Argentyński piłkarz Lucas Trejo, który przedzierał się przez gruzy po trzęsieniu ziemi w poszukiwaniu żony i dwójki dzieci, obecnie jest na środkach uspokajających po tym, jak zastał na miejscu to, co jego rodzina określiła jako „przerażający widok”.
38-letni Lucas Trejo, który gra w wenezuelskim drugoligowym klubie Sport Marítimo La Guaira, jest zdruzgotany po tym, jak jego żona Yanina Maranella i ich dwoje dzieci, Aarón i Ainhoa (w wieku 7 i 5 lat), zginęli podczas trzęsień ziemi pod koniec czerwca.
Trzęsienia ziemi, opisane przez Amerykańską Służbę Geologiczną jako rzadki „dublet”, wystąpiły w odstępie zaledwie 39 sekund. Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,2, nastąpiło trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,5. To czyni je najsilniejszymi, jakie nawiedziły Wenezuelę od ponad wieku.
Następujące po sobie trzęsienia ziemi zniszczyły budynki w Caracas i okolicach. Jednak władze poinformowały, że do najbardziej zniszczonych obszarów należy La Guaira, na północnym wybrzeżu Wenezueli.
Według ABC News władze podały, że zginęło około 2295 osób. Ponad 11 267 zostało rannych, a prawie 50 000 osób nadal uznaje się za zaginione. Jednak liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie.
„Przerażający widok”
Jak podało CNN Español, Lucas Trejo przebywał na obozie treningowym swojej drużyny w Caracas, gdy doszło do trzęsienia ziemi.
Po tym, jak piłkarz dowiedział się, że La Guaira, położona około 29 kilometrów na północ od stolicy uległa poważnym zniszczeniom, pośpieszył tam gdzie mieszkała jego rodzina.
Jego szwagier, Ricardo Ardiles, powiedział portalowi, że z domu rodzinnego prawie nic nie zostało.
„To, co zastał na miejscu, to był przerażający widok. Nie było tam śladu po tym co stało tam kiedyś” – powiedział Ricardo Ardiles i dodał, że Lucasa Trejo to „przytłoczyło emocjonalnie”.
Podczas gdy ekipy ratunkowe przeszukiwały ruiny, piłkarz pozostawał w pobliżu i „usuwał gruzy”. Desperacko szukał jakiegokolwiek śladu po żonie i dzieciach.
Jego siostra, Karen Trejo, powiedziała później w argentyńskim programie telewizyjnym El Doce, że w tamtym czasie rodzina ledwo mogła się z nim skontaktować.
„Rozmawialiśmy z Lucasem tylko raz w tym czasie” – powiedziała Karen portalowi. „Lucas nie miał dostępu do telefonu, ponieważ był zajęty usuwaniem gruzu i nie mogliśmy się z nim skontaktować”.
Przez prawie 74 godziny Lucas Trejo miał nadzieję, że Yanina, Aaron i Ainhoa zostaną odnalezieni żywi.
Nadzieja prysła, gdy ratownicy odnaleźli ich ciała pod ruinami budynku, w którym mieszkali.
„Otumaniony lekami” i „w bardzo złym stanie”
Karen powiedziała, że rodzina uzyskała wiele informacji za pośrednictwem grupowego czatu, w którym uczestniczyli również koledzy z drużyny Lucasa i bliscy przyjaciele, którzy pomagali koordynować działania ratunkowe.
„Na tej grupie poinformowano nas, że odnaleziono trzy ciała” – powiedziała Karen.
Od tego czasu jej brat pozostaje w szpitalu pod opieką medyczną z powodu ogromnej traumy emocjonalnej, której doświadczył.
„Lucas przyjmuje środki uspokajające, ponieważ jest w bardzo złym stanie” – powiedziała siostra opisując jego cierpienie.
Karen wyjaśniła też, że Lucas nie jest obecnie w stanie dopełnić niezbędnych formalności ani samodzielnie wrócić do Argentyny.
„Muszą mu przekazać ciała żony i dzieci” – powiedziała.
Karen podkreśliła, jak pilne jest sprowadzenie członków rodziny do Wenezueli, i że Lucas nie powinien sam temu stawiać czoła.
„Musimy jak najszybciej udać się w podróż, ponieważ ciała mają być skremowane, a my musimy ich mieć przy sobie” – dodała.
Ta tragedia dotknęła wielu członków wenezuelskiej społeczności piłkarskiej, a strata Lukasa Trejo jest jedną z najbardziej poruszających historii, jakie wypłynęły do mediów.
Zanim podzielisz się tą historią z innymi, prosimy o złożenie kondolencji bliskim wszystkich ofiar w sekcji komentarzy poniżej.
CZYTAJ TAKŻE: