Ubiegłoroczna śmierć Virginii Giuffre wstrząsnęła światem.
Nigdy oficjalnie nie potwierdzono co było przyczyną jej śmierci. W dalszym ciągi pozostaje wiele niewiadomych odnośnie jej ostatnich dni i osobistej sytuacji.
Jednak ojciec Virginii publicznie zaprzeczył doniesieniom o samobójstwie. Jak powiedział Piersowi Morganowi: „Skoro mówią, że popełniła samobójstwo, to nie ma mowy, żeby tak było”.
Tymczasem niedawno opublikowane akta Epsteina rzucają światło na to, co się wydarzyło.
Jej ojciec nie wierzy w samobójstwo
Tragiczna śmierć Virginii Giuffre, jednej z głównych oskarżycielek Jeffreya Epsteina, wywołała szok i rozpacz.
W mediach informowano, że 25 kwietnia 2025 roku, 41-letnia Virginia Giuffre popełniła samobójstwo. Ciało znaleziono w jej domu w Neergabby w Australii Zachodniej. Władze wszczęły śledztwo, ale „wstępne przesłanki” sugerowały, że jej „śmierć nie budzi podejrzeń”.
Jednak ojciec zmarłej publicznie odrzucił tę hipotezę, by popełniła samobójstwo. Jak powiedział Piersowi Morganowi: „Skoro mówią, że popełniła samobójstwo, to nie ma mowy”. Stwierdził też, że „ktoś się do niej dobrał”.
Australijska prawniczka Virginii Giuffre, Karrie Louden, stwierdziła, że jej zdaniem ta śmierć nie wydaje się podejrzana i dodała: „W odpowiednim czasie koroner ustali przyczynę zgonu i będzie to zrobione na podstawie dowodów”.
Wówczas BBC zauważyło, że „wciąż niewiele wiadomo na temat ostatnich dni Virginii Giuffre i jej sytuacji osobistej”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Virginia Giuffre była australijsko-amerykańską obrończynią ofiar handlu ludźmi w celach seksualnych i stała się jedną z najbardziej znanych oskarżycielek Jeffreya Epsteina. Teraz okazuje się, że przyczynę jej śmierci mogą potwierdzać dokumenty z ujawnionych akt Epsteina.
Zmarła w wieku 41 lat
Dokumenty z obszernego archiwum akt Epsteina ujawniają, że 41-letnia Virginia Giuffre popełniła samobójstwo w swoim domu w Neergabby, około godziny drogi na północ od Perth, 25 kwietnia 2025 roku.
Jak donosi Daily Mail akta w sprawie Epsteina zawierają prywatne e-maile, które na krótko upubliczniono, a następnie dokumenty zredagowano. Wśród nich znalazły się głęboko osobiste wiadomości od Marii Farmer, innej ofiary Epsteina, które dają poruszający wgląd w stan emocjonalny Virginii Giuffre w miesiącach poprzedzających jej śmierć.
W e-mailu z 8 maja 2025 r. Maria Farmer miała napisać:
„Zmarła w zeszłym tygodniu w swoim domu w Australii na skutek samobójczej rany postrzałowej”.
Jak podają źródła, e-mail wysłano do kilku prawników Virginii Giuffre, w tym Davida Boiesa i Sigrid McCawley, którzy reprezentowali ją w długotrwałych bataliach prawnych związanych z Epsteinem.
Maria Farmer, która jest jedną z pierwszych znanych ofiar Epsteina, od dawna twierdzi, że już w latach 90 próbowała powiadomić władze o przestępstwach Epsteina i jego wspólniczki Ghislaine Maxwell.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Jej e-mail, zatytułowany „Znęcanie się nad ofiarami przemocy publicznej ma realne konsekwencje”, odzwierciedlał głęboki żal i frustrację odczuwaną przez osoby najbliższe Virginii Giuffre:
„Nie mam pojęcia, jak teraz przetrwać. Była naszą przywódczynią, naszym celem. To bolesne dla jej dzieci, zwłaszcza dla jej córeczki. Nikt nie powinien wymagać tak wiele od ofiar przemocy publicznej… Virginia była moją racją bytu. Jestem starą kobietą bez dzieci. Chciałabym mieć dziecko takie jak V, odważne i silne. Była ŚWIATŁEM w czystej postaci”.
Informowała FBI już wiele lat temu
Maria Farmer skrytykowała także organy ścigania, stwierdzając:
„FBI powinno poczuć GŁĘBOKI WSTYD i upublicznić moje raporty. Powinni przeprosić, choć teraz nic nie ma znaczenia… Zgłosiłam sprawę do FBI DZIESIĘĆ LAT PRZED PORWANIEM I ZGWAŁCENIEM TEJ BOHATERKI, JAKO DZIECKO!!! To najstraszliwsza tragedia i teraz już nic nie będzie dobrze. Nic nie będzie dobrze, jeśli Virginia nie będzie tu kochać swoich dzieci i zwierząt. Ja nigdy nie poczuje się dobrze. FBI naprawdę zaszkodziło społeczeństwu, nie przyjmując faktu, że krzywdzi się dzieci!”
W dokumentach zawarto też osobiste zmagania Virginii Giuffre w ostatnich miesiącach jej życia. W styczniu 2025 roku wezwano policję do awantury domowej w innym miejscu w Dunsborough, gdzie ona i jej mąż, Robert Giuffre, spędzali wakacje z dziećmi.
Choć nie postawiono żadnych zarzutów, Robert uzyskał nakaz sądowy, który zakazywał Virginii widywania się z dziećmi przez sześć miesięcy. Virginia pisała o tym na Instagramie:
„Przeżyłam piekło w ciągu moich 41 lat, ale to boli mnie bardziej niż cokolwiek innego”.
Prawniczka nie chciała spekulować
Na krótko przed śmiercią Virginii, jej prawniczka i bliska przyjaciółka Karrie Louden rozmawiała z prasą przed domem Giuffre, wyrażając szok i smutek:
„To był dla nas wszystkich ogromny szok… Gdyby ktokolwiek z nas myślał, że popełni samobójstwo, oczywiście podjęlibyśmy dalsze kroki. Zawieźlibyśmy ją do kliniki lub zapewnili jej dodatkową pomoc. Kiedy odebrałam telefon, pomyślałam: 'Żartujesz?’, bo nic nie wskazywało na to, że rozważała taką możliwość”
Louden podkreśliła, że nie będzie spekulować na temat dokładnych okoliczności śmierci Virginni, stwierdzając:
„To niejednoznaczne. Jestem obrońcą i nie lubię spekulować, dopóki nie ma dowodów, a dowodów nie ma… Policja nic mi nie powiedziała, nawet nie potwierdziła, że nie żyje. Nic nie wskazuje na podejrzane okoliczności, to samobójstwo albo nieszczęśliwy wypadek. Nie widziałem jej w pokoju. Nie było mnie tam. Tak więc nie będę spekulować, czy to było samobójstwo, czy nieszczęśliwy wypadek. Wszyscy wiecie, że była w szpitalu. Brała leki. Czy po prostu zażyła za dużo środków przeciwbólowych? Czy zrobiła to celowo? Po prostu, wiecie… nie wiem nawet, co było przyczyną śmierci”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Ofiary przemocy zmagają się z ogromną presją
Virginię Giuffre pochowano w Neergabby, w jej wielomilionowej posiadłości. Choć oficjalnej przyczyny śmierci nigdy publicznie nie potwierdzono, to dokumenty i prywatne e-maile dają wgląd w ogromny osobisty ciężar, jaki sprawa Epsteina wywarła na osobie, która była w niej jednym z najodważniejszych głosów.
Jej śmierć, w połączeniu z ujawnieniem poufnej korespondencji, rzuca nowe światło na ogromną presję, z jaką zmagają się ofiary wykorzystywania seksualnego, oraz na długą walkę o sprawiedliwość w jednym z najbardziej niesławnych skandali XXI wieku. FBI zakwestionowało kilka twierdzeń Virginii Giuffre, w tym jej zarzut, że Epstein handlował dziewczętami z innymi wpływowymi mężczyznami, czego inne ofiary nie potwierdziły. W notatce FBI odnotowano, że Virginia przedstawiła „zmienne relacje”, które były „sensacyjnym, jeśli nie ewidentnie niedokładnym opisem jej doświadczeń”.
CZYTAJ TAKŻE:
Dalajlama zabiera głos po pojawieniu się jego nazwiska w aktach Epsteina