jego zespół. „To najbardziej dziewicze miejsce, w jakim nurkowaliśmy do tej pory. Znaleźliśmy je, to jest to. Wyspa Wostok”.

Eric Sala już nie mógł się doczekać na powrót do wody następnego dnia.

Mimo że na mapach Google wyspa może wyglądać jak rodem z filmu grozy, to istnieją dowody na to, że otaczające ją wody są w rzeczywistości siedliskiem dla niezwykle bogatego ekosystemu morskiego.

Użytkownicy mediów społecznościowych nadal uważają, że Google coś ukrywa

To jednak nie powstrzymało internautów od snucia własnych teorii.

Niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych są przekonani, że Google celowo zasłoniło środek wyspy, a ten ciemny kształt ma być dowodem na to, że coś się ukrywa.

Jednak znalazły się też osoby, które zaproponowały znacznie prostsze wyjaśnienie.

Centralną część wyspy Wostok pokrywa gęsta roślinność, która na zdjęciach satelitarnych może wydawać się niezwykle ciemna, zwłaszcza gdy ogląda się ją z góry.

Innymi słowy, nie ma tam żadnej gigantycznej dziury, która pochłaniałaby tę malutką pacyficzną wysepkę. To po prostu niezwykle gęsto zalesiony ląd, który z kosmosu wygląda akurat dość podejrzanie.

Co sądzicie o ciekawości ludzi dotyczącej tego, co kryje się na wyspie? Dajcie nam znać w komentarzach na Facebooku!

CZYTAJ TAKŻE:

Kwadratowe fale – poznaj przerażający cud natury

Poznaj te niewiarygodne, latające stworzenia o „ludzkich rozmiarach”

 

Czytaj więcej na temat...