Transseksualna kobieta opuściła restaurację bez płacenia – obsługa sprawiła, że ​​poczuła się „niekomfortowo”

Transseksualna klientka restauracji sushi w Nowym Jorku wywołała burzliwą dyskusję w sieci nagraniem, jak wychodzi bez płacenia. Klientka stwierdziła, że personel sprawił, iż poczuła się tak niekomfortowo, że nie mogła dłużej tam zostać.

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się więcej.

Jak powiedziała klientka pracownicy śmiali się z niej i gapili się na nią kiedy jadła, a ona wielokrotnie zwracała się do jednego z pracowników, że czuje się niekomfortowo.

Część internautów uznała odmowę zapłaty za uzasadnioną reakcję na rzekome złe potraktowanie. Jednak inni ocenili ten incydent zupełnie inaczej, a nawet oskarżyli klientkę o próbę wyłudzenia darmowego posiłku.

„Czuję się bardzo niekomfortowo…” – powtarzała klienta w trakcie napiętej wymiany zdań

Nagranie, które zarejestrowano w restauracji Nobi Sushi zaczęło się w środku napiętej rozmowy między klientką a pracownikiem.

„Czuję się naprawdę nieswojo… Nigdy w życiu tego nie robiłam. Czuję się bardzo niekomfortowo” – powiedziała klientka restauracji.

Pracownik wydawał się skruszony i zachowywał spokój, gdy klientka wyjaśniała, dlaczego jest zdenerwowana.

Jednak sytuacja zaostrzyła się, gdy klientka oświadczyła, że nie zamierza zapłacić za jedzenie i zaczęła zbierać się do wyjścia.

„Chcesz wezwać policję czy nie? Bo nie zapłacę za jedzenie…” – powiedziała transeksualna kobieta.

Pracownik odpowiedział, że nie zamierza wzywać policji i pozwolił jej wyjść.

Klientka wyjaśniła jednak, że jej niezadowolenie nie dotyczyło bezpośrednio tego pracownika.

„Czuję się bardzo nieswojo… Nie z twojego powodu. Nic nie zrobiłeś. Jesteś świetny” – stwierdziła klientka, nim odniosła się do pozostałych pracowników za ladą.

„Ludzie za ladą byli bardzo niegrzeczni” – stwierdziła klientka. „Powinniście nauczyć personel, żeby nie śmiał się z ludzi i się na nich nie gapił, gdy siedzą przy stoliku”.

Następnie klientka wyszła, powtarzając, że czuje się niekomfortowo, po czym skierowała kamerę na nazwę restauracji.

Nagranie rozpowszechniło się w sieci, a reakcje internautów były bardzo różne.

Niektórzy widzowie oskarżyli ją o to, że wykorzystała incydent jako pretekst do wyłudzenia darmowego posiłku

Jedna z osób napisała: „Zamówiłaś jedzenie. Zapłać ten cholerny rachunek. Nikogo nie obchodzi, jak bardzo „nieswojo” się czujesz”. Inna z osób dodała: „Zastanawiam się, czy w ogóle przyszło jej do głowy, że oni mogli w ogóle się z niej nie śmiać? Mogli żartować sobie między sobą, ale GI Joanne po prostu WIEDZIAŁA, że chodzi o nią”.

Wielu internautów kwestionowało również to, dlaczego osoba, która twierdziła, że czuje się niekomfortowo z powodu skupienia na niej uwagi, nadal nagrywała całe zajście.

Jak stwierdzili: „Było tak bardzo niekomfortowo, że udało jej/mu się nagrać to wszystko dla wyświetleń”.

Wygląda na to, że wiele osób wyrobiło sobie własne zdanie na temat tej sytuacji. Dajcie nam znać co Wy myślicie o tym zajściu w komentarzach.

CZYTAJ TAKŻE:

Właściciel salonu fryzjerskiego odmawia obsługi transpłciowych klientów – „Zamiast tego skorzystajcie z usług lokalnego groomera dla zwierząt”

Transseksualny student wpadł w złość przed kamerą, gdy strażnik źle określił jego płeć

 

Czytaj więcej na temat...