To, co zaczęło się jako rutynowe lądowanie na lotnisku LaGuardia, w ciągu kilku sekund przerodziło się w koszmar. Teraz okazało się, że ostatnia czynność wykonana przez pilota mogła zapobiec jeszcze większej tragedii.
Pasażer samolotu Air Canada Express, który w niedzielę późnym wieczorem zderzył się z wozem strażackim, dzieli się swoimi odczuciami z wnętrza samolotu. Opowiedział o tym, jak przeżywał te ostatnie chwile i dlaczego uważa, że piloci są bohaterami.
„Poczuliśmy wstrząs… a potem głośny huk”
W niedzielę lotnisko LaGuardia w Nowym Jorku zostało zamknięte na kilka godzin po tym, jak samolot linii Air Canada uderzył w wóz strażacki podczas lądowania.
Władze potwierdziły, że w katastrofie zginęli pilot i drugi pilot, a dwóch strażaków zostało rannych.
Według relacji, samolot już wylądował i kołował, gdy nagle sytuacja przybrała tragiczny obrót.
W poście udostępnionym na Reddicie użytkownik o pseudonimie „bradysego12”, który podał, że znajdował się na pokładzie samolotu, opisał przerażający moment po lądowaniu:
„Właśnie wylądowaliśmy i może jakieś 30 sekund później wszyscy poczuliśmy szarpnięcie do przodu, potem głośny huk i coś, co przypominało zsuwanie się samolotu bokiem po pasie startowym”.

Początkowo wielu pasażerów nie do końca zdawało sobie sprawę z powagi tego, co się właśnie wydarzyło. Jednak w ciągu kilku chwil w kabinie zapanował strach i dezorientacja.
„W chwili uderzenia w ziemię poczuliśmy, że hamulce są dość twarde i wszyscy czuliśmy, że coś jest nie tak” – powiedział pasażer Jack Cabot, opisując moment zderzenia w rozmowie z CBC News.
„A potem nagle ogarnęła nas panika, bo w coś uderzyliśmy i nikt nie miał nad tym kontroli”.
Ruch w ostatniej chwili, który mógł uratować życie
Pośród chaosu jeden szczegół szczególnie się wyróżniał. Desperacki manewr wykonany na kilka sekund przed uderzeniem.
„Ale ktoś powiedział, że pilot próbował odwrócić ciąg w ostatniej chwili. Szczerze mówiąc, prawdopodobnie uratowali nam życie. Chciałbym móc powiedzieć ich rodzinom, jak bardzo jestem wdzięczny. To bohaterowie ❤️” – napisał bradysego12.
Ta decyzja podjęta w ułamku sekundy mogła ograniczyć siłę zderzenia, co potencjalnie pozwoliło uratować życie dziesiątkom pasażerów.
Niestety, władze później potwierdziły, że w zderzeniu zginęło dwóch pilotów.

Jeden z pilotów, 30-latek z Quebecu, został opisany jako osoba głęboko zafascynowana lotnictwem. Jego praciotka, Jeannette Gagnier, podzieliła się wzruszającymi wspomnieniami o nim w wywiadzie:
„Swoim pierwszym samolotem poleciał, gdy miał 16 lat” – powiedziała dziennikowi Toronto Star.
Dodała, że jego oddanie nigdy nie osłabło:
„Zawsze brał udział w kursach i latał. Nigdy nie przestawał.”
Mrożący krew w żyłach dźwięk ujawnia ostatnie ostrzeżenie
Nagrania dźwiękowe z wieży kontroli ruchu lotniczego przedstawiają jeszcze bardziej niepokojący obraz tego, co działo się na ziemi.
Na chwilę przed wypadkiem słychać, jak kontrolerzy pilnie próbują zatrzymać pojazd przejeżdżający przez pas startowy:
„Ciężarówka 1, zatrzymaj się.”
Kilka sekund później pojawia się dezorientacja — a potem cisza.
Po tym zdarzeniu w radiu rozległy się oszołomione głosy:
„No dobrze, na płycie doszło do incydentu.”
„Tak, widzieliśmy to, stary.”
Później jeden głos zdawał się zmagać z ciężarem tego, co się wydarzyło:
„Zrobiłem bałagan”.
Na co ktoś inny odpowiedział:
„Nie, stary, zrobiłeś wszystko, co mogłeś.”
Zamknięcie lotniska i sceny chaosu
Zderzenie całkowicie sparaliżowało ruch na lotnisku LaGuardia. Loty zostały uziemione, pasażerowie utknęli w powietrzu, a ekipy ratunkowe zalały pas startowy.
Władze twierdzą, że samolot, przylatujący z Montrealu z ponad 70 osobami na pokładzie, uderzył w wóz strażacki z prędkością około 24 mil na godzinę. Dziesiątki osób trafiło do szpitali, choć wiele z nich później wypuszczono.
Podróżni relacjonowali zamieszanie panujące na terminalach z powodu mnogości odwołanych lotów i ograniczonego dostępu do informacji.
„To przerażające. Nigdy nie wiadomo, czy to nie był któryś z nas” – powiedział jeden z pasażerów po kilku godzinach spędzonych na lotnisku.
„Byliśmy dosłownie jakieś 100 metrów od niego” – powiedział 23-letni Leo Medina, który w momencie katastrofy znajdował się na pokładzie innego samolotu stojącego na płycie lotniska. „Wyglądało to tak, jakby samolot został przecięty na pół”.
Ostrzeżenia przed katastrofą
W następstwie katastrofy ponownie zwrócono uwagę na wcześniejsze obawy dotyczące bezpieczeństwa na lotnisku LaGuardia.
Zaledwie kilka miesięcy temu, w październiku, dwa regionalne samoloty linii Delta zderzyły się podczas kołowania na lotnisku LaGuardia, w wyniku czego jedna osoba trafiła do szpitala.
Niedawno na międzynarodowym lotnisku Newark Liberty odnotowano kolejne przerażające zdarzenie, kiedy dwa samoloty próbowały lądować na przecinających się pasach startowych w tym samym czasie.
Piloci już wcześniej ostrzegali przed błędami w komunikacji, dużym natężeniem ruchu i rosnącą presją na kontrolerów ruchu lotniczego — zwłaszcza podczas złej pogody.

Latem ubiegłego roku pilot wydał poważny raport dla Systemu Raportowania Bezpieczeństwa Lotniczego NASA, opisując niebezpieczne zdarzenie na lotnisku LaGuardia, gdzie kontrolerzy ruchu lotniczego nie udzielili jasnych wskazówek dotyczących wielu pobliskich samolotów.
„Zróbcie coś, proszę” – napisał pilot.
W tym samym raporcie pilot wyraził obawy dotyczące rosnącej presji na operacje na lotnisku:
„Tempo operacji w LGA (LaGuardia) rośnie. Kontrolerzy naciskają na tempo” – powiedział pilot. „W dni burzowe LGA zaczyna przypominać DCA przed wypadkiem” – nawiązując do zderzenia w powietrzu nad rzeką Potomak w Waszyngtonie w styczniu 2025 roku, w którym zginęło ponad 60 osób.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Mężczyzna zginął po tym, jak „wessał” go silnik samolotu
„Ludzie patrzyli w niebo i mówili: ‘To nie może być samolot’. Co naprawdę przeleciało nad Kielcami?”