W polskiej polityce rzadko zdarzają się obrazki, które w kilka godzin robią dokładnie to samo w różnych bańkach: jedni je udostępniają z zachwytem, drudzy z ironią, a trzeci z czystej ciekawości. Tak stało się po nagraniu, na którym prezydent Karol Nawrocki trenuje z Mariuszem Pudzianowskim – legendą strongmanów i zawodnikiem MMA.
Materiał trafił do sieci z oficjalnych profili prezydenta i szybko podchwyciły go media. TVN24 pisał, że Nawrocki nazwał Pudzianowskiego „najsilniejszym człowiekiem na świecie” i pokazał kadry ze wspólnego treningu.
Co dokładnie się wydarzyło
Z opublikowanych nagrań i relacji wynika, że spotkanie miało formę wspólnego treningu siłowego (prawdopodobnie na zapleczu Pałacu Prezydenckiego lub w przestrzeni treningowej, w której realizowano nagranie). Pudzianowski opublikował własne materiały i komentarz, podkreślając, że była to konkretna „robota” na siłowni, a rozmowa dotyczyła nie tylko sportu.
„Kilka dni temu miałem okazję potrenować z Prezydentem Polski i muszę przyznać – ma charakter chłop! Mimo że umowa była taka, żeby „nie cisnąć” na maksa, to nie odpuścił i 150 kg na ławce pękło! 💪 Jak na kogoś, czyim konikiem jest boks, to naprawdę zacny wynik. Szacun!
Miło było zamienić kilka zdań, nie tylko o sporcie. Mamy podobne spojrzenie na wiele spraw. Z takim przywódcą, który ma swoje zdanie i przed nikim się nie płaszczy, można stać w jednej linii. Właśnie kogoś tak zdecydowanego Polska potrzebowała. Brawo! 👏
Fajnie było spędzić wspólnie czas i zrobić porządny trening” – napisał w swoich social mediach Pudzian.
Najbardziej nośny szczegół? Według relacji SportowychFaktów WP oraz wątku podchwyconego przez inne media, w treningu pojawił się wynik 150 kg w wyciskaniu na ławce – i to właśnie ta liczba zaczęła żyć w internecie własnym życiem.
Internet zrobił z tego „dwie Polski” w jednym kadrze
Po publikacji nagrania komentarze poszły w dwóch kierunkach:
- zwolennicy chwalili „ludzką” scenę, sportową formę i naturalny, wizerunkowo nośny format (prezydent + ikona siły);
- krytycy zarzucali, że takie obrazki odciągają uwagę od realnych problemów i są czystą PR-ową kalką.
Sprawa natychmiast wyszła poza sport. W „Onet Rano.” minister energii Miłosz Motyka uderzył w prezydenta bardzo wprost: „Ja bym wolał, żeby prezydent już został tam w tej siłowni, aniżeli wypowiadał się na temat bezpieczeństwa, programu SAFE, rynku kryptowalut. Jak w tych sprawach podejmuje decyzje, to popełnia błędy (…) Im więcej czasu na siłowni, tym mniej złych decyzji dla Polski”. Z kolei Radosław Sikorski skomentował nagranie krótko, jednym powiedzeniem: „De gustibus non est disputandum” („o gustach się nie dyskutuje”).
Do dyskusji dołączyli też ludzie sportu
Do dyskusji dołączyli też ludzie sportu. Łukasz „Juras” Jurkowski, komentując falę hejtu pod nagraniem, napisał: „Nie widzę w tym nic, by odpalało emocjami takimi jak w komentarzach pod postem Pana Prezydenta. No ludzie, idźcie na spacer… lub na siłownię. Sportowy tryb życia. I fajnie”. A sam Mariusz Pudzianowski podsumował spotkanie w tonie pochwały: „ma charakter chłop! (…) 150 kg na ławce pękło! (…) to naprawdę zacny wynik. Szacun!”
Czytaj także:
Karol Nawrocki prezydentem: czego od dziś nie wolno mu robić?