W wieku 25 lat zmarł Jayden Adams, piłkarz z RPA, który brał udział w mistrzostwach świata w piłce nożnej. Przejmujący hołd złożony przez jego partnerkę wzruszył fanów do łez.
Zaledwie kilka tygodni temu Jayden Adams, południowoafrykański pomocnik, zagrał we wszystkich trzech meczach fazy grupowej reprezentacji swojego kraju na Mistrzostwach Świata w 2026 roku.
Przyczyny śmierci piłkarza na razie nie potwierdzono, wszczęto w tej sprawie dochodzenie.
Policja poinformowała, że ciało 25-letniego mężczyzny znaleziono w sobotę 11 lipca w nieruchomości w Schotsche Kloof, w centrum Kapsztadu. Śmierć Jaydena Adamsa potwierdził minister sportu RPA, Gayton McKenzie. Zaapelował on do opinii publicznej o powstrzymanie się od spekulacji do czasu zakończenia śledztwa.
„Z głębokim szokiem i ciężkim sercem przyjąłem wiadomość o śmierci Jaydena Adamsa” – powiedział Gayton McKenzie.
„Południowoafrykańska piłka nożna straciła jeden ze swoich najzdolniejszych młodych talentów. Nasz naród pogrążony jest w żałobie wraz z jego rodziną, kolegami z drużyny i milionami kibiców, którzy obserwowali, jak z obiecującego zawodnika akademii stał się pełnoprawnym reprezentantem Bafana Bafana”.
Rozdzierający serce hołd partnerki
Wieloletnia partnerka Jaydena Adamsa, Aqueelah Adendorf, opublikowała na Instagramie hołd, który szeroko udostępniono w mediach społecznościowych.
„Nie ma słów, które mogłyby opisać ból, jaki odczuwam” – napisała.
„Spoczywaj w pokoju, kochanie. Dziękuję za każde wspomnienie, każdy uśmiech, każdy uścisk i każdą chwilę, którą dzieliliśmy. Byłeś nie tylko miłością mojego życia, ale także moim największym wsparciem i najlepszym przyjacielem. Część mojego serca odeszła z Tobą i będę nosić Twoją miłość w sobie na zawsze”.
Zaledwie sześć tygodni wcześniej, przed debiutem Jaydena Adamsa na Mistrzostwach Świata, Aqueelah Adendorf opublikowała na Instagramie wpis, w którym świętowała to, jak daleko zaszedł.
„Pomimo ciężkiej pracy, poświęceń, wczesnych poranków, rozczarowań i chwil, których nikt nie widział, nie poddałeś się, zachowałaś dyscyplinę i zaufałaś Bogu przez cały ten czas. To dopiero początek, kochanie. Niech Bóg nadal Cię prowadzi i otwiera przed Tobą jeszcze większe drzwi na przyszłość”.
Jayden Adams niedawno stracił babcię
Jayden Adams wystąpił w pierwszym składzie RPA w dwóch pierwszych meczach grupowych przeciwko Meksykowi i Czechom. Wszedł także na murawę z ławki rezerwowych w wygranym 1-0 meczu z Koreą Południową. Ten wynik pozwolił drużynie Bafana Bafana po raz pierwszy w historii awansować do fazy pucharowej.
Piłkarz zagrał w meczu z Czechami, mimo że dzień wcześniej zmarła jego babcia i zmieniono go w przerwie spotkania.
Prezydent FIFA Gianni Infantino złożył kondolencje i zapewnił, że światowa społeczność piłkarska jest w tym trudnym czasie z rodziną i kolegami z drużyny Adamsa. Południowoafrykański Związek Piłkarzy określił jego śmierć jako „niezmierzoną stratę dla rodziny, kolegów z drużyny, klubów, środowiska piłkarskiego i całego kraju”.
CZYTAJ TAKŻE:
Przerażająca przyczyna śmierci piłkarza Diogo Joty