Po internecie krąży niepokojące nagranie z siedziby bractwa studenckiego z Iowa. Kamery policyjne zarejestrowały szokujące zdarzenie na Uniwersytecie Iowa, a bractwo zawieszono.
Nagranie z kamery policjanta, który wszedł do budynku bractwa studenckiego na Uniwersytecie Iowa opublikowano we wtorek na YouTubie. Odnotowało ono miliony wyświetleń w mediach społecznościowych.
Na nagraniu widać policjantów i strażaków, którzy zareagowali na alarm przeciwpożarowy w budynku bractwa studenckiego Alpha Delta Phi w listopadzie 204 roku – poinformowała gazeta Iowa City Press-Citizen.
Z chwilą, gdy policjanci weszli do piwnicy domu, za drzwiami w ciemnym pomieszczeniu zastali 56 młodych mężczyzn z nagimi torsami i zawiązanymi oczami, którzy byli pokryci różnymi substancjami wyglądającymi jak jedzenie.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

Władze Uniwersytetu Iowa podkreśliły, że „otrzęsiny”, czyli poddawanie nowych członków bractw studenckich upokarzającym i niekiedy niebezpiecznym inicjacjom jest surowo zabronione zarówno na terenie kampusu, jak i na mocy prawa stanu Iowa.
Niepokojące nagranie z bractwa studenckiego w Iowa
Na nagraniu słychać, jak jeden z policjantów powiedział: „Czy ktoś chce wyjaśnić, co się dzieje? Ktokolwiek? Bo musicie spojrzeć na to z mojej perspektywy, w co ja, do cholery, właśnie wdepnąłem?”.
„Wygląda na to, że mamy do czynienia z pewną formą otrzęsin” – powiedział jeden z funkcjonariuszy do mężczyzny w czapce baseballowej, który najwyraźniej nie brał udziału w tym „obrzedzie”.
„Wydałem już kilka poleceń, żeby opuścili pomieszczenie i stąd wyszli, ale nikt się nie rusza”.
Policjant zapytał, kto dowodzi i kto jest „gospodarzem domu”. Mężczyzna w białej bluzie z kapturem, pijący piwo w drzwiach piwnicy, zidentyfikowany póżniej jako 21-letni Joseph Gaya, powiedział, że bractwo zorganizowało „celebrację życia”.
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

W pewnym momencie mężczyzna wytarł czerwoną substancję z szyi nowicjusza, a nawet zapytał policjanta, czy chce jej „spróbować”, podczas gdy ten sprawdzał, czy ktoś nie jest ranny.
„Koniec tego chłopaki” – powiedział jeden z policjantów, dodając: „Jesteśmy z policji. To się na tym kończy. Kto tu zarządza?”
„Otrzęsiny”
Następnie policjant zwrócił się do mężczyzn z zawiązanymi oczami: „Zacznijmy sprzątać. Zdejmijcie wszyscy opaski”.
Kontynuując dodał: „Wydałem już kilka poleceń, żeby opuścili pomieszczenie, ale nikt się nie rusza. Najwyraźniej traktują to bardzo poważnie”.
Następnie mężczyzna, który podał się za przewodniczącego bractwa powiedział policjantowi przed kamerą, że nowicjusze biorą udział w „przygotowaniu do inicjacji”.
Jednak policja nie zamierzała tego tolerować.
„Przyjechaliśmy na sygnale, próbowaliśmy nakłonić ludzi do ewakuacji z powodu alarmu przeciwpożarowego, ale z tego co zrozumiałem, odmówiliście” – powiedział policjant
Kontynuacja artykułu pod zdjęciem

„Na dodatek, znajdujemy to wydarzenie związane z przemocą i chcemy z kimś porozmawiać. Nikt nic nie wie, nikt nikogo nie zna. Nikt nie wie, co się dzieje. To trafi do raportu. Uniwersytet Iowa się tym zajmie”.
Bractwo zawieszono
Jak wynika z dokumentów sądowych, do których dotarł „NY Post”, Josepha Gayę aresztowano następnego dnia i oskarżono o utrudnianie wykonywania czynności urzędowych.
Rzecznik Uniwersytetu Iowa powiedział wcześniej Iowa City Press-Citizen, że w czasie, gdy doszło do zdarzenia, Joseph Gaya nie był studentem uczelni.
Z dokumentów wynika też, że zarzuty przeciwko Gayi wycofano po tym, jak złożono wniosek o umorzenie sprawy. Natomiast władze Uniwersytetu Iowa po przyjrzeniu się tej sytuacji zawiesiły bractwo na cztery lata, do 2029 roku.
Co o tym myślisz? Podziel się swoją opinią w sekcji komentarzy.
CZYTAJ TAKŻE:
21-letni student myślał, że ma przeziębienie: zmarł kilka dni później
Dwie studentki znaleziono martwe w uniwersyteckim akademiku