To miała być zwykła górska wyprawa ojca i syna. Jednak zakończyła się tragedią, która wstrząsnęła światem mody i biznesu. Isak Andic, założyciel popularnej sieci Mango, zginął po upadku z wysokiego klifu w górach Montserrat.
Teraz, wiele miesięcy po jego śmierci, sprawa przybrała dramatyczny obrót — hiszpańska policja zatrzymała jego syna, Jonathana Andica.
Isak Andic przez dekady budował imperium, które zna niemal każdy miłośnik mody. Marka Mango, założona w 1984 roku, z małego hiszpańskiego przedsięwzięcia urosła do jednej z najbardziej rozpoznawalnych sieci odzieżowych na świecie. Jej sklepy działają w ponad 120 krajach, a sam Andic był uznawany za jednego z najbogatszych ludzi w Hiszpanii. Według Reutersa w chwili śmierci jego majątek szacowano na około 4,5 mld dolarów.
W oczach opinii publicznej śmierć Isaka Andica przez długi czas wyglądała na tragiczny wypadek. 14 grudnia 2024 roku 71-letni miliarder wędrował po masywie Montserrat niedaleko Barcelony. Towarzyszył mu syn, Jonathan Andic. W pewnym momencie założyciel Mango spadł w przepaść. W mediach informowano o upadku z wysokości ponad 100 metrów, a część źródeł podawała nawet około 150 metrów. Na ratunek było już za późno.
Policja przygląda się sprawie
Początkowo wszystko wskazywało na dramatyczny, ale nieszczęśliwy wypadek. Z czasem śledczy zaczęli jednak przyglądać się sprawie coraz uważniej.
Jak poinformowało „El País”, katalońska policja Mossos d’Esquadra zatrzymała Jonathana Andica jako podejrzanego w sprawie śmierci ojca. Sąd w Martorell zdecydował o tymczasowym areszcie, ale dopuścił możliwość wyjścia na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości miliona euro. Na syna miliardera nałożono też środki zapobiegawcze: obowiązek cotygodniowego stawiania się w sądzie, zakaz opuszczania Hiszpanii i zatrzymanie paszportu.
Jonathan Andic wpłacił kaucję i wyszedł na wolność. Według „La Vanguardia” spędził w areszcie około siedmiu godzin, a milion euro przekazano krótko po decyzji sądu.
To jednak nie kończy sprawy. Wręcz przeciwnie, śledztwo trwa, a wokół śmierci założyciela Mango pojawia się coraz więcej pytań.
Według doniesień hiszpańskich mediów śledczy mieli zwrócić uwagę m.in. na rozbieżności w relacjach syna, jego wcześniejsze wizyty w rejonie Montserrat oraz okoliczności związane z telefonem komórkowym. W „El País” wspomniano też o możliwym wątku testamentu i napięciach rodzinno-biznesowych. Na tym etapie są to jednak elementy śledztwa, a nie dowód winy. Bez postawienia oficjalnych zarzutów i wyroku w sprawie Jonathana Andica obowiązuje domniemanie niewinności.
Rodzina jest przekonana o jego niewinności
Rodzina Andiców stanowczo broni Jonathana. W oświadczeniu cytowanym przez elDiario.es jej przedstawiciele podkreślili, że są przekonani o jego niewinności, i że nie istnieją, ani nie zostaną znalezione „prawomocne dowody obciążające” go w tej sprawie.
Historia porusza tym bardziej, że Jonathan Andic nie jest postacią z zewnątrz. To najstarszy syn Isaka Andica i jeden z jego spadkobierców. Od lat był związany z Mango, pełnił funkcje kierownicze i według Reutersa był m.in. wiceprzewodniczącym rady firmy. Po śmierci ojca rodzina Andiców zachowała kontrolę nad większością udziałów w odzieżowym gigancie.
Śmierć Isaka Andica już w grudniu 2024 roku wywołała ogromne poruszenie w Hiszpanii. Był człowiekiem, który rzadko zabiegał o uwagę mediów, ale jego marka była obecna w życiu milionów klientów. Urodził się w Stambule, a jako dziecko przeniósł się z rodziną do Katalonii. W dorosłym życiu stworzył firmę, która stała się symbolem hiszpańskiej mody dostępnej na całym świecie.
Dziś jednak to nie sukces Mango znajduje się w centrum uwagi, lecz dramatyczne pytanie: co naprawdę wydarzyło się podczas tamtej górskiej wędrówki?
Teraz kluczowe będzie ustalenie, czy śmierć miliardera była tragicznym wypadkiem, czy mogło dojść do przestępstwa. Natomiast dla rodziny Isaka Andica to z kolei bolesna walka nie tylko o pamięć po nim, ale też o dobre imię jego syna.
Sprawa, która początkowo wyglądała na nieszczęśliwy upadek w górach, stała się jedną z najgłośniejszych historii kryminalno-biznesowych w Hiszpanii.
Choć nazwisko Andic od lat kojarzyło się z modą, sukcesem i globalną marką, dziś pojawia się w zupełnie innym kontekście, tajemnicy, rodzinnego dramatu i śledztwa, które może jeszcze przynieść wiele zaskakujących odpowiedzi.
A Wy co sądzicie o tej sprawie?
CZYTAJ TAKŻE:
Ostatnie zdjęcia Kris Kremers i Lisanne Froon przed zniknięciem