Aktywistka na rzecz prawa do śmierci podzieliła się ostatnią wiadomością

Po zdiagnozowaniu u niej jednej z „najgorszych chorób, jakie mogą wystąpić”, odważna brytyjska matka dwójki dzieci podjęła druzgocącą decyzję o zagłodzeniu się na śmierć. W ten sposób chciała zakończyć cierpienie swoich dzieci, których nie mogła już przytulać, gdy płakały.

Teraz jej poruszająca historia i emocjonalne przesłanie, którym podzieliła się przed śmiercią, poruszają serca ludzi na całym świecie.

W 2023 roku u 42-letniej Emmy Bray zdiagnozowano chorobę neuronu ruchowego (MND). To terminalna choroba neurologiczna, która stopniowo pozbawia organizm zdolności poruszania się, mówienia, jedzenia, a w końcu też oddychania.

„Czterech różnych specjalistów powiedziało mi, że mam najgorszą z możliwych chorób” – powiedziała brytyjska matka dwójki dzieci w wywiadzie dla „The Mirror” w czerwcu 2025 roku.

Emmy Bray rozmawiając z redakcją za pomocą urządzenia do komunikacji wzrokowej (urządzenia, które pozwala ludziom komunikować się za pomocą wzroku, sterując technologią) wyjaśniła, że ​​w ciągu kilku miesięcy od diagnozy straciła zdolność poruszania kończynami, wyraźnego mówienia i wykonywania najprostszych codziennych czynności.

„Czuję, że jestem teraz na etapie, w którym moja jakość życia jest bardzo ograniczona. Nie mogę już używać żadnej kończyny. Moja mowa jest poważnie ograniczona, mam trudności z jedzeniem i coraz ciężej mi oddychać. Komfortowo czuję się tylko w łóżku, a wizyty towarzyskie są wyczerpujące” – powiedziała chora kobieta.

„Nie mogę się podrapać, poprawić okularów ani przesunąć prześcieradła, jeśli jest mi za gorąco lub za zimno. Czuję, że tracę istotę siebie. Nadal jestem bardzo kochana, ale nie mogę być sobą i widzę ten smutek na twarzach wszystkich wokół”.

Nie mogła pocieszyć dzieci

Chora Emmy Bray nie była wstanie nawet pocieszyć dwójki swoich dzieci w wieku 14 i 15 lat, które przez „dwa lata bardzo cierpiały, żyjąc w żalu”, obserwując, jak choroba „krok po kroku” odbiera im mamę.

„Wyobraź sobie, że widzisz swoje płaczące i roztrzęsione dzieci, a nie możesz ich przytulić ani zwinąć się w kłębek w łóżku i otrzeć im łez. Tego zdecydowanie najbardziej nienawidzę w stwardnieniu zanikowym bocznym. Stopniowo odbiera im mamę” – powiedziała aktywistka na rzecz prawa do śmierci. Emmy dodała też, że obawia się traumatycznej, niegodnej śmierci, uduszenia się na oczach dzieci, podczas gdy jej stan zdrowia stale się pogarsza.

„Codziennie widzę ich ból i smutek i zrobiłabym wszystko, żeby im tego oszczędzić. Rozpaczliwie pragną mojego uścisku, a to nie zdarzyło się od lat” – powiedziała Emmy Bray w artykule dla „Mirror ”.

„Nigdy nie ma dobrego momentu na stratę mamy, ale wszystkie moje macierzyńskie instynkty chcą, żeby ta straszna rzeczywistość była dla nich jak najłatwiejsza.”

„Ostatnia rodzicielska decyzja ”

Chcąc oszczędzić swojej rodzinie „brutalnej” i „strasznej” śmierci, która ją spotka, Emmy Bray podjęła „ostatnią rodzicielską decyzję” i dokonała bolesnego wyboru, aby poddać się dobrowolnej śmierci głodowej.

Dobrowolne zaprzestanie jedzenia i picia (VSED) to legalna procedura zakończenia życia, która zazwyczaj prowadzi do śmierci w ciągu 10 do 14 dni. Ten trudny proces można znieść tylko dzięki opiece hospicyjnej, współczuciu i niezwykłej odwadze.

 „VSED to niełatwa śmierć, ale przy obecnym prawie w Anglii to jedyny sposób, abym mogła mieć nad nią kontrolę” – powiedziała Emmy Bray, która w momencie wywiadu miała zaplanowany już swój pogrzeb i napisaną mowę pogrzebową.

„Chcę chronić moje dzieci przed tym, by widziały, jak się duszę i walczę o oddech. Nie chcę umierać, ale umieram i pogodziłam się z nadchodzącą śmiercią. Wiem, że chcę umrzeć w otoczeniu bliskich, z muzyką i śmiechem, a nie w nagłych okolicznościach, gdy stan mojego zdrowia się pogorszy”.

Ostatnie pożegnanie

14 lipca w mediach społecznościowych Emmy Bray opublikowano post z ostatnim pożegnaniem. To wzruszające przesłanie miłości i pokoju wciąż porusza tysiące osób.

„Jeśli to czytasz, to znaczy, że zakończyłam swoje ostatnie okrążenie wokół słońca. Przeżyłam bardzo dobre życie, otoczona miłością, muzyką, śmiechem i chcę, aby to trwało w mojej pamięci. Zamiast uronić łzę (lub gdy to robisz), proszę, posadź drzewo, zadzwoń do przyjaciela, zrób jakiś gest dobroci lub poświęć chwilę na obejrzenie zachodu słońca” – napisała Emmy Bray w poście obok zdjęcia, na którym leżała w łóżku na tarasie z widokiem na drzewa.

Kontynuacja artykułu pod postem

„Przytulcie wszystkich trochę mocniej i kochajcie otwarcie. Proszę, otoczcie miłością, czasem i cierpliwością tych, którzy byli mi najbliżsi. I cytując Franka Turnera: Pamiętaj, że dane ci jest tańczyć kolejny dzień, ale teraz musisz tańczyć dla jeszcze jednego z nas”.

„Kocham was, pa.”

Historia Emmy Bray to przejmujące przypomnienie o odwadze, jakiej wymaga pożegnanie. To także świadectwo niezachwianej miłości matki, takiej, która nie pozwoliła, by ostatnie wspomnienia jej dzieci wypełnił strach i cierpienie.

Proszę, dajcie nam znać, co myślicie o tej poruszającej historii. Następnie podzielcie się nią z bliskimi, abyśmy mogli poznać także ich opinię.

CZYTAJ TAKŻE:

26-latka, która ma zakończyć swoje życie poprzez eutanazję, ujawnia swoją „listę rzeczy do zrobienia” przed śmiercią

56-latka, która jest w pełni sprawna fizycznie, wyrusza w podróż, aby odebrać sobie życie – a powód jest druzgocący

 

Czytaj więcej na temat...