Operator numeru alarmowego słyszy, jak ktoś szepcze przez telefon: „Tato, mama się dusi” – jest zszokowany tym, co okazuje się na miejscu zdarzenia

Z pewnością pracownicy infolinii numerów alarmowych, doskonale znają tego typu historie i nie raz mieli okazję odebrać połączenie, które było pomyłką lub głupim żartem. Jednak nawet jeśli podejrzewają, że nastąpiła pomyłka lub, że ktoś się z nich naśmiewa, muszą poważnie potraktować każde wezwanie. Komuś przecież może grozić niebezpieczeństwo. 

Operator numeru alarmowego w USA odebrał telefon od dziecka, które sądziło, że ​​rozmawia z ojcem.

Jednak zamiast zacząć wyjaśniać, że nim nie jest, postanowił je wysłuchać, dzięki czemu mógł wysłać natychmiastową pomoc – o czym poinformowało Inside Edition

Dzieci mogą błędnie interpretować, co jest nagłym przypadkiem, a co nie. W związku z tym zdarza się, że ratownicy medyczni lub policja niepotrzebnie interweniują. Jednak każdy przypadek warto sprawdzić, może to zadecydować o życiu lub śmierci. Tak argumentował to wezwanie operator numeru alarmowego

Dziecko: „Mama się dusi”

„Tato, mama się dusi” – tak dziecko rozpoczęło rozmowę dzwoniąc pod numer 112.

dziewczynka o blond włosach
Zdjęcie: YouTube / Inside Edition

Operator infolinii: Dusi się?

Chloe: Tak, nie może teraz rozmawiać.

Operator infolinii: W porządku. Czy ona nie może mówić?

Chloe: Nie może.

Operator infolinii: Czy możesz otworzyć drzwi do domu, abym mógł Ci pomóc?

Chloe: Dobra.

Operator: Dobrze, otwórz drzwi wejściowe. Przyjadę wkrótce.

Mała Chloe pożegnała się, nadal myśląc, że ​​dodzwoniła się do taty.

Chloe: Kocham cię. PA.

Operator infolinii: Do widzenia.

Nie zwlekając wysłano na miejsca karetkę pogotowia. Ratownicy medyczni wkrótce tam byli. 

Zakrztusiła się frytką

W międzyczasie mama dziewczynki, Kerry Olson, zdążyła już dojść do siebie. Mogła więc powiedzieć, co dokładnie się stało. 

Kerry jadła frytki i zaczęła kaszleć. Frytki utknęły jej w gardle i z trudem oddychała. Widząc co się dzieje córka spanikowała i sięgnęła po telefon. 

Medycy byli zachwyceni, że Chole mająca zaledwie pięć lat wiedziała, co robić w nagłym wypadku. Nie tylko zadzwoniła pod właściwy numer, ale też zadziałała błyskawicznie. Tak szybko, że uznała to za sytuację awaryjną, zanim jej mama zdążyła sobie z tym poradzić. 

Małą Chloe pochwalono za jej zachowanie. Ratownicy medyczni powiedzieli, że Kerry może być dumna ze swojej córki, mimo że ona sama przepraszała ich za wezwanie gdy niebezpieczeństwo minęło.

——————————————————————————————————————–

Chłopak ratuje malutkiego kotka z ulicy, a później zabiera go dosłownie wszędzie