Fani byli oszołomieni, gdy pojawiło się to zaskakujące wyznanie Bena Afflecka, które ponownie wywołało dyskusję. Hollywoodzki aktor wyznał kiedyś, że pewien bardzo intymny moment w jego karierze był w 100% prawdziwy.
Ben Affleck nie szczędził szczegółów i zdradził prawdopodobnie najbardziej intymny moment w filmie, jaki zagrał. W przebojowym thrillerze „Zaginiona dziewczyna”, z obsadą złożoną z Bena Afflecka, Emily Ratajkowski, Rosamund Pike i Neila Patricka Harrisa, aktor nie wstydził się pokazać na ekranie i mamy tu na myśli absolutnie wszystko.
Film „Zaginiona dziewczyna” otrzymał nominacje do kilku prestiżowych nagród, w tym do Oscara i nagrody BAFTA. Do dziś, dwanaście lat po premierze, film ten ma 88% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Być może jedna scena nagości przyczyniła się do tak imponującej oceny?
Jedną z, o ile nie najgłośniejszą, ze scen w filmie jest krótka scena nagości Bena Afflecka, która po bliższym przyjrzeniu się wydaje się pokazywać penisa, a gdy widzowie to zauważyli w internecie natychmiast zawrzało.
Ta trwająca ułamek sekundy scena pozostawała tematem rozmów nawet kilka tygodni później. Aktorzy i ekipa filmowa, w tym sam Affleck, od tamtej pory nieraz komentowali ten moment.
Ben Affleck potwierdza, że w tym filmie pokazano jego prawdziwego penisa
Wielu aktorów używa protez w nagich scenach, co wcale nie jest dziwne. Jednak Ben Affleck postawił na naturalność, gdy prezentował swoje „wyposażenie” na dużym ekranie.
W 2014 roku w rozmowie z Entertainment Weekly Ben Affleck powiedział: „Chcę skorzystać z okazji i podziękować Davidowi [Fincherowi] za to, jak mnie potraktował”.
„Mieliśmy w filmie scenę pod prysznicem. David zapewniał mnie, bo zaufanie między reżyserami, a aktorami jest kluczowe: 'Słuchaj, jeśli pochylimy kamerę w dół, nigdy nie zajdziemy wystarczająco daleko, by cokolwiek zobaczyć’. Dziękuję ci, Davidzie”.
Ben Affleck kontynuował: „I chciałbym ci podziękować za to, że dbałeś o chłód na planie. Bo jeśli masz mieć jedną szansę, żeby Ameryka zobaczyła twoje przyrodzenie, to chcesz, żeby było zimno.”
W tym czasie Ben Affleck był żonaty z aktorką Jennifer Garner, która również odniosła się do faktu, że jej mąż zagrał w filmie scenę nago.
„Muszę powiedzieć” – zwróciła się do Ellen DeGeneres. „Wiesz, uważam się za osobę, która lubi czynić dobro i chciałam się odwdzięczyć” – kontynuowała.
Wspominając moment, w którym Ben Affleck wrócił do domu i opisał scenę pod prysznicem, Garner kontynuowała: „To było coś w stylu: 'Hej, dzisiaj w pracy [reżyser David] Fincher namówił mnie, żebym wyszedł spod prysznica’. A ja na to: 'Super, mam nadzieję, że miał szerokokątny obiektyw’”.
CZYTAJ TAKŻE:
Nowy partner Jennifer Garner jest „jak kopia” Bena Afflecka