Pytanie, które zadaje sobie każdy, dotyczące przyczyn zabicia Harambe, doczekało się odpowiedzi – 10 lat po jego śmierci

Dzień po świętowaniu swoich 17. urodzin Harambe został zastrzelony, gdy dziecko weszło na jego wybieg. Ta decyzja podjęta w ułamku sekundy pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych chwil w historii zoo, nawet 10 lat później.

27 maja Biały Dom udostępnił na X wpis oddający hołd „prawdziwemu patriocie” – zagrożonemu wyginięciem gorylowi nizinnemu o imieniu Harambe, który obchodziłby wówczas swoje 27. urodziny.

„Dziś wspominamy legendę” – głosił wpis. „Tego dnia w historii Harambe obchodziłby kolejne urodziny. Ikona, która stała się częścią historii internetu, kultury amerykańskiej i osi czasu całego pokolenia”.

Biały Dom kontynuował: „Jutro mija 10 lat, odkąd go straciliśmy. Stał się symbolem lojalności, siły, chaosu, jedności i niezwykłego piękna internetu, jednoczącego miliony ludzi w jednej sprawie: nigdy nie zapominając o Harambe.

„Wszyscy pamiętają, gdzie byli, kiedy usłyszeli tę wiadomość. I jakimś cudem, dekadę później, jego dziedzictwo wciąż żyje. Odszedł, ale nigdy nie został zapomniany. Spoczywaj w pokoju, prawdziwy patrioto”.

U wielu osób hołd ten przywołał wspomnienia historii, o której do dziś trudno zapomnieć.

Dziecko wspina się na ogrodzenie wybiegu dla goryli

Na długo zanim Harambe stał się światowym fenomenem, był 17-letnim gorylem mieszkającym w zoo w Cincinnati.

Zaledwie jeden dzień po jego urodzinach, 28 maja 2016 roku, wszystko się zmieniło.

Isaiah Dickerson, mający wówczas zaledwie 3 lata, był ze swoimi rodzicami, Michelle i Deonne, gdy przeskoczył 3-stopową barierę i spadł do znajdującego się poniżej wybiegu goryli.

Gdy pracownicy zoo pospieszyli na pomoc, wezwali zwierzęta do opuszczenia habitatu. Dwie samice goryli odeszły zgodnie z poleceniem, ale Harambe został i skierował się w stronę dziecka , donosi „LA Times” .

Zwiedzający z przerażeniem obserwowali, jak ważący 450 funtów samiec zbliżał się do dziecka, wlókł chłopca przez fosę, nosił go po wybiegu i pozostawał blisko niego, podczas gdy wokół wystawy gromadził się tłum.

W miarę rozwoju sytuacji, obawy szybko rosły. Niektórzy krzyczeli o pomoc, podczas gdy inni wyciągali telefony i nagrywali spotkanie, niepewni, jak się skończy.

„Goryl był wyraźnie pobudzony; goryl był wyraźnie zdezorientowany” – powiedział dyrektor zoo Thane Maynard o Harambe, według „LA Times”. „Jego ramiona są tak duże jak nasze nogi. Mają ogromne dłonie, niezwykle silne. I to było ryzyko”.

W ciągu kilku minut władze zoo podjęły decyzję, która miała się za nimi ciągnąć przez lata.

Harambe został postrzelony i zabity, natomiast chłopiec przeżył, odnosząc jedynie lekkie obrażenia.

Podział

Niemal natychmiast opinia publiczna podzieliła się. Niektórzy uważali, że Harambe starał się chronić dziecko, wskazując jednocześnie na nieodpowiedzialność rodziców.

Inni twierdzili, że nikt nie mógł z pełnym przekonaniem przewidzieć działań potężnego dzikiego zwierzęcia w tak stresującej i nieprzewidywalnej sytuacji.

W miarę jak debata nabierała tempa, krytyka wykraczała poza samo zoo. Matka chłopca, Michelle Gregg (Dickerson), po incydencie spotkała się z ostrą krytyką w internecie.

„Mój syn jest cały i zdrowy, wyszedł z tego zdarzenia z wstrząsem mózgu i kilkoma zadrapaniami… bez złamanych kości ani obrażeń wewnętrznych” – napisała Michelle Gregg (Dickerson) w usuniętym później poście na Facebooku, według magazynu People . „Jako społeczeństwo, szybko oceniamy, kiedy rodzic może spuścić dziecko z oka, a jeśli ktoś mnie zna, to wie, że bacznie obserwuję swoje pociechy. Wypadki się zdarzają”.

Dlaczego Harambe został zabity?

Z biegiem lat śmierć Harambego przekształciła się z tragicznego incydentu w zoo w jeden z najtrwalszych momentów kulturowych internetu. Choć goryl stał się symbolem dla milionów internautów, debata wokół jego ostatnich chwil nigdy nie ucichła.

Wielu miłośników zwierząt nie rozumiało, dlaczego Harambe nie został po prostu uspokojony.

„Środki uspokajające nie działają w sposób, w jaki ludzie wyobrażają to sobie w filmach” – powiedział Erik Crown , reżyser filmu dokumentalnego Harambe z 2023 roku.

„Nie wystrzeliwuje się strzałki ze środkiem usypiającym, a ktoś pada, bo tak naprawdę system przechodzi w stan nadbiegu, który następnie go wyłącza.

„Może to zająć nawet 20, 25 minut, zanim stanie się aktywny, zwłaszcza w dużym gorylu” – wyjaśnił Crown. „To mogło zdenerwować Harambe, mogło doprowadzić do innego, a nawet bardzo niebezpiecznego dla chłopca, wyniku”.

Zwierzęta przetrzymywane w więzieniach

Chociaż wiele osób nadal chciałoby, aby sytuacja zakończyła się inaczej, Crown stwierdził, że nie sądzi, aby personel zoo miał wówczas do dyspozycji realne, nieśmiercionośne rozwiązanie.

„Choć wolelibyśmy, żeby cała sprawa zakończyła się bezkrwawo, nie sądzę, żeby opiekunowie zoo mieli jakikolwiek wybór co do sposobu realizacji programu. Właśnie dlatego uważamy, że nie powinniśmy już narażać zwierząt na niebezpieczeństwo w niewoli” – dodał Crown, odnosząc się do uwięzionych zwierząt, które powinny pozostać w swoim naturalnym środowisku.

Co sądzisz o sposobie, w jaki zoo w Cincinnati poradziło sobie z incydentem z Harambe? I czy uważasz, że rodzice chłopca powinni zostać oskarżeni po tym, jak ich dziecko weszło na wybieg? Podziel się z nami swoją opinią, a następnie podziel się tą historią, abyśmy mogli rozpocząć dyskusję!

CZYTAJ TAKŻE:

Binti Jua: historia goryla, który zadziwił świat

Goryle uczą odwiedzających zoo ludzi o kwiatkach i pszczółkach

 

Czytaj więcej na temat...