Do wiadomości publicznej docierają kolejne niepokojące szczegóły po tym, jak w zeszłym tygodniu uratowano 16 dzieci z domu grozy w Ohio.
To odkrycie i późniejsze odebranie dzieci wprawiło w osłupienie mieszkańców małego miasteczka Hamden w stanie Ohio (liczącego 717 mieszkańców). Zdaniem policji w ciągu ostatnich dwóch dekad ta rodzina często się przeprowadzała. Dzieci nie uczęszczały do szkoły i przebywały głównie w domu w małym pokoju.
O sytuacji dzieci dowiedziano się dopiero po przybyciu policji na posesję w hrabstwie Vinton. Przyjechano tam po to, aby doręczyć Gary’emu Sidersowi II nakaz aresztowania za obnażanie się w miejscu publicznym. W domu znajdowało się 16 dzieci w wieku od 18 miesięcy do 18 lat.
Podobno nieruchomość była w opłakanym stanie, pełna brudu i odchodów. Prokurator generalny Wilson stwierdził, że dom był w tak złym stanie, że dzieci „dosłownie zapadały się pod podłogę”. Doznały tak poważnych obrażeń fizycznych, że dwoje z nich musiało zostać przetransportowanych samolotem do specjalistycznego ośrodka urazowego. Kolejnych siedem osób przewieziono do szpitali w Columbus, a jedną przyjęto na oddział intensywnej terapii i zaintubowano.
Według najnowszych doniesień, spora cześć z uratowanych dzieci ma trudności z komunikacją. Najstarsza, 18-letnia kobieta, ma upośledzenie umysłowe i nie potrafi nawet napisać swojego imienia.
„Jednym z wyzwań śledztwa jest to, że (dzieci) mają ograniczone możliwości komunikacji. Potrafią się komunikować, ale jest to bardzo ograniczone, a niektóre nie potrafią w ogóle” – powiedział szeryf hrabstwa Vinton, Ryan Cain, na konferencji prasowej w zeszłą środę, 1 lipca.
Kontynuacja artykułu pod postem
Odizolowane od świata
Jak poinformowała policja dzieci przetrzymywano przez lata w pokoju o wymiarach 3,6 na 3,6 metra i miały bardzo ograniczony kontakt ze światem zewnętrznym. Aresztowano ich rodziców, Gary’ego Sidersa II i jego żonę Elizabeth Siders, a także rodziców Gary’ego Sidersa seniora i Christine Siders.
Cała czwórka usłyszała już liczne zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo. Przebywają w areszcie z możliwością wyjścia za kaucją w wysokości 300 000 dolarów. Każdemu z podejrzanych grozi kara do 192 lat więzienia, jeśli zostaną uznani za winnych zarzucanych im czynów.
W zeszłym tygodniu gubernator stanu Ohio Mike DeWine wydał pisemne oświadczenie w tej sprawie i określił ją jako „tragiczną”.
„Prokurator generalny stanu Ohio, Andy Wilson, powiadomił mnie o tragicznej sytuacji w hrabstwie Vinton. Rozmawiałem z szeryfem hrabstwa Vinton, Ryanem Cainem, aby zaoferować wszelką możliwą pomoc” – poinformował DeWine na oficjalnej stronie internetowej stanu Ohio.
„Dyrektor Departamentu ds. Dzieci i Młodzieży Ohio, Kara Wente, pracowała dzisiaj, aby pomóc Służbom ds. Dzieci w Hrabstwie Vinton i będzie nadal pomagać w nadchodzących dniach”.
DeWine dodał: „To rozdziera serce, gdy dowiadujemy się, w jakich warunkach żyły te dzieci i jaki był ich stan zdrowia. Prokurator generalny Wilson jest doświadczonym prokuratorem i powiedział mi, że nigdy nie widział niczego podobnego.
„Fran i ja modlimy się za te dzieci i dziękujemy pracownikom służb ds. dzieci, funkcjonariuszom organów ścigania i personelowi medycznemu, którzy im pomagają”.
CZYTAJ TAKŻE:
Rodzice oskarżeni o zaniedbanie dziecka: 11-latka urodziła w domu
Sędzia oburzony postawą rodziców po śmierci trzyletniego dziecka w domu opanowanym przez wszy