Kelly Brook, którą niegdyś okrzyknięto właścicielką „naukowo idealnego ciała”, w pełni akceptuje to, jak wygląda w wieku 46 lat. Gwiazda celebruje swoje „krągłości, wiotkość i siłę”, zamiast gonić za wizerunkiem kobiety, którą była dekadę temu.
Przez dziesięciolecia kobietom przedstawiano zmieniające się definicje „idealnego” ciała, przez co idealne proporcje wydawały się wręcz niemożliwe do określenia. Jednak wszystko zmieniło się za sprawą krągłej brytyjskiej modelki, która stała się żywym dowodem na nieoczekiwaną teorię naukową.
Kelly Brook spędziła ponad 30 lat w branży, w której wygląd decyduje o karierze, a swoje pierwsze profesjonalne zlecenia w modelingu zdobyła, gdy była jeszcze nastolatką.
„Kiedy patrzy się na zdjęcia z tamtego okresu, mam ciało gwiazdy porno i twarz dziecka” – powiedziała dziennikowi „Guardian” o pozowaniu w seksualnych pozach w wieku zaledwie 16 lat. „Prawdopodobnie to było powodem mojej atrakcyjności i sukcesu. Taka jest smutna prawda”.
„Chuda nie znaczy szczęśliwa”
Kariera Kelly Brook ostatecznie wykroczyła daleko poza modeling, objęła też aktorstwo i telewizję. Uwagę przyciągało również jej życie osobiste, dzięki głośnym związkom z aktorami Jasonem Stathamem i Billym Zane’em oraz rugbistą Dannym Ciprianim.
Jednak jej głośne związki nie były jedynym elementem jej życia, który przyciągał uwagę opinii publicznej. Kolejnym powodem do zainteresowania była jej zmieniająca się waga.
„To, że byłam chuda, wcale nie oznaczało, że byłam szczęśliwa, kiedy miałam problemy osobiste, po prostu traciłam apetyt” – wyznała w rozmowie z „Express”. „Dieta po rozstaniu! Przeszłam ich całkiem sporo. Zdarzało mi się zrywać z partnerami tylko po to, żeby utrzymać formę!”
Później Kelly Brook odnalazła trwałą miłość u boku Jeremy’ego Parisiego, za którego wyszła za mąż w lipcu 2022 roku, a który wielokrotnie zachwycał się jej „niesamowitym ciałem”.
„Naukowo doskonałe” ciało
W Internecie wielokrotnie opisywano Kelly Brook jako osobę o „najdoskonalszym pod względem naukowym ciele na świecie”. Twierdzenie to wiązało się z badaniami sprawdzającymi, które kobiece proporcje ludzie uważają za najatrakcyjniejsze.
Naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego przebadali postrzeganie kobiecej atrakcyjności i odkryli, że „głównym wyznacznikiem kobiecego piękna jest stosunkowo niski wskaźnik BMI w połączeniu z relatywnie krągłą sylwetką”.
Kontynuacja artykułu pod postem
To odkrycie wkrótce powiązano z Kelly Brook, której podane wówczas wymiary 168 cm wzrostu, 99 cm w biuście, 63 cm w talii i 91 cm w biodrach, ściśle odzwierciedlały proporcje utożsamiane z idealną kobiecą sylwetką.
Wkrótce potem Kelly Brook zyskała miano kobiety o „najbardziej idealnym naukowo ciele na świecie” i ta łatka towarzyszyła jej przez lata.
Wieloryb wyrzucony na brzeg
Nie oznacza to jednak, że Kelly uniknęła krytyki.
W 2017 roku zdjęcie w bikini, które Kelly Brook wrzuciła do sieci, ściągnęło na nią falę hejtu. Internetowe trolle nie zostawiły na niej suchej nitki. W komentarzach pisano, że wygląda jak „wieloryb wyrzucony na brzeg” i jest, że jest „pulchna”.
W odpowiedzi na krytykę Kelly Brook napisała na X: „W mediach społecznościowych obserwują mnie wspaniali, mądrzy ludzie, z którymi lubię rozmawiać! Nie pozwolę, aby negatywne nastawienie kilku osób powstrzymało mnie przed wrzucaniem postów”.
Odnosząc się do krytyki pod koniec 2024 roku w „Expressie”, dodała: „Przybywa mi lat i centymetrów. Wszystko się zmienia, ale mam wrażenie, że show-biznes stał się dziś bardziej ludzki. Ocenianie kobiet w tak bezwzględny sposób po prostu wyszło już z mody”.
„Celebrując krągłości, wiotkość i siłę”
Obecnie, w wieku 46 lat, Kelly Brook jest ambasadorką linii bielizny dla kobiet o pełniejszym biuście marki Next i bierze udział w nowej kampanii promującej kolekcję, która według niej podkreśla znaczenie „prawdziwych kobiet, które żyją prawdziwym życiem”.
„Kiedy byłam młodsza, moje ciało nieustannie poddawano ocenie. Z czasem nauczyłam się kochać swoje ciało, zamiast je krytykować” – powiedziała Kelly w niedawnym wywiadzie dla Hello! „Pewność siebie to celebrowanie krągłości, wiotkości i siły oraz duma z kobiety, którą jesteś dzisiaj, a nie z tego, kim byłaś 10 lat temu”.
Kontynuacja artykułu pod postem
Na najnowszych zdjęciach Kelly Brook pozuje w bieliźnie ponad trzy dekady po tym, jak jej kariera nabrała rozpędu.
„Dla mnie pewność siebie to teraz kwestia akceptacji i życzliwości” – powiedziała portalowi. „Przeżyłam w swoim ciele wiele różnych etapów, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, i nauczyłam się, że pewność siebie nie wynika z prób dopasowania się do schematu, ale z poczucia komfortu we własnej skórze”.
Choć kiedyś to na podstawie jej wymiarów inni próbowali definiować „ideał” piękna, dzisiejsze przesłanie Kelly Brook jest o wiele prostsze. Pewność siebie nie ma nic wspólnego z wpisywaniem się w cudze kanony i naukowe wzory.
A Wy co myślicie o zmieniających się standardach piękna na przestrzeni lat? Koniecznie podzielcie się swoją opinią i udostępnijcie ten artykuł dalej, aby rozpocząć dyskusję!
Czytaj także:
Modelka plus-size twierdzi, że nie wypada nazywać jej „grubą”
Modelka urodzona z rzadką chorobą genetyczną przełamuje kanony piękna