Po skomplikowanej operacji 2-latce w końcu usunięto znamię w kształcie „Batmana”

Na świecie żyją miliardy ludzi i każdy ma swoją własną historię i doświadczenia.

Każdy jest zupełnie inny. Mamy inne charaktery, wyglądy i osobowości.

To właśnie ta nasza różnorodność sprawia, że świat jest pięknym miejscem. Niestety nie każdy człowiek, zwłaszcza taki, który wyróżnia się od innych w jakiś szczególny sposób, może liczyć na dobre traktowanie.

Właśnie tak jest w przypadku pewnej małej dziewczynki – Luny Tavares-Fenner, która od chwili urodzenia, wytykana była palcami.

Luna to słodka, mała dziewczynka, ale ze względu na duże, czarne znamię na twarzy, często wzbudzała niepokój i strach u nieznajomych.

Po latach wysłuchiwania nieprzychylnych komentarzy i gapienia się na Lunę, jej rodzice podjęli decyzję, aby usunąć jej znamię „Batmana”.

Dziś, po kilku operacjach, Luna jest nie do poznania.

Nigdy nie pojmę, dlaczego ludzie odsuwają się od innych i wytykają ich palcami tylko dlatego, że są inni.

Uważam, że już od najmłodszych lat powinno się uczyć ludzi akceptacji dla inności, a osoby , które są inne, powinny być zachęcane do tego, aby żyły normalnie i nie wstydziły się swojej inności.

Dlatego bardzo mnie porusza, gdy słyszę historie ludzi, a szczególnie dzieci, które cierpią z powodu braku akceptacji ze względu no to, że z jakiegoś względu wyróżniają się od innych.

Właśnie tak było z Luną Tavares-Fenner.

Luna urodziła się z dużym, czarnym znamieniem na twarzy, które wiele osób uznało za coś w rodzaju maski Batmana.

Znamię to efekt rzadkiej choroby skóry o nazwie wrodzony melanocytowy nevus. Choroba ta znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia raka skóry.

Choroba w żaden sposób nie jest zakaźna. Jak sama nazwa wskazuje, to choroba wrodzona. Mimo wszystko na widok dziewczynki, wiele osób schodzi jej z drogi lub w najlepszym przypadku odsuwa się od niej. Z czasem dziewczynka była traktowana coraz gorzej. Wyśmiewano się z niej i nieustannie wytykano palcami. To doprowadziło rodziców do podjęcia ważnej decyzji.

Operacja

W wywiadzie udzielonym w 2020 roku rodzice Luny powiedzieli, że chcą operacyjnie usunąć znamię z jej twarzy.

Rodzicie zdecydowali się na operację, aby zapewnić dziewczynce lepszą przyszłość i spokojne życie.

„Spotykamy się z wieloma rasistowskimi komentarzami. Wiele osób denerwuje się widząc ją. Nie chcę, aby była tak traktowana. Ludzie często pytają, czy to jest zaraźliwe i mówią wiele brzydkich słów pod jej adresem. Pewnego razu, gdy byliśmy w kościele, usiadła obok nas pewna dziewczynka i powiedziała do swojej mamy: wow, zobacz jaki potwór” – opowiadała w rozmowie z SWNS mama dziewczynki, Carol.

Ale rodzice martwili się nie tylko wyzwiskami.

Prośba o pomoc

Takie znamię oznaczało także, że ryzyko raka skóry u Luny jest bardzo wysokie. To było najważniejszym powodem, dla którego rodzice postanowili usunąć je.

Ale to nie było takie proste. Luna wymagała więcej niż jeden operacji. Mało tego, w USA nie znalazł się żaden ośrodek, który byłyby w stanie ją zoperować.

Na szczęście historią Luny zainteresowały się media, także zagraniczne i jej historia obiegła cały świat.

O dziewczynce usłyszał także chirurg i onkolog, Pavel Borisovich Popov z Rosji i zaoferował zdesperowanej rodzinie pomoc i eksperymentalne leczenie, na które nie mogła liczyć w USA.

Operacja była jednak droga, dlatego rodzina zwróciła się o pomoc do ludzi dobrej woli. Utworzono specjalną zbiórkę na portalu Go Fund Me i udało się uzbierać środki na operację.

Tak Luna wygląda dziś

Od operacji minęło już trochę czasu i rodzina jest gotowa, aby pokazać światu jak Luna teraz wygląda.

„Luna zaczęła już mówić i powiedziała do siebie: Moje czarne znamię zniknęło. Jestem księżniczką” – powiedziała mama Luny w rozmowie z The Mirror.

Dr Popov jest bardzo zadowolony z przebiegu operacji i uważa, że ryzyko raka u Luny drastycznie spadło.

„Przeprowadziliśmy łącznie zaledwie sześć operacji, aby usunąć znamię i udało nam się” – powiedział dr Popov.

„Najważniejsza część za nami, ale to nie oznacza, że leczenie jest już zakończone.”

Teraz Luna musi odpocząć po operacjach, a następnie leczenie zostanie wznowione.

Najpierw lekarze muszą poczekać aż twarz dziewczynki się zagoi, aby podjąć dalsze decyzje.

„Cieszę się, że otrzymaliśmy szansę na leczenie tutaj. Luna w ogóle nie odczuwa bólu. Tańczyła już kilka godzin po operacji” – mówi mam Carol.

Co za wspaniałe wieści. Życzymy ci wszystkiego dobrego Luna. Mamy nadzieję, że już nigdy nie będziesz cierpieć!

Na naszym Instagramie znajdziecie więcej interesujących treści, zdjęć i filmów.