Słyszała od ludzi, że z taką twarzą nie ma czego szukać w modelingu. Zamiast się zmieniać i ślepo podążać za branżą, Melanie Gaydos zrobiła karierę na własnych warunkach i udowodniła, że kanony piękna podlegają zmianom.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej.
Dorastając Melanie Gaydos słyszała od innych, że modeling to nierealne marzenie. Najbliżsi nie wierzyli, że ze swoim wyglądem odniesie sukces, ale ona nie pozwoliła, by cudze zdanie zdecydowało o jej przyszłości.
Obecnie Melanie Gaydos, która pojawia się w czołowych magazynach, takich jak Vogue i Cosmopolitan, stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy. Udowadnia tym samym, że pewność siebie i determinacja mogą mieć równie wielką siłę, jak konwenanse.
Urodziła się z chorobą genetyczną
Melanie Gaydos urodziła się z dysplazją ektodermalną, rzadką grupą chorób genetycznych, która wpływa na rozwój włosów, zębów, paznokci i skóry. Modelka cierpi na łysienie plackowate i jest częściowo niewidoma po tym, jak jej rzęsy uszkodziły jej oczy.
„Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy zdałam sobie sprawę z mojej choroby. Oczywiście zdarzały się sytuacje, w których wiedziałam, że różnię się od innych, ale nie rozumiałam dlaczego ani jak” – powiedziała Melanie w wywiadzie dla MAC Cosmetics. „Jestem zaskoczona, że ludzie tak ostro reagują na mój wygląd. Całe życie tak wyglądałam, a jako dziecko nie miałam pojęcia, kim jestem na zewnątrz. Zawsze myślałam o swoim ciele jak o wehikule i to z pewnością nie wpływa na to, kim jestem”.
Zachęcona do „chodzenia z podniesioną głową”
Pomimo fizycznych wyzwań, jak sama twierdzi, największą przeszkodą nie był jej stan zdrowia.
Kontynuacja artykułu pod postem
„Poza jakimikolwiek sytuacjami opartymi na osądach, takimi jak w szkole czy w interakcjach z rówieśnikami, nigdy mnie to nie martwiło” – powiedziała magazynowi „People”. „Zajęło mi kilka lat, zanim zrozumiałam, dlaczego inni traktowali mnie inaczej lub reagowali na mnie w taki, a nie inny sposób, zawsze z ciekawości, osądu lub strachu”.
Jako dziecko Melanie Gaydos realizowała się w zajęciach tanecznych i szkolnych przedstawieniach. Tak więc miłość do występów rozwijała w sobie na długo przed tym nim kariera modelki stała się realna.
„Bycie modelką było dla mnie pewnego rodzaju tabu, bo chociaż miałam „ciało”, to nie miałam twarzy” – powiedziała.
Mimo to, jak sama twierdzi, jest jedna osoba, która nigdy nie pozwoliła jej stracić pewności siebie.
„Moja babcia zawsze zachęcała mnie, żebym chodziła z podniesioną głową, była silna i akceptowała swoją kobiecość”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Zrezygnowała z poprawiania swojego wizerunku
Podczas studiów artystycznych w Nowym Jorku w 2011 roku, Melanie Gaydos postanowiła, że mimo pojawiających się wątpliwości nadszedł czas, by spróbować swoich sił w modelingu. Podjęła też inną decyzję, która ukształtowała jej karierę. Odrzuciła wszelkie formy poprawiania urody, w tym protezy i peruki, nie chciała ukrywać cech, które ją wyróżniały.
„Po prostu przestałam nosić peruki, z powodu braku pieniędzy i uświadomienia sobie, że to już nie mój styl. Wybrałam bardziej minimalistyczne podejście do życia” – powiedziała Melanie w wywiadzie dla MAC. „Starałam się nawiązać kontakt ze społeczeństwem i chcę, żeby ludzie postrzegali mnie tak, jak ja siebie postrzegam”.
„Nie chce być odrzucana”
To podejście pomogło Melanie wywalczyć swoje miejsce w branży, w której od zawsze promowano bardzo ograniczony kanon urody.
Kontynuacja artykułu pod postem
Prawdopodobnie pierwszy raz poczułam się piękna podczas mojej pierwszej prawdziwej sesji zdjęciowej… Ale są chwile, nawet dzisiaj, kiedy nie czuję się piękna” – powiedziała. „Czuję się bardzo akceptowana i kochana za to, jaka jestem, ale przypuszczam, że jest we mnie jakaś mała cząstka, która nie chce być odrzucona”.
W miarę jak Melanie budowała pewność siebie, inni wciąż wątpili w jej potencjał.
„Wiele osób mówiło mi, że nigdy nie będę w stanie chodzić po wybiegu ani występować w reklamach i że na zawsze będę przypisana do określonej kategorii. Nie wierzę, że świat ani ludzki umysł działają w ten sposób, ponieważ mój tak nie działa” – wyznała.
„Mimo że społeczeństwo jest ograniczone, ludzki umysł dysponuje tak wielkim potencjałem i możliwościami, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy”.
Zakwestionowała standardy piękna
Zamiast postrzegać swój sukces jako coś wyjątkowego, Melanie Gaydos, która kilkakrotnie pojawiła się na wybiegu New York Fashion Week, powiedziała, że ma nadzieję, iż jej sukces zachęci innych do przekonania, że nie muszą spełniać niczyich oczekiwań.
„Coraz więcej ludzi jednoczy się, by kwestionować dotychczasowe ideały piękna” – powiedziała i dodała, że ludzie „mogą zmienić 'zasady’ obowiązujące we współczesnym społeczeństwie”.
„Poświęć więc czas na to, by dowiedzieć się, kim jesteś, co lubisz, a czego nie. Nie musisz być nikim, nigdzie ani niczym, czym być nie chcesz”.
„Uświadom to sobie i nie bój się zaakceptować zmian. Strach przed nieznanym powstrzymuje wielu ludzi, każdy z nas ma w sobie tak wielką moc. Czas zacząć z niej korzystać” – dodała.
Co sądzisz o tej wspaniałej kobiecie i jej determinacji w dążeniu do sukcesu? Podziel się z nami swoimi przemyśleniami w sekcji komentarzy.
CZYTAJ TAKŻE:
74-letnia modelka staje się internetową sensacją – postanawia być sobą pomimo krytyki
Świetna gimnastyczka z Zespołem Downa zostaje rewelacyjną modelką