Teściowa ma zakaz wstępu na poród wnuka - to, co robi później, wywołuje złość u ludzi
Teściowa ma zakaz wstępu na poród wnuka - to, co robi później, wywołuje złość u ludzi

Teściowa ma zakaz wstępu na poród wnuka – to, co robi później, wywołuje złość u ludzi

Dzień porodu jest najważniejszym dniem w naszym życiu. Jednak sam poród może być przeżywany przez każdego inaczej.

W przypadku wielu osób wiążę się to z przeżywaniem mnóstwa emocji na raz, zarówno tych negatywnych, jak i pozytywnych.

Na sali porodowej nie tylko panuje atmosfera oczekiwania, ale przede wszystkim rodząca kobieta odczuwa ogromny ból, a przeżywanie tego z lekarzami, pielęgniarkami i innymi osobami jest dość intymną chwilą.

Tym bardziej ważne jest, aby uszanować decyzję kobiety, która zaprasza na salę tylko wybrane osoby, aby były przy niej w tej ważnej chwili.

Z chwilą, gdy Julia była w ciąży z pierwszym dzieckiem, miała pewność, że podczas porodu chce mieć przy sobie tylko swoją matkę i męża Stevena.

Jednak tej wiadomości nie przyjęła dobrze jej teściowa. Kobieta nie rozumiała, dlaczego Julia miałaby czuć się niekomfortowo, gdyby ona też była na sali.

Zaczęła stosować perswazję

Przyszła babcia była zszokowana tą decyzją. Kobieta podzieliła się swoimi przemyśleniami na łamach serwisu Slates, zamieszczając zapytanie, jak może przekonać synową do zmiany decyzji.

„Kochana Prudence. Mój syn Steven i synowa Julia w przyszłym miesiącu spodziewają się pierwszego dziecka i mojego pierwszego wnuka. Wydawało mi się, że mam dobre relacje z Julią, ale czuję się zdruzgotana. Julia zdecydowała, że ​​na salę porodową zostaną wpuszczani tylko Steven i jej matka. Jestem tym zasmucona i zraniona. Według mnie to niesprawiedliwe. Próbowałam przekonać Julię i mojego syna, ale ona twierdzi, że „nie czułaby się przy mnie 'komfortowo’” – napisała teściowa, dodając:

„Przypomniałam jej, że jestem pielęgniarką od 40 lat, więc nie ma niczego, czego bym nie widziała. Próbowałam przemówić Stevenowi do rozsądku, ale wygląda na to, że boi się, iż zdenerwuje Julię i nie chce pomóc. Zadzwoniłam do rodziców Julii i poprosiłam, aby przekonali córkę, ale odpowiedzieli szorstko i dość niegrzecznie. Odkąd powiedziano mi, że nie będę mogła wejść na salę porodową mam złamane serce”.

Kontynuując dodała:

„Steven powiedział mi, że mogę poczekać na zewnątrz, i że zostanę wpuszczona, gdy Julia i dziecko będą już czyste i 'ogarnięte’. Natomiast mama Julii będzie mogła zobaczyć przyjście na świat naszego wnuka. To takie niesprawiedliwe.
Zawsze byłam blisko z moim synem, ale już nie czuję się doceniana. Nie mogę się zdobyć na rozmowę z Julią. Jestem traktowana jak babcia drugiej kategorii, mimo że nigdy nie okazywałam niczego poza wsparciem i pomocą. Co zrobić, by uzmysłowić im, jak niesprawiedliwa i okrutna jest ich decyzja?” – napisała teściowa.

Zachowanie teściowej nie spodobało się innym

Czytelniczka portalu Nicole Cliffe udostępniła list „Droga Prudence” na Twitterze, gdzie spotkał się z dużym zainteresowaniem.

Użytkownicy Twittera byli zszokowani prośbą teściowej i szybko skomentowali, że powinna po prostu odpuścić.

Ale również „Prudence” odpowiedziała teściowej.

„Nie możesz! Nie powinnaś! Całkowicie się mylisz! Piszę to w nadziei, że po tym, jak początkowe emocje opadną, zrozumiesz, że postąpiłaś źle, i że musisz się zmienić. Trudno jest przyznać się do błędu, ale nie ma nic lepszego, niż zastanowić się nad tym, jak postępować lepiej” – napisała autorka, dodając:

„Twoja synowa rodzi, co jest dość trudnym, bolesnym i intymnym procesem. Ma pełne prawo zaplanować z wyprzedzeniem, ile osób chce mieć na sali. Tu nie chodzi o ciebie. Poznasz swojego wnuka w dniu jego narodzin. Będziesz obecna w życiu swojego wnuka tak długo, jak będziesz żyć. Niczego ci się nie odbiera. Nie będziesz odrzucona. Twoja synowa i syn wyznaczyli stosowną granicę i musisz przestać się z nimi o to kłócić”.

„Szczerze mówiąc, rozumiem, dlaczego nie chcą cię na sali jeśli reagujesz w taki sposób, jak: 'Ale ja byłam pielęgniarką!’ i 'Jestem babcią drugiej kategorii’. Proszę, posiedź na korytarzu i poczytaj książkę, podczas gdy Julia będzie rodzić. Odpuść sobie. Nie okradaj tej chwili z radości, oczekując czegoś innego”.

Co sądzicie o zachowaniu teściowej? Zachęcamy do podzielenia się swoją opinią w sekcji komentarzy na Facebooku.

CZYTAJ TAKŻE

Teściowa oferuje, że zaopiekuje się psami podczas porodu synowej – po czym składa najdziwniejszą prośbę na świecie

Teściowa nie akceptuje słowa „nie”, gdy odmawia się jej udziału w porodzie – chowa się więc w toalecie