O misji Artemis II powiedziano już całkiem sporo. Astronauci Victor Glover, Christina Koch, Jeremy Hansen i Reid Wiseman ustanowili nowy rekord najdalszego dystansu od Ziemi, jaki kiedykolwiek przebył człowiek. To wzmogło tym samym zainteresowanie opinii publicznej podróżami kosmicznymi.
Przelot obok Księżyca, który NASA rozpoczęło 1 kwietnia 2026 roku, był pierwszym załogowym lotem poza niską orbitę okołoziemską od czasu misji Apollo 17 z 1972 roku.
Sama misja była swego rodzaju testem, który ma utorować drogę kolejnym misjom Artemis. Ich celem jest umieszczenie ludzi na powierzchni Księżyca w ciągu najbliższych kilku lat.
Załoga Artemis II powróciła na Ziemię
Załoga pomyślnie wylądowała w Oceanie Spokojnym 10 kwietnia 2026 roku o godzinie 20:07 czasu wschodniego. Nastąpiło to po przebyciu niesamowitej odległości 407 000 kilometrów od Ziemi.
Mimo że członkowie załogi Artemis II ze swojej wyprawy powrócili cali i zdrowi, to po dziewięciu dniach spędzonych w kosmosie prawdopodobnie doszło u nich do pewnych zmian fizycznych.
Jeśli zastanawiasz się, czy wyprawa w kosmos dalej niż dotarł jakikolwiek inny człowiek może mieć potencjalnie negatywny wpływ na organizm, to nie jesteś sam. Astronauci, którzy wylatują poza orbitę Ziemi, mogą po wszystkim zmagać się z różnymi problemami i konsekwencjami takiej podróży.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Według Sky News, takie podróże narażają astronautów na działanie wysokoenergetycznego promieniowania. Na Ziemi atmosfera i planetarne pole magnetyczne zapewniają ochronę za pośrednictwem tarczy zwanej magnetosferą. Osoby, które zapuszczają się poza tę tarczę, tracą oczywiście korzyści z jej ochrony.
Może to skutkować zwiększonym ryzykiem rozwoju raka, uszkodzeń DNA, chorób neurodegeneracyjnych, problemów sercowo-naczyniowych i zaburzeń układu odpornościowego u astronautów.
Dr Haig Aintablian, dyrektor medycyny kosmicznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, powiedział w wywiadzie dla Sky News: „Po opuszczeniu niskiej orbity okołoziemskiej traci się znaczną część ochrony, którą zapewnia pole magnetyczne Ziemi”.
Długość misji ma znacznie
Co więcej, astronauci podczas długich misji odczuwają wpływ braku grawitacji na swoje ciała. Na pierwszy rzut oka może to nie wydawać się zbyt poważne. Jednak może być bardziej problematyczne, niż wiele osób zdaje sobie z tego sprawę.
„Ciało jest zbudowane do życia i pracy w warunkach grawitacji” – wyjaśnił dr Aintablian. „W momencie, gdy zanika grawitacja, ucho wewnętrzne musi się zaadaptować do nowych warunków. Mięśnie i kości są wykorzystywane w inny sposób, a płyny ustrojowe przemieszczają się ku górze, w kierunku głowy.
„Stąd można zaobserwować zmiany w równowadze, sile, a w niektórych przypadkach także w widzeniu”.
Według NASA, wraz z każdym miesiącem, który spędzi się w kosmosie, gęstość kości człowieka zmniejsza się o około 1%, jeśli nie podejmie się środków ostrożności. Astronauci mogą również doświadczyć zaniku mięśni (osłabienia mięśni) poza Ziemią.
Niektórzy astronauci zgłaszają również bóle głowy, chorobę lokomocyjną, zawroty głowy, problemy z układem sercowo-naczyniowym i zaburzenia snu.
Na szczęście, jak twierdzi dr Aintablian, symptomy te zanikają z czasem, po powrocie astronauty na Ziemię.
„Niektóre zmiany mogą wymagać dłuższego czasu rekonwalescencji, a inne, szczególnie te dotyczące wzroku lub kości, mogą utrzymywać się po zakończeniu misji”– powiedział lekarz.
Odnosząc się do sposobu, w jaki NASA monitoruje zmiany fizyczne, które mogły zajść u załogi Artemis II, dr Aintablian powiedział: „Podczas misji takiej jak Artemis II lekarze biorą pod uwagę nie tylko samopoczucie załogi, ale także to jak reagują ich ciała w czasie rzeczywistym”.
Kontynuując dodał: „Istnieje szeroki zakres badań w tym zakresie. W tym badanie krwi i innych próbek biologicznych. Badanie równowagi i układu przedsionkowego, ocena siły i układu sercowo-naczyniowego, monitorowanie snu oraz ocena zdrowia psychicznego”.
CZYTAJ TAKŻE:
Dlaczego zdjęcie Ziemi z Artemis II różni się od kultowego zdjęcia z 1972 roku
Szczegóły z nagrania podczas misji Artemis II sugerują, że misja jest sfingowana