Ostatnie słowa „Grizzly Mana” przed tym, jak zjedzono go żywcem

Timothy Treadwell z dnia na dzień stał się sławny na całym świecie. Jednak stało się to z tragicznego powodu. W 2003 roku wraz ze swoją dziewczyną Amie Huguenard wyruszył do Parku Narodowego Katmai na Alasce.

To, co miało być kolejnym bliskim spotkaniem z uwielbianymi przez niego niedźwiedziami grizzly, stało się ostatnią podróżą. Na mrożącym krew w żyłach nagraniu audio uchwycono chwile przed jego śmiercią. Zabił go niedźwiedź.

Podróż zakończyła się horrorem

Timothy Treadwell urodził się w Mineola na Long Island w stanie Nowy Jork i od najmłodszych lat okazywał miłość do zwierząt. Jednak dopiero, kiedy bliski przyjaciel przekonał go do podróży na Alaskę, narodziła się jego wielka fascynacja niedźwiedziami.

W swoich wspomnieniach „Among Grizzlies: Living with Wild Bears in Alaska” Timothy Treadwell opowiedział o tym, jak pod koniec lat 80 narodziła się w nim misja ochrony tych zwierząt. Nastąpiło to, wkrótce po tym, jak przeżył niemal śmiertelne przedawkowanie heroiny. Timothy przypisywał swoje wyzdrowienie spotkaniom z dzikimi niedźwiedziami. Jak napisał od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczył jednego z nich na wolności, wiedział, że jest z nimi nierozerwalnie związany.

Kontynuacja artykułu pod postem

Timothy Treadwell znany na całym świecie jako samozwańczy „Grizzly Man” spędził 13 lat życia wśród alaskańskich niedźwiedzi. Jednak w październiku 2003 roku pasja, która zdefiniowała jego życie, zakończyła się tragedią. On i jego dziewczyna, Amie Huguenard, zostali śmiertelnie zaatakowani w Parku Narodowym Katmai.

Ostatnie krzyki

Timothy Treadwell często filmował swoje interakcje z niedźwiedziami. Śledczy potwierdzili później, że zarejestrowano nagranie audio, które uchwyciło ostatnie chwile życia pary. Sześciominutowe nagranie zaczęło się od krzyku Treadwella, że ​​jest atakowany. Wołał: „Wyjdź do mnie, bo mnie tu zabijają”.

Według alaskańskiego biologa Larry’ego Van Daele, na nagraniu słychać jak Timothy Treadwell krzyczy o pomoc, gdy Amie Huguenard rzuca się, by rozpiąć ich namiot. Błaga ją, żeby „udawała martwą”, a niedźwiedź na chwilę się wycofuje, by wrócić po kilku minutach.

Na nagraniu można usłyszeć, jak Treadwell błaga ją, by uderzyła zwierzę, podczas gdy ona krzyczy, by się bronił. Nagranie kończy się, gdy jego głos cichnie, a jej krzyki wciąż jeszcze słychać.

Kontynuacja artykułu pod nagraniem

Śledczy zabezpieczyli również aparat Treadwella, który był włączony podczas ataku. Na nagraniu nie było żadnych obrazów, jedynie odgłosy ataku. To skłoniło funkcjonariuszy do przypuszczenia, że ​​sprzęt mógł znajdować się w torbie lub że atak miał miejsce w nocy.

W filmie dokumentalnym Wernera Herzoga „Grizzly Man”, filmowiec zasugerował jednak, że na obiektywie aparatu po prostu pozostawiono osłonę. To wskazywałoby na to, że ​​Timothy Treadwell i Amie Huguenard przygotowywali się do nakręcenia kolejnej sceny, gdy zaatakował niedźwiedź.

Później strażnicy zabili w tym rejonie 28-letniego niedźwiedzia i odkryli w jego żołądku ludzkie szczątki i ubrania. Badania potwierdziły, że szczątki należały do ​​Timothy’ego Treadwella i Amie Huguenard, co stanowiło druzgocący koniec historii o oddaniu dla tych zwierząt, która przerodziła się w tragedię.

Dlaczego niedźwiedź zaatakował?

Powód ataku niedźwiedzia na Timothy’ego i Amie pozostaje niejasny.

Każdego lata Treadwell rozbijał obóz w pobliżu strumieni z łososiami, gdzie niedźwiedzie zbierały się, aby żerować przed zimą. Jednak w 2003 roku został na dłużej niż zwykle, gdy zapasy pożywienia malały, a niedźwiedzie stawały się coraz bardziej agresywne w poszukiwaniu zapasów tłuszczu.

Sugerowano również, że gdy Treadwell po tym, jak „udawał martwego”, zaczął się ruszać, lub gdy Amie Huguenard próbowała pomóc, mogło to uruchomić drapieżne instynkty w niedźwiedziu.

Kontynuacja artykułu pod postem

Jak zauważył Van Daele, przeraźliwe krzyki Amie mogły nawet brzmieć jak dźwięki, które wydaje ofiara, co jeszcze bardziej sprowokowało zwierzę. Następnie niedźwiedź odciągnął jej ciało i prawdopodobnie zamierzał wrócić później.

Zaledwie na kilka godzin przed śmiercią Treadwell nagrał niedźwiedzia, który wielokrotnie zanurzał się w rzece w poszukiwaniu martwego łososia.

Na nagraniu przyznał, że czuł się nieswojo w obecności tego konkretnego zwierzęcia. W filmie „Grizzly Man” filmowiec Werner Herzog zastanawiał się później, czy niedźwiedź uchwycony tamtego dnia na kamerze to ten sam, który ostatecznie odebrał życie Treadwellowi.

CZYTAJ TAKŻE:

Jeremy Evans: myśliwy, który przeżył atak niedźwiedzia

Niedźwiedź brunatny jadł ją, gdy rozmawiała przez telefon z mamą

 

Czytaj więcej na temat...