Przerażające szczegóły ataku aligatora, po którym ręka matki ledwo trzymała się ciała

Syn Amerykanki z Florydy, którą zaatakował aligator podczas rodzinnej kąpieli, opowiedział o mrożących krew w żyłach szczegółach walki ze zwierzęciem. W wyniku ataku jej ręka ledwo trzymała się ciała.

8 sierpnia Dina Spann spędzała rodzinny dzień na rzece Silver River na Florydzie w hrabstwie Marion. Kobieta była w wodzie wraz z dwójką nastoletnich krewnych i dziewczyną swojego syna.

38-letni syn, Zach Guerrin wyszedł z wody zaledwie kilka minut wcześniej, gdy nagle wszystko się zmieniło.

W ciągu kilku minut spokojny rodzinny wypad przerodził się w walkę o życie.

„Podpłynął do niej aligator, a ona próbowała go odgonić kijem, ale on ją zaatakował” – powiedział Zach Guerrin dziennikowi „New York Post”.

„Próbowała do tego nie dopuścić”

58-letnia matka nie poddawała się, gdy gad wciągał ją pod powierzchnię wody.

Według jej syna, kobieta broniła się rękami, zanim aligator chwycił ją za prawe ramię.

„Próbowała do tego nie dopuścić” – powiedział Zach Guerrin „New York Post”. „Próbowała zamknąć mu pysk, wypływała na powierzchnię, by zaczerpnąć świeżego powietrza i nie dopuścić, by ugryzł ją w nogi”.

„Dopadł ją, ale starała się zrobić wszystko żeby nie zabrał się za jej nogi” – dodał.

Pędząc na ratunek

Tymczasem pomoc już nadciągała.

Kontynuacja artykułu pod postem

John Gamache i jego ojciec jedli lunch na swojej łodzi, gdy usłyszeli przeraźliwe krzyki dochodzące z dalszej części rzeki.

„Spojrzałem w górę rzeki, kilkaset metrów od nas i zobaczyłem aligatora wysoko nad wodą, pędzącego z pełną prędkością w kierunku pływaków” – powiedział John Gamache w wywiadzie dla Fox 35 Orlando i wyjaśnił, że woda była na tyle czysta, że ​​mógł natychmiast zauważyć mierzącego 293 cm aligatora, który pędził w stronę grupy.

John Gamache skierował się do pływaków i zanim do nich dotarł, aligator uwolnił Dinę Spann. Jak dodał zamieszanie spowodowane nadpływającą łodzią również pomogło odstraszyć ogromnego gada.

Dina Spann zdołała wejść na łódź z Johnem Gamache’em, podczas gdy jej prawa ręka ledwo trzymała się ciała, a kilku innych członków rodziny pozostawało w wodzie.

„Miała nerwy ze stali”

Dina Spann mocno krwawiła, tak więc osoby, które jej pomagały, improwizowały z tym, co miały pod ręką, aby opanować utratę krwi z jej ciężko rannego prawego ramienia.

„Związali też jej rękę liną kotwiczną, tak że miała na sobie górę od stroju kąpielowego i linę kotwiczną, ale ona miała nerwy ze stali” – powiedział Zach Guerrin dziennikowi „Post”.

„To była szalona sytuacja, a ona była w tym wszystkim najspokojniejsza, mimo że jej ręka ledwo trzymała się ciała” – dodał.

Tymczasem John Gamache i jego ojciec skupili się na pozostałych osobach, które wciąż były w wodzie. Wciągnęli pozostałych pływaków i dzieci na łódź, po czym podpłynęli do najbliższej przystani.

Następnie akcję ratunkową przejęli ratownicy. Dinę Spann przewieziono do szpitala, gdzie amputowano jej prawą rękę poniżej łokcia.

Podczas walki z aligatorem kobieta straciła również część palca serdecznego u lewej ręki.

„Jestem z niej naprawdę dumny”

Finał tej sytuacji mógł być znacznie gorszy.

Zach zapytany o to, dlaczego jego zdaniem aligator zaatakował jego matkę, a nie którąś z młodszych pływaczek odpowiedział, że po prostu „była na widoku”.

Kontynuacja artykułu pod postem

Świadomość, że dzieciom nic się nie stało, pomogła rodzinie inaczej spojrzeć na ten atak, który bezpowrotnie zmienił życie Diny Spann.

„Moja mama przeszła już na emeryturę, przeżyła dobre życie, ułożyła je sobie i ma w sobie mnóstwo dobrej energii” – powiedział Zach Guerrin.

„Ona nie patrzy na to w ten sposób: 'O mój Boże, nie mam ręki’, ona patrzy na to w taki sposób, że to jakaś pieprzona, szalona historia” – powiedział i dodał: „Jestem z niej naprawdę dumny”.

9 sierpnia Dinę Spann wypisano ze szpitala i wraca do zdrowia w domu.

Złapano aligatora

W czasie, gdy Dina dochodziła do siebie urzędnicy ds. ochrony przyrody zajęli się zwierzęciem odpowiedzialnym za ten atak.

Na miejsce udali się funkcjonariusze Komisji ds. Ochrony Ryb i Dzikich Zwierząt Florydy oraz wynajęty myśliwy polujący na uciążliwe aligatory. Urzędnicy potwierdzili, że aligatora odłowiono 9 sierpnia.

John Gamache od lat odwiedzał Silver Springs i jak sam przyznał, nigdy wcześniej nie widział tam ataku aligatora. Losy bohatera i poszkodowanej rodziny splotły się na nowo, gdy skontaktowali się z nim bliscy Diny Spann.

„Zadzwonili i rozmawialiśmy przez dłuższą chwilę. To było naprawdę poruszające, kiedy opowiadali o swoich emocjach” – powiedział w rozmowie z Fox 35.

„Cieszymy się, że to wszystko skończyło się najlepiej, jak tylko mogło. W tym sensie, że jedynym skutkiem są te obrażenia i nic więcej”.

Co sądzicie o niesamowitej odwadze Diny Spann podczas ataku i o błyskotliwych rybakach, którzy rzucili się na pomoc, by uratować jej życie? Podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami, a następnie udostępnijcie tę historię, aby docenić wszystkich, którzy stanęli na wysokości zadania, gdy liczyła się każda sekunda!

CZYTAJ TAKŻE:

Na nagraniu widać, jak pijany kierowca ucieka przed policją i wpada prosto w paszczę aligatora

Mąż patrzył, jak aligator zabija jego żonę – to, co zobaczył w jej ostatnich chwilach, będzie go prześladować na zawsze

 

Czytaj więcej na temat...