Nagranie z mediów społecznościowych i widoczne na nim charakterystyczne tatuaże pomogły zidentyfikować opiekunkę z New Jersey, którą oskarżono o molestowanie dwuletniego dziecka. Jej obrońca argumentuje, że to „niewinna interakcja” między dorosłym a ciekawskim maluchem.
Jak poinformowała policja nagrania z mediów społecznościowych, które udostępniono na początku maja doprowadziły ją do 25-letniej Victorii Cranmer, z Little Egg Harbor. Do jej aresztowania doszło 8 lipca. Kobietę zidentyfikowano na podstawie kilku szczegółów, w tym charakterystycznych tatuaży, głosu i łazienki, w której nagrano to rażąco niestosowne nagranie.
Według doniesień, na 14-sekundowym nagraniu na Snapchacie, Victoria Cranmer siedziała na toalecie, podczas gdy 2-letnie dziecko dotykało jej po różnych częściach ciała, a ona śmiała się i rozmawiała z maluchem.
„Piersi, błyskawica i grzyb”
Matka, która powiadomiła policję, nie była obcą osobą. Według dokumentów sądowych, na które powołał się magazyn „People”, Victoria Cranmer mieszkała u znajomej, określonej w sądzie jako „Pani P”. Ta przyjęła ją do domu, zaufała jej w opiece nad córeczką, a nawet podarowała jej iPhone’a jako prezent urodzinowy.
Po tym, jak kobieta poprosiła Victorię Cranmer o wyprowadzenie się z mieszkania i zwrot telefonu, podczas przeglądania urządzenia odkryła nagranie ze Snapchata.
Zaniepokojona matka rozpoznała Victorię Cranmer po kilku charakterystycznych tatuażach, które jak wynika z zeznań przedstawiają „napis piersi, błyskawicę i grzyba”.
Matka dziecka rozpoznała również jej głos i łazienkę z nagrania, po czym zapisała wideo, zablokowała Victorii Cranmer dostęp do konta na Snapchacie i powiadomiła władze.
Maluch w pieluchach
Według magazynu People, detektywi z wydziału policji w Little Egg Harbor skonfiskowali telefon komórkowy i 28 maja uzyskali nakaz przeszukania. Z akt sądowych wynika, że policjanci odkryli później wiele innych filmów na Snapchacie z udziałem Victorii Cranmer i małego dziecka.
Chociaż publicznie określono domniemaną ofiarę jedynie jako osobę poniżej 13 roku życia, to prokurator poinformował sąd, że dziecko z nagrania to dwuletnia córka kobiety, z którą aresztowana wówczas mieszkała. Z dokumentów sądowych wynika również, że dziecko nadal nosiło pieluchy.
„Sytuację wyolbrzymiono”
Adwokatka Victorii Cranmer, Marissa Koerner argumentowała, że nagranie źle zinterpretowano i nazwała je „niewinną interakcją” między dzieckiem a osobą dorosłą – jak podało Asbury Park Press.
Kontynuacja artkułu pod postem
Jak stwierdziła Marissa Koerner przed sądem: „Każdy, kto spędził czas opiekując się małymi dziećmi, rozumie, że dzieci często nie zachowują przestrzeni osobistej ani prywatności”.
Kontynuując dodała: „Małe dzieci rutynowo podążają za rodzicami lub opiekunami do łazienek, dotykają rzeczy, zadają pytania, są ciekawe i nie rozpoznają zwykłych granic społecznych”.
Utrzymując, że to, co wydarzyło się między Victorią Cranmer a dzieckiem, nie było przestępstwem, powiedziała: „Dzieci często zachowują się zabawnie, spontanicznie lub w dziwny sposób, a dorośli to nagrywają, ponieważ ta chwila jest warta zapamiętania lub humorystyczna”.
„To nagranie wyolbrzymiono do niebotycznych rozmiarów” – dodała Marissa Koerner.
„Dziwaczne” i „niepokojące”
Jednak sędzia Sądu Najwyższego Kenneth T. Palmer po obejrzeniu nagrania miał zupełnie inne spojrzenie na sprawę.
„Słowo, które najlepiej to opisuje to: dziwaczne” – powiedział Palmer w sądzie. Jak dodał niepokojące było to, że „nie podjęto żadnej próby powstrzymania dziecka przed dotykaniem w okolicy łonowej”.
Victorię Cranmer oskarżono o napaść seksualną na dziecko, narażenie jego dobra na niebezpieczeństwo oraz produkcję i posiadanie materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci. Kobieta nie przyznała się do winy, a zarzuty pozostają oskarżeniami, które prokuratorzy muszą udowodnić w sądzie.
Trudno się czyta o takich sprawach. Jednak to uświadamia jak ważne jest informowanie o tym, gdy coś wydaje się nie tak. Udostępnij ten artykuł, aby zwiększyć świadomość społeczną.
CZYTAJ TAKŻE:
Matka 16 „dzikich” dzieci uratowanych z „domu grozy” w Ohio składa rozpaczliwą prośbę z aresztu
Aresztowano syna założyciela Mango: miliarder spadł z klifu podczas ich wspólnej wędrówki