Drugie małżeństwo Donalda Trumpa z Marlą Maples nie trwało zbyt długo. Po rozwodzie była żona zniknęła z życia publicznego i skupiła się na wychowaniu ich córki, Tifany. Jak zatem wygląda jej życie obecnie? Oto wszystko, co warto wiedzieć.
Marla Maples urodziła się 27 października 1963 roku w Cohutta w stanie Georgia. Swoje dzieciństwo określała mianem „idealnego jak z bajki”. Miała szczęśliwe dzieciństwo i dzięki swojej urodzie cieszyła się też sporym zainteresowaniem otoczenia.
Była tak urodziwa, że w szkole średniej wybrano ją na królową balu maturalnego, wyróżniała się też w sporcie. Rozpoczęła studia na kierunku marketing na Uniwersytecie Georgia, jednak po około dwóch i pół roku zdecydowała się je przerwać.
Zamiast tego skupiła się na Nowym Jorku, mieście, które na zawsze odmieniło jej życie. Podczas gdy Marla Maples szukała pracy w Nowym Jorku, małżeństwo Donalda Trumpa z Ivaną Trump przeżywało krytyczny moment.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Ja wspominała Marla, po raz pierwszy spotkała Donalda Trumpa w 1985 roku i od razu poczuła z nim szczególną więź. Przyznała jednak, że to nie był odpowiedni moment. Choć nie pokazywali się razem publicznie, spędzali mnóstwo czasu rozmawiając przez telefon. Jednak z biegiem lat Marla wiedziała, jak widzi swoją przyszłość.
„W 1988 roku wiedziałam, że naprawdę kocham tego mężczyznę” – powiedziała Marla Maples w wywiadzie dla magazynu NewYork.
Jak Marla Maples poznała Donalda Trumpa?
Marla spotykała Donalda kilka razy na przestrzeni lat i w końcu Ivana zaczęła podejrzewać, że coś jest na rzeczy. Marla Maples twierdziła, że była przekonana o tym, iż małżeństwo Donalda ma się zakończyć. Mimo to postanowiła wówczas zachować dyskrecję i nie wtrącać się w sprawy małżeńskie.
Choć starała się trzymać na dystans, wkrótce potem serwis „Page Six” opublikował jej zdjęcie i nazwisko. W artykule dla magazynu „New York” Marla Maples opisała bardzo nieprzyjemne spotkanie z Ivaną w Kolorado, po tym jak jej nazwisko i zdjęcie pojawiły się w gazetach w całym Nowym Jorku.
„Kiedy spotkałyśmy się z Ivaną w Kolorado, chodziło nam obu po prostu o poznanie prawdy” – powiedziała Marla Maples
„Dobrze się stało, że prawda wyszła na jaw, ale właśnie wtedy zaczął się prawdziwy ból. Zdałam sobie sprawę, że obie zostałyśmy oszukane. Człowiek znajduje się w bardzo niekomfortowej sytuacji, a do tego wie o tym cały świat”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Zaledwie miesiąc później, w czasie oglądania w telewizji walki bokserskiej, Marla Maples natknęła się na wzmiankę o rozwodzie Donalda i Ivany.
Związek z Donaldem Trumpem
Marla nie chciała być w to wszystko uwikłana i postanowiła „uciec jak najdalej”. Prasa wymyślała historie na temat tego, gdzie przebywa, ale ostatecznie nie potrafiła całkowicie zerwać z Donaldem i zaczęli się spotykać.
„Kochałam tego mężczyznę. Owszem, byłam młoda, ale to był mój wybór. Zabiegał o mnie, byłam nim oczarowana i bardzo trudno było odmówić. Kiedy ten człowiek czegoś pragnie, nie cofnie się przed niczym, by to zdobyć. A ja wierzyłam w to, że ma dobre serce” – wspominała Marla Maples.
Związek z Donaldem Trumpem różnił się od każdej innej relacji. Wiązał się z określonymi standardami, Marla musiała dotrzymać kroku jego intensywnemu, luksusowemu stylowi życia. Jej fryzura i makijaż zawsze musiały być nieskazitelne, a ona sama nosiła wyłącznie kreacje od projektantów. Z czasem zaczęła czuć się jakby stała się karykaturą samej siebie.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Choć już początki ich związku były trudne, ostatecznie zdecydowali się na małżeństwo. Marla Maples i Donald Trump pobrali się w 1993 roku i w tym samym roku powitali na świecie córkę, Tiffany Trump. Niestety, ich związek nie przetrwał próby czasu i w 1999 roku para się rozwiodła.
W rozmowie dla „Access Hollywood” Marla przyznała, że ostatecznie nie byli dla siebie odpowiednimi partnerami.
Intercyza Marli Maples
„Cóż, on i ja byliśmy tak różni, co pewnie łatwo sobie wyobrazić” – powiedziała Marla. „W małżeństwie zawsze ma się nadzieję, że uda się wydobyć z siebie nawzajem to, co najlepsze. Jednak po wielu latach zrozumieliśmy, że nam się to nie udaje”.
Przed ślubem z Donaldem Trumpem, Marla Maples musiała podpisać intercyzę, a jej warunki były bardzo surowe.
Jak podał magazyn „Vanity Fair”, dokument ten świadczył o tym, że Trumpowi bardzo zależało na ochronie posiadanego majątku. Według źródeł, na które powołało się pismo, Marla Maples domagała się 25 milionów dolarów, podczas gdy Trump zgodził się wypłacić jej jedynie milion dolarów w przypadku rozstania w ciągu pierwszych pięciu lat małżeństwa.
Ponadto miała otrzymać kolejny milion dolarów na zakup domu. Trump miał również przestać płacić alimenty na córkę Tiffany (w wysokości 100 tysięcy dolarów rocznie), gdy ta ukończy 21 lat. Jednak jeśli wcześniej podjęłaby pracę na pełen etat, wstąpiła do wojska lub dołączyła do Korpusu Pokoju, to wypłaty środków zostałyby wstrzymane.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Po rozwodzie Marla Maples praktycznie zniknęła z pierwszych stron gazet. Przeprowadziła się z Tiffany do Los Angeles i stworzyła własną markę w branży wellness. Kupiła dom w ekskluzywnej dzielnicy Calabasas pod Los Angeles i po pełnym przepychu życiu u boku Donalda zapragnęła czegoś innego.
Spokojne życie w Kalifornii
Marla chciała w pewnym stopniu odtworzyć atmosferę swojego dzieciństwa spędzonego na wsi w Georgii, na przykład poprzez przygotowywanie wieczorami posiłków z ekologicznych produktów. Wieczory spędzała przed telewizorem, a w nowym życiu jej i Tiffany pojawiły się proste przyjemności, takie jak posiadanie trampoliny w ogrodzie.
„Uwielbiałyśmy razem chodzić do kina. To były nasze wielkie wyjścia” – powiedziała Marla Maples magazynowi „People” w 2016 roku.
„Zawsze byłyśmy razem” – dodała Tiffany. „Dzięki niej mogłam mieć normalne dzieciństwo”.
Mimo to Marla Maples przyznała: „Nie wiesz, jak to jest (być samodzielną matką), dopóki się w tej sytuacji nie znajdziesz i nie wypracujesz własnego sposobu na poradzenie sobie z tym” – dodała też, że nigdy nie czuła goryczy z tego powodu, że musiała radzić sobie sama. „Nauczyłam się brać odpowiedzialność za to, co dzieje się w moim życiu, i nie przyjmować postawy ofiary”.
Podkreśliła również, że zależało jej, aby córka utrzymywała relację z ojcem, mimo że mieszkali na przeciwległych krańcach kraju.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

„Zabierałam ją do Nowego Jorku kilka razy w roku; pozwalałam jej odwiedzać tatę w biurze oraz jadać kolacje z nim i (żoną Donalda) Melanią” – powiedziała Marla w rozmowie z magazynem „People”. „Uważałam, że to ważne, by budowała z nim własną relację, bez mojego udziału. Chciałam zapewnić pewną regularność tych spotkań”.
Marla Maples wystąpiła w kilku znanych filmach i serialach, takich jak „Dallas”, „Słodkie zmartwienia” czy „Bajer z Bel-Air”. Pracowała również jako dziennikarka, przeprowadziła m.in. wywiad z gwiazdą NBA Michaelem Jordanem dla programu „Inside Edition”.
Marla Maples obecnie
Co więcej, Marla Maples potrafi też śpiewać. W 2013 roku wydała album „The Endless”, a w 2016 roku wystąpiła w programie „Dancing with the Stars”. Choć nie odegrała znaczącej roli w dwóch kadencjach prezydenckich Donalda, to właśnie ona doprowadziła do spotkania Roberta F. Kennedy’ego Jr. z Donaldem Trumpem, co dało początek ruchowi prozdrowotnemu „Make America Healthy Again”.
Styl życia Marli Maples koncentruje się na zdrowiu. Na Instagramie obserwujący mogą śledzić jej codzienne treningi i praktykę jogi. Życie na Zachodnim Wybrzeżu nie trwało jednak długo.
Obecnie 62-letnia Marla Maples wróciła do Nowego Jorku, gdzie rozwija SoulShine Journeys, przedsięwzięcie związane z duchowymi podróżami, mające na celu wspieranie uczestników w rozwoju osobistym poprzez refleksję, skupienie i wewnętrzną odnowę.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

W zeszłym roku Marla doświadczyła kolejnego przełomowego zdarzenia w swoim życiu, ponieważ po raz pierwszy została babcią. Jej córka Tiffany wraz z mężem, Michaelem Boulosem, 15 maja 2025 roku powitali na świecie syna, Alexandra Trumpa Boulosa. Marla szybko odnalazła się w roli babci i nadała sobie przydomek „Gran Mar Mar”.
Z chwilą, gdy Tiffany podzieliła się tą nowiną w mediach społecznościowych, Marla skomentowała: „Nie ma na świecie większego szczęścia”.
„Michaelu i Tiffany wasza Gran Mar Mar bardzo was kocha!! Byłaś niesamowita, kochanie!” – dodała.
CZYTAJ TAKŻE:
Nowe sensacyjne zarzuty wobec Melanii Trump o znajomość z Jeffreyem Epsteinem
Ivanka Trump skrytykowana za suknię balową