4-latkę zaginioną od 9 dni, znaleziono martwą we własnym łóżku

Sprawa Paulette Gebara Farah jest jedną z najbardziej zagadkowych tajemnic naszych czasów. 

W 2010 roku 4-letnia dziewczynka zniknęła ze swojego domu w Meksyku.

Poszukiwania trwały dziewięć dni, ale rodzinie i władzom nie udało się jej znaleźć.

Ostatecznie jednak dokonano makabrycznego odkrycia tam, gdzie nikt się go nie spodziewał.

Brak śladów włamania

W nocy 21 marca 2010 roku czteroletnia Paulette Gebara Farah wróciła do domu z ojcem i siostrą z weekendowego wyjazdu. Jej matka, Lizette Farah, jak zwykle ułożyła córki do snu w swoim mieszkaniu w Huixquilucan w Meksyku.

Jednak następnego ranka Paulette już nie było. Z chwilą, gdy niania weszła, żeby ją obudzić, łóżko dziewczynki było puste. Nim wezwano policję, spanikowani domownicy przeszukali każdy pokój.

Nie było śladów włamania ani walki. Drzwi i okna były zamknięte, a kamery monitoringu nie zarejestrowały, by ktoś wychodził z dzieckiem. W związku z tym, że Paulette miała problemy z poruszaniem się i mówieniem, myśl o tym, że oddaliła się sama, wydawała się niemożliwa.

Zaginięcie dziewczynki zgłoszono meksykańskiej policji. Wszczęto zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Śledczy i wolontariusze przeszukali okolice, autostrady, a nawet pobliskie lasy. W całym mieście rozwieszono plakaty informujące o zaginięciu, a na Facebooku ruszyła kampania w mediach społecznościowych.

Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

transparent dotyczący poszukiwań zaginionej 4-latki Paulette Gebara Farah
Iván Martínez / Wikipedia Commons

Matka Paulette, Lizette Farah wystąpiła w telewizji z poruszającą prośbą do osoby, która porwała jej córkę. Błagała o bezpieczny powrót Paulette, powiedziała, że dziecko może zostać pozostawione w miejscu publicznym bez żadnych konsekwencji. Wkrótce potem rozpoczęła własne działania poszukiwawcze, drukowała ulotki, rozwieszała billboardy i finansowała reklamy na autobusach i w stacjach telewizyjnych.

Narastały podejrzenia

Ojciec zaginionej dziewczynki, Mauricio Gebara, również pojawił się w mediach, by nawoływać do powrotu swojej córeczki.

Jednak z upływem dni zaczęły narastać podejrzenia. Tydzień po zaginięciu Paulette władze ogłosiły, że oboje rodziców, wraz z dwiema nianiami, objęto nakazem sądowym z powodu nieścisłości w zeznaniach.

„Każde z nich w pewnym momencie sfałszowało swoje zeznania, co utrudniało odkrycie prawdy” – powiedział ówczesny prokurator generalny Alberto Bazbaz.

Rodziców Paulette przesłuchiwano przez wiele godzin, zanim zabrano ich do hotelu pod nadzorem policji. Tego samego dnia śledczy wrócili do mieszkania, by przygotować się do rekonstrukcji wydarzeń z nocy zaginięcia dziewczynki.

Wciśnięta między materac, a łóżko

Dziewięć dni po zaginięciu Paulette śledczy dokonali wstrząsającego odkrycia. Paulette przez cały czas przebywała w swojej sypialni.

Jej drobne ciało znaleziono wciśnięte między materac a ramę łóżka, w miejscu, którego nikt nie sprawdził. Co gorsza, było to to samo łóżko, na którym siedziała jej matka, gdy udzielała licznych wywiadów telewizyjnych, błagając o bezpieczny powrót córki.

Na nagraniu, które wyciekło z dochodzenia, można było usłyszeć: „Została dotkliwie pobita”, podczas gdy ktoś badał poplamione prześcieradła.

Jednak to twierdzenie zostało szybko odrzucone przez prokuratora generalnego Alberto Bazbaza, który stwierdził, że śmierć Paulette była nieszczęśliwym wypadkiem. Wynikiem „mechanicznego uduszenia spowodowanego niedrożnością jam nosowych i uciskiem klatki piersiowej i brzucha”.

Jak mogło dojść do takiego błędu

Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że ​​Paulette każdej nocy spała z ortopedyczną materiałową nakładką na usta, aby ich nie otwierać.

Raport potwierdził, że ciała dziewczynki nie przenoszono po śmierci, i że jadła około pięciu godzin przed śmiercią. Na łokciu i kolanie znajdowały się drobne siniaki, ale nie stwierdzono śladów przemocy fizycznej ani seksualnej.

Badania toksykologiczne również nie wykazały obecności narkotyków ani środków uspokajających w jej organizmie. Władze stwierdziły, że Paulette przypadkowo wpadła w wąską szczelinę w nogach łóżka, gdzie się udusiła.

Kontynuacja artykułu pod postem

Ciało Paulette pozostawało niezauważone przez dziewięć dni, a w tym czasien policja, rodzina i wolontariusze przeszukiwali miasto, by ją znaleźć.

Na pytanie, jak mogło dojść do takiej pomyłki, prokurator generalny przyznał, że śledczy skupili się na poszukiwaniach wyłącznie poza domem, nie przypuszczając, że Paulette przez cały czas znajdowała się zaledwie kilka kroków od nich.

Zarejestrowane nagrania

Podczas śledztwa ujawniono nagranie rozmowy Farah z Lizette, na którym Farah rzekomo poleciła córce, aby nie ujawniała niczego na temat zaginięcia Paulette, by uniknąć oskarżeń.

„(Lizette) pyta: 'Dlaczego mamo?’, a (Farah) odpowiada: 'Bo inaczej obwinią nas o jej porwanie albo że zabrałaś ją, żeby ją ukraść’” – uchwycono na nagraniu.

Początkowo Farah zaprzeczyła tym oskarżeniom, twierdząc, że nagranie zostało zmontowane tak, aby wyglądało, jakby nakazywała córce ukryć informacje. Później przyznała się do rozmowy, wyjaśniając: „Rozmawiałam z córką, ale nie w kontekście, w jaki je przedstawiono”.

Władze utrzymywały, że Paulette nie porwano, i że jej śmierć nastąpiła na skutek uduszenia, po tym jak utknęła u stóp łóżka. Co uznano w zasadzie za wypadek.

Zeznania niań

Jednak opinia publiczna nie była z takich wyjaśnień usatysfakcjonowana. Przez długi czas domagano się przeprowadzenia dokładniejszego śledztwa, ponieważ myśl, że ciało dziecka mogło leżeć niezauważone we własnym łóżku, wydawała się niemal nie do uwierzenia.

Odkrycie zszokowało również nianie Paulette, Erickę i Marthę Casimiro. Kobiety upierały się, że ciała dziewczynki nie było pod materacem.

„Zajrzałam do łazienki, pod łóżko i do szafy. Zobaczyłam, że jej tam nie ma, więc poszłam też do sypialni rodziców, żeby jej poszukać, do sypialni drugiej dziewczynki (starszej siostry Paulette, Lizette) i po wyjściu stamtąd znowu zaczęłyśmy jej szukać. Wróciłam, żeby jej poszukać w sypialni” – powiedziała Martha, według Univision Noticias.

„Właściwie, gdyby tak było, myślę, że byśmy to zauważyli, skoro tysiące ludzi przyszło jej szukać, łóżko było pościelone, nie widziałam odsuniętego materaca, nie widziałam żadnego pakunku ani niczego. Nie mieści mi się w głowie, że ciało mogło tam leżeć od poniedziałku” – stwierdziła Erika.

„Kogo chcą chronić?”

Jesus Ortega, lider opozycyjnej partii PRD, skrytykował również gubernatora stanu Meksyk, Enrique Peñę Nieto, za niewłaściwe prowadzenie śledztwa.

„Około 100 policjantów przeszukało to 10-metrowe pomieszczenie… psy tropiące je przeszukały i nie znalazły ciała… kogo chcą chronić?” – pytał Ortega.

Polityk zaapelował o przeprowadzenie pełnego śledztwa, aby ustalić, co „naprawdę się wydarzyło”.

6 kwietnia Paulette pochowano w Panteón Francés de San Joaquín w Meksyku. Siedem lat później, 3 maja 2017 roku, jej szczątki ekshumowano i skremowano, ponieważ władze uznały, że nie są już potrzebne jako dowód w toczącym się śledztwie.

Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

grób Paulette Gebara Farah
Flickr / Maria Candelaria

CZYTAJ TAKŻE:

Tajemnicza śmierć 45-letniego ojca w Magaluf

Dziewczynka umiera w tajemniczych okolicznościach – reakcja pracowników szpitala prowadzi do przerażającego odkrycia na temat jej „matki”

 

Czytaj więcej na temat...