W wieku 91 lat, po liftingu twarzy, ta legendarna aktorka nadal przyciąga wzrok – zobacz jej metamorfozę

Starzenie się to coś, przez co wszyscy przejdziemy. Tymczasem niektórzy, zwłaszcza w Hollywood, decydują się na botoks, lifting twarzy lub operacje plastyczne, aby zapobiec zbyt szybkiemu starzeniu się. Ta 91-letnia aktorka zrobiła dokładnie to samo, ale niektórzy mogą jej nie rozpoznać.

Stała się supergwiazdą, nominowana do kilku Oscarów, a nawet je zdobyła. Choć dziś ma 91 lat, ta legendarna aktorka nie zamierza zwalniać tempa.

Urodziła się 24 kwietnia 1934 roku w Richmond w stanie Wirginia. Jej matka była nauczycielką. Jej młodszy brat odniósł sukcesy jako reżyser i aktor. Ta obecnie legendarna aktorka została znakomitą tancerką baletową i po ukończeniu szkoły średniej przeprowadziła się do Nowego Jorku, aby rozpocząć karierę aktorską.

Przeprowadzka do Wielkiego Jabłka w tym wieku może zaniepokoić wielu rodziców. Ale dla niej tak nie było.

„Nie byli zaskoczeni. Byłam w show-biznesie praktycznie od trzeciego roku życia” – powiedziała kiedyś magazynowi Variety. „Byli tak pewni, że wszystko będzie dobrze, że tak się stało” – kontynuowała.

Getty Images

„Nie przyszło mi do głowy, że powinnam mieć pewność siebie. Teraz już tak. Teraz o tym myślę i myślę: »Och, co oni sobie myśleli?«. Miałam w sobie pewną dozę tego, co nazwałabym wyrafinowaną naiwnością, bo, jak już wspomniałam, chodziłam do szkoły baletowej od trzeciego roku życia” – kontynuowała.

„Ale kiedy mieszkaliśmy w Arlington i Richmond, zawsze jeździłam sama autobusem na zajęcia baletowe, uczyłam się jak być sama, mając pewność, że wszystko będzie dobrze, i wracałam nocą sama do domu przez las.”

Debiut w filmie Hitchcocka

W tym momencie swojej kariery zmieniła również imię. Po tym, jak została zatrudniona jako chórzystka i dublerka drugiej odtwórczyni głównej roli, Carol Haney, w musicalu „The Pajama Game” na Broadwayu, otrzymała szansę na wielki sukces. Haney złamała kostkę, a młoda kobieta, która całe życie uczyła się baletu, otrzymała szansę na wielki sukces, przejmując rolę.

Producent filmowy Hal Wallis odkrył ją i zaproponował jej kontrakt. To był początek kariery, która trwała ponad 60 lat i zaprowadziła ją w niesamowite miejsca.

Jej debiut filmowy miał miejsce w 1955 roku, kiedy zagrała w filmie Alfreda Hitchcocka „ Kłopoty z Harrym” . Jej wyjątkowy, chłopięcy wygląd sprawił, że była pożądana w Hollywood i dostawała coraz więcej ról.

Getty Images

Niedługo potem otrzymała swoją pierwszą nominację do Oscara. W ciągu pięciu lat otrzymała trzy nominacje do Oscara. Wszystkie za najlepszą rolę kobiecą w filmach ” Some Came Running ” (1958), „Garsoniera” (1960) i „Irma De Douche” w 1963 roku. Otrzymała łącznie 6 nominacji, a w 1984 roku zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki za ” Warunki czułości”.

Shirley MacLaine – jedna z największych gwiazd w historii rozrywki

Co więcej, zdobyła siedem Złotych Globów i jedną nagrodę Emmy, ale jej osiągnięcia wykraczają poza konkretne kreacje aktorskie. Zdobyła Złotego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie, a w 1998 roku otrzymała nagrodę im. Cecila B. DeMille’a za wybitny wkład w rozrywkę.

Lista wyróżnień jest długa, w tym nagroda Amerykańskiego Instytutu Filmowego (AFI) za całokształt twórczości. Jednak Shirley MacLaine, o której mówimy, nie jest jeszcze gotowa do odejścia. W lutym Deadline donosił, że 91-letnia legendarna aktorka zagra główną rolę w nadchodzącym filmie „Margret and Stevie” , którego bohaterką jest pisarka i ilustratorka Margret Rey.

Shirley MacLaine to prawdziwa legenda branży rozrywkowej. Jaki jest więc sekret jej długiej i udanej kariery?

„Mówię ludziom prawdę, nie jestem diwą. To wynik mojego treningu baletowego w dzieciństwie. Musiałam po prostu ciężko, uczciwie pracować, z odrobiną szczęścia” – powiedziała MacLaine w wywiadzie dla Variety w 2020 roku.

Getty Images

„Pozostałam w branży i nigdy nie myślałam o odejściu, bo chciałam opłacić bilety lotnicze i podróżować. Nie podchodziłam do życia w stylu Hollywood. Wolałam podróżować do kraju, w którym jeszcze nie byłam. Więc kiedy myślę o swoim życiu, nie jestem pewna, czy nie postawiłabym podróży nieco wyżej niż show-biznes”.

Chwalona za przyziemną osobowość

Aktorka udowodniła, że ​​jest „jedną z wielu”, nie ukrywa się w ogromnej rezydencji i nie unika swoich fanów, którzy przez lata obdarzali ją ogromną miłością.

Pod koniec marca została sfotografowana w Malibu, zajadając się ostrygami i popijając piwo. Miała na sobie miętowozieloną bluzę z kapturem i czarne okulary. Unosząc widelec, uśmiechnęła się do obiektywu.

Fani szybko zaczęli chwalić Shirley MacLaine za niesamowity strój i wygląd osoby bardzo twardo stąpającej po ziemi.

„Kto nie kocha tej pani? Klasyka” – napisał ktoś.

„Uwielbiam ją! To takie cudowne widzieć ją cieszącą się życiem!” – dodała druga osoba.

Trzecia osoba stwierdziła: „Jedna z ostatnich wielkich”, a czwarta zachwyciła się„Wygląda dobrze jak na 91 lat i świetnie się bawi, wspaniale ”.

Getty Images

Shirley MacLaine zawsze była chwalona za swój wygląd. W międzyczasie, około 40 lat temu, zdecydowała się na lifting twarzy. Kwestia botoksu, chirurgii plastycznej i innych zabiegów od dawna budzi emocje w Hollywood. Niektórzy decydują się w ogóle nie dotykać twarzy, podczas gdy inni robią to, powiedzmy, trochę do przesady.

Przyznała się do wykonania liftingu twarzy

MacLaine w wywiadzie dla „The Guardian” w 2007 roku opowiedziała o swoim podejściu do chirurgii plastycznej i liftingu twarzy. Stwierdziła, że ​​jej młodszy brat, słynny Warren Beatty, był „najpiękniejszy w rodzinie”. Kiedy zaczęła zauważać zmarszczki na twarzy, miała jasny pomysł na to, co chce robić w przyszłości.

„Właśnie w zeszłym tygodniu zakochałam się w swoich zmarszczkach, bo zastanawiałam się: czy powinnam zrobić sobie botoks? Podoba mi się myśl, że mam 73 lata i prawie na tyle wyglądam” – powiedziała MacLaine w 2007 roku. „Jakieś 30 lat temu przeszłam lifting twarzy. Cieszę się, że to zrobiłam. Teraz jednak wszystko wróciło do normy. Martwię się, że przytyję. Nie tyle pod względem estetycznym, co pod względem tego, co to oznacza dla ciała. Ale nie poddam się liposukcji. Chodzę na spacery po plaży i po wzgórzach w Malibu”.

Shirley kontynuowała: „Rozciągam plecy i niektóre problemy ze szkieletem. Prawdopodobnie spowodowane tańcem na wysokich obcasach i na cemencie zamiast na drewnie. Nigdy nie byłam na tyle dobrą tancerką, żeby zrobić sobie krzywdę, i zawsze byłam bardzo ostrożna”.

Shirley MacLaine to jedna z największych gwiazd w historii rozrywki. Udostępnij ten artykuł na Facebooku znajomym i rodzinie, jeśli Ty również uważasz, że jest świetną aktorką.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Oglądał śmierć swojego brata i zmagał się z uzależnieniem, a mimo to stał się jedną z największych gwiazd

Życie światowej supergwiazdy: miłość, strata i walka o utrzymanie się na scenie

 

Czytaj więcej na temat...