Ojciec oskarżony o morderstwo: miał użyć dmuchawy do liści wobec niemowlęcia, bo uznał to za „zabawne”

Dwa lata po tragicznej śmierci sześciomiesięcznego syna, ojcu z Florydy postawiono zarzut morderstwa pierwszego stopnia w związku ze śmiercią niemowlęcia.

Według doniesień, w czwartek, 30 lipca 38-letniego Jamesa Westervelta oskarżono o morderstwo pierwszego stopnia. Sprawa dotyczy śmierci jego małego synka, który zmarł w szpitalu w sierpniu 2024 roku.

Z informacji przekazanych przez władze wynika, że dziecko miało zaledwie kilka miesięcy, gdy James Westervelt użył dla żartu w jego obecności dmuchawy do liści. Jak ustaliła policja dziecko doznało poważnego urazu głowy spowodowanego tępym narzędziem.

Po zdarzeniu niemowlę podłączono do aparatury podtrzymującej życie, jednak ostatecznie zmarło.

Z dokumentów sądowych wynika, że ​​lekarze przypisywali obrażenia gwałtownemu potrząsaniu dzieckiem, a w aktach sprawy wspomniano o „zespole dziecka potrząsanego”.

Wcześniej w tej sprawie Jamesa Westervelta oskarżono o znęcanie się nad dzieckiem. Jednak dowody, które zebrano w trakcie śledztwa ostatecznie skłoniły prokuratorów do postawienia znacznie poważniejszego zarzutu morderstwa.

Dowody go pogrążyły

W sieci pojawiło się nagranie, na którym James Westervelt przykładał dmuchawę do liści do twarzy swojego dziecka. Zdaniem policji mężczyzna przyznał się później do użycia dmuchawy, ponieważ uznał to za zabawne.

Zack Moore z biura szeryfa hrabstwa Marion wyjaśnił w wywiadzie dla WESH 2 News, w jaki sposób policji udało się zebrać materiał dowodowy w sprawie o morderstwo.

Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

oskarżony o zabicie dziecka James Westervelt
Biuro szeryfa hrabstwa Marion

Ostatecznie, gdy aresztowano Jamesa Westervelta w kwietniu tego roku pod zarzutem znęcania się nad dzieckiem, udało się go ponownie przesłuchać. Od złożenia przez niego pierwszego zeznania minęło już kilka lat, a tym razem dostarczył wystarczająco dużo sprzecznych informacji.

„Współpracowaliśmy z prokuraturą i uznaliśmy, że mamy wystarczająco dużo dowodów, aby postawić mu zarzut morderstwa”.

James Westervelt nadal przebywa w areszcie w hrabstwie Marion i ma się stawić przed sądem we wrześniu.

Władze poinformowały również, że w domu aresztowanego Jamesa Westervelta przebywały też inne dzieci.

Mężczyzna miał już wcześniej problemy z prawem.

Z akt sądowych wynika, że ​​w maju oskarżono go o posiadanie metamfetaminy i akcesoriów narkotykowych. Rozprawa przygotowawcza w tej sprawie zaplanowana jest na 5 sierpnia.

CZYTAJ TAKŻE:

Tatuaż na nodze kobiety doprowadził do jej aresztowania pod przerażającym zarzutem

Matka 16 „dzikich” dzieci uratowanych z „domu grozy” w Ohio składa rozpaczliwą prośbę z aresztu

 

Czytaj więcej na temat...