W pewnym momencie była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy na świecie.
Tymczasem jej przemiana z celebrytki naznaczonej skandalami w obrończynię najsłabszych jest po prostu niezwykła.
Wszystko zaczęło się od serii głęboko niepokojących wydarzeń z jej dzieciństwa, historii, która wielu osobom nadal jest nie znana.
Nawet jeśli jesteś celebrytą z milionami na koncie, to każdy przechodzi lub przeszedł przez coś traumatycznego i zmieniającego życie. Historia tej gwiazdy przypomina o tym, by nie osądzać, a być życzliwym i współczującym wobec wszystkich.
Przez lata słynęła po prostu z tego, że była znana. Była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy na świecie, synonimem bogactwa, blasku i przepychu.
W oczach opinii publicznej jej życie wydawało się bezproblemowe. Wystawne przyjęcia, sława w reality show. Beztroska, słodka jak guma balonowa osobowość, która uczyniła z niej gwiazdę popkultury. Jednak za tym wizerunkiem kryło się dzieciństwo naznaczone strachem, milczeniem i traumą, którą ukrywała przez dekady.
Urodziła się w 1981 roku i jako dziecko często się przeprowadzała. Mieszkała w Beverly Hills, Hamptons, a nawet w apartamencie w hotelu Waldorf-Astoria na Manhattanie.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Członkowie rodziny wspominają ją jako „chłopczycę”, która marzyła o tym, by zostać weterynarzem. Jej matka wspominała, jak oszczędzała pieniądze na zakup małp, węży i kóz, a kiedyś w hotelu Waldorf zostawiła nawet „węża poza klatką”.
Pomimo skłonności do przygód, dorastała „pod kloszem, w konserwatywnym” środowisku. Jej rodzice byli surowi i nie wolno było jej się umawiać na randki, malować się, chodzić na szkolne potańcówki, ani nosić określonych ubrań. Matka zapisała ją również na lekcje etykiety, zamierzając przedstawić ją jako debiutantkę. Początkowo była niechętna, czuła, że to nie wydaje się „prawdziwe” ani „naturalne”.
Leki podawane na siłę
Jako nastolatka zaczęła się buntować, często opuszczała szkołę i wymykała się na imprezy. W wieku 14 lat, przyszła gwiazda została uwiedziona przez nauczyciela. Rodzice wracając do domu, zastali ją w samochodzie na podjeździe, całującą się z dorosłym mężczyzną.
Następnie wysłano ją do szkoły z internatem dla „trudnej” młodzieży w Utah. Co później opisała jako głęboko niepokojące doświadczenie zmieniające życie. W filmie dokumentalnym, który ukazał się wiele lat później, nazwała placówkę „najgorszą z najgorszych”.
„Cały dzień siedzisz na krześle i gapisz się w ścianę, a tam krzyczą na ciebie albo cię biją” – wyznała. Powiedziała też, że wielu pracowników było „przyzwyczajonych do krzywdzenia dzieci i oglądania ich nago”.
Według jej relacji, uczniów zmuszano do przyjmowania niezidentyfikowanych tabletek, które powodowały, że byli wyczerpani i otępiali. Twierdziła również, że personel rutynowo zmuszał uczniów do rozbierania się. „Czułam się, jakbym wariowała” – powiedziała.
Przerażona tym co się tam działo, nie powiedziała o tym nikomu, nawet swoim rodzicom.
Nawracające koszmary
Pracownik ośrodka ostrzegał ją, że jeśli o tym powie, to oni powiedzą jej rodzicom, że kłamie i upewnią się, żeby to uwierzyli. W obawie przed tym milczała.
Trauma towarzyszyła jej aż do dorosłości. Później wyznała, że nadal cierpi na nawracające koszmary senne i w nocy śpi tylko kilka godzin.
„Przez ostatnie 20 lat śnił mi się nawracający koszmar, w którym w środku nocy zostaję porwana przez dwóch nieznajomych, przeszukana i zamknięta w ośrodku.”
Według gwiazdy, zmagała się z ADHD. Jednak dorastała w czasach zanim diagnozowanie stało się powszechne.
Zalety zespołu deficytu uwagi – „Jesteśmy tak kreatywni, nieustannie myślimy, nasze umysły poruszają się z prędkością samochodu wyścigowego” – pozostały niezauważone. „Moje dzieciństwo wyglądałoby zupełnie inaczej, gdybym dostała diagnozę: na pewno nie zostałabym odesłana” – powiedziała w 2023 roku w wywiadzie dla dla „The Guardian ”.
W końcu miała dość
Przez długi czas ta znana postać maskowała swój ból. Wcielała się w starannie wykreowaną postać szalonej, beztroskiej imprezowiczki, jakiej oczekiwał świat.
„Po prostu stworzyłam postać lalki Barbie z idealnym życiem” – powiedziała prowadzącej program Q Talii Schlanger w wywiadzie.
„Po prostu grałam dalej tę postać, bo wiedziałam, że tego właśnie chcieli ludzie… i wtedy stała się ona niemal częścią mnie. Myślę, że teraz postrzegam ją jako taką bardziej wesołą, radosną część mnie. Jednak myślę, że tak naprawdę wszystko to wynika z tego, przez co przeszłam jako nastolatka”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

W końcu zdecydowała się powiedzieć jak było naprawdę.
Jak przyznała to, że publicznie opowiedzenie o swojej historii, było dla niej przełomowe. „Publiczne opowiedzenie mojej historii było najbardziej uzdrawiającym doświadczeniem w moim życiu”. Jednak nie chodziło tylko o uzdrowienie samej siebie. Zdała sobie sprawę, że wciąż istnieją dzieci doświadczające tej samej przemocy, której doświadczyła ona.
„Nie mogę zasnąć w nocy, wiedząc, że są dzieci doświadczające takiej samej przemocy, której doświadczyłam ja i tak wiele innych osób, i wy też nie powinniście” – powiedziała ustawodawcom, opowiadając się za reformą.
„Jestem bohaterką, której potrzebowałam…”
Dziś stała się jedną z najbardziej znanych osób, które zwracają uwagę na nadużycia w branży pomocy młodzieży z problemami. Wykorzystuje swoją pozycję, aby domagać się odpowiedzialności, regulacji i ochrony bezbronnych dzieci.
„Jestem bohaterką, której potrzebowałam, gdy byłam małą dziewczynką” – powiedziała.
„Wszystko, przez co przechodzi każda nastolatka: szkoła, bal maturalny, studia – tyle rzeczy mnie ominęło” – wyjaśniła.
Dopiero teraz, u kresu tej długiej drogi od milczenia do aktywizmu, świat poznaje ją nie tylko jako celebrytkę, ale także jako osobę, która przetrwała i czynnie się udziela.
Jak się nazywa? Paris Hilton.
Dziś ta niegdyś słynąca ze skandalów księżniczka imprez obrała zupełnie inną drogę. Jeśli chodzi o swoją pracę, 44-letnia Hilton zdaje się doskonale wiedzieć, co robi. Zbudowała imperium warte miliardy, które obejmuje liczne linie produktów i perfumy.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Nie wliczając w to jej udanych inwestycji w technologię, lukratywnych występów jako DJ-ka i kariery w reality show. Nieźle jak na kogoś, kto kiedyś był sławny z tego, że „jest znany”. O swojej drodze wspomniała w Vanity Fair: „Jestem dumna, bo zawsze uwielbiałam być innowatorką, robić rzeczy jako pierwsza i wyznaczać trendy”.
Znaczna część majątku Paris Hilton pochodzi z reklam i handlu detalicznego, który wygenerował ponad 4 miliardy dolarów sprzedaży w różnych liniach produktów i sklepach.
Nie mogłam zajść w ciążę z powodu traumy
Jednak jej szczęście nie ogranicza się tylko do finansów.
Paris Hilton znalazła również prawdziwą miłość i w końcu w listopadzie 2021 roku doczekała się wymarzonego ślubu z Carterem Reumem. Po zaręczynach 13 lutego 2021 roku, pobrali się w Los Angeles 11 listopada. Para ma teraz syna i córkę, oboje urodzili się dzięki macierzyństwu zastępczemu, odpowiednio w styczniu i listopadzie 2023 roku.
Paris Hilton powiedziała, że nie mogła zajść w ciążę z powodu traumy, spuścizny po przemocy, którą szczegółowo opisała w swojej książce. Jak stwierdziła bardzo chciała być w ciąży i z niecierpliwością czekała na „niesamowite stylizacje ciążowe, sesję zdjęciową z Beyoncé w brzuchu pośród róż”. Jednak po dwóch latach zapłodnień in vitro nadal do tego nie doszło. „Mój umysł i ciało nigdy w pełni się nie zagoiły i prawdopodobnie nigdy się nie zagoją po traumie, której doświadczyłam jako nastolatka”.
Przyjście na świat jej syna, Phoenixa, pozwoliło jej także lepiej zrozumieć swoich rodziców.
„Chociaż jest jeszcze niemowlęciem, już martwię się o to, że pewnego dnia, kiedy będzie nastolatkiem wymknie się nocą. To zdecydowanie jeszcze bardziej uświadamia mi, dlaczego moi rodzice byli tak opiekuńczy i surowi. To wasze maleństwo, nie chcecie, żeby coś mu się stało. Więc rozumiem, dlaczego moja rodzina chciała, żebym została w domu. Po prostu się martwili”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Czy wiedziałaś o burzliwej przeszłości Paris Hilton i jej trudnym okresie w szkole z internatem? Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia i nie widziałem dokumentu, w którym o tym wszystkim opowiada, ale wydaje mi się, że naprawdę warto go obejrzeć.
Cieszę się, że przekuła swoje negatywne doświadczenia w coś pozytywnego. Brawo, Paris!
CZYTAJ TAKŻE: