Na nagraniu widać, jak pijany kierowca ucieka przed policją i wpada prosto w paszczę aligatora

Kierowca podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu próbował uciec przed policją, znikając w bagnach Luizjany. Jednak dzika przyroda miała wobec niego inny plan. Lokalna policja udostępniła nagranie, na którym widać, jak mężczyzna skoczył do wody, gdzie czekał na niego aligator.

To, co w niedzielę zaczęło się jako rutynowa kontrola drogowa, szybko przerodziło się w dramatyczny pościg z udziałem policji, bagna, policyjnego drona i aligatora.

Według władz, 40-letniego Victora Rivasa zatrzymano do kontroli drogowej po tym, jak prowadził swoją Toyotę w nieostrożny sposób. Świadkowie zeznali, że widzieli, jak mężczyzna uderzył pojazdem w betonową barierę, a następnie przebił oponę.

Zamiast współpracować z policją Victor Rivas rzucił się do ucieczki. Mężczyzna zatrzymał się na autostradzie międzystanowej 310 i uciekł policji. Skoczył z wiaduktu prosto w bagna, liczył na to, że uda mu się uniknąć kary.

Jednak to, co wydarzyło się później, brzmi jak scena rodem z filmu. W czasie, pościgu przez bagna, Victor Rivas wpadł prosto na aligatora. Nagranie z kamery osobistej policjanta uchwyciło ten szokujący moment, widać na nim, jak Rivas walczył z aligatorem.

Podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu uciekł przed policją i wpadł prosto w paszczę aligatora

Pomimo ugryzień w ramiona, Victorowi Rivasowi udało się uwolnić z paszczy zwierzęcia i kontynuować ucieczkę w głąb bagna. Jednak to nie był koniec jego ucieczki.

„Niezrażony obrażeniami, Victor Rivas kontynuował ucieczkę, zanim odnaleziono go przy użyciu dronów” – poinformowali w oświadczeniu przedstawiciele biura szeryfa hrabstwa St. Charles.

Dalsze ruchy mężczyzny śledzono z góry przy użyciu drona i operatorzy pokierowali policjantów do miejsca, w którym się znajdował. Ostatecznie zatrzymano go, gdy wynurzył się z bagna.

Następnie Rivasa przewieziono do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej z powodu obrażeń, które uznano za nie zagrażające jego życiu.

„Dzika przyroda po prostu może współpracować z organami ścigania”

Przedstawiciele biura szeryfa nie mogli powstrzymać się od dodania odrobiny humoru do tego dziwnego incydentu.

„Przypominamy: Nie prowadź po spożyciu alkoholu, nie uciekaj przed policjantami i zdecydowanie nie chowaj się na bagnach Luizjany” – napisano na Facebooku. „Dzika przyroda po prostu może współpracować z organami ścigania”.

Victor Rivas otrzymał zarzuty m.in. prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i stawiania oporu policji.

Oto nagranie:

CZYTAJ TAKŻE:

Mąż patrzył, jak aligator zabija jego żonę – to, co zobaczył w jej ostatnich chwilach, będzie go prześladować na zawsze

Mężczyzna wrzucił noworodka do rzeki pełnej aligatorów

 

Czytaj więcej na temat...