Król Karol i królowa Kamila przybyli w poniedziałek do Stanów Zjednoczonych z czterodniową wizytą państwową. W ostatnich miesiącach dało się zauważyć napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią. Teraz królowa Kamila postanowiła wysłać jasny sygnał prezydentowi Donaldowi Trumpowi i wyraziła go „starannie zaplanowanym” strojem.
Donald Trump zawsze był wielkim fanem brytyjskiej rodziny królewskiej. We wrześniu ubiegłego roku prezydent wraz z pierwszą damą Melanią Trump odwiedził Wielką Brytanię, a w przemówieniu pochwalił relacje między ich krajami.
„Słowo 'wyjątkowe’ nie oddaje w pełni ich charakteru” – powiedział Donald Trump o relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią. „Jesteśmy jak dwie nuty w jednym akordzie lub dwa wersy tego samego wiersza. Każdy piękny sam w sobie, ale tak naprawdę stworzony do wspólnego grania”.
Jednak od tego czasu wszystko się zmieniło. Ton prezydenta USA stał się bardziej wrogi wobec Wielkiej Brytanii, między innymi z powodu wojny z Iranem. Trump nazwał premiera Kiera Starmera „przegranym”, ponieważ nie chciał wspierać armii USA w wojnie w Iranie, jak stwierdził Starmer „nie jest Churchillem”.
Co więcej, Donald Trump porównał Starmera do Neville’a Chamberlaina, przywódcy, który wychwalał Hitlera. Trump powiedział, że Wielka Brytania nie jest już „Rolls-Royce’em wśród sojuszników”, zadrwił z lotniskowców Royal Navy i nazwał je zabawkami. Na początku tego miesiąca, zapytany o relacje między krajami, Donald Trump odpowiedział: „Niezbyt dobre, zupełnie nieodpowiednie”.
Odbudowa dobrych relacji między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią zawsze była kwestią dyplomacji. Tak więc fakt, że król Karol i królowa Kamila odbyli czterodniową wizytę państwową w USA, ma ogromne znaczenie dla kraju.
Posłuchaj naszego nowego podcastu o tematyce królewskiej „Reign Check”…
Jest nadzieja, że król i królowa pomogą naprawić te relacje i była okazja ku temu we wtorek. Według BBC monarcha miał wygłosić w Kongresie następujące przemówienie: „Nasze dwa kraje zawsze znajdowały sposoby na zbliżenie się”, wzywając jednocześnie do „pojednania i odnowy” między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią.
Chociaż rodzina królewska nigdy nie wypowiada się na temat polityki, to królowa Kamila zdecydowała się na zaprezentowanie swojego poglądu w temacie relacji swojego kraju ze Stanami Zjednoczonymi za pomocą broszki.
Grant Harrold, który pracował dla rodziny królewskiej w latach 2002-2011, stwierdził, że broszka, którą podarował królowej Elżbiecie II burmistrz Nowego Jorku, przedstawia dwie połączone flagi: brytyjską Union Jack i amerykańską Star Spangled Banner. Według Unilad, Grant Harrold powiedział, że celem króla i królowej jest jedność, a decyzja królowej Kamilli o noszeniu broszki wysyła Trumpowi silny sygnał.
„Decyzja o tym, by nosić ją nie tylko pierwszego dnia podróży, ale od momentu postawienia stopy na amerykańskiej ziemi, jest kluczowa” – powiedział były doradca królewski. „Od samego początku widać, że są tam w celach dyplomatycznych. Donald i Melania Trump to zauważą i docenią. Nie mam wątpliwości, że to będzie temat do dyskusji na ich prywatnym spotkaniu”.
Jak dodał: „Noszenie broszki ze skarbca to również sprytny sposób, by przypomnieć Trumpowi o przeszłości, a także o przyszłości. To był prezent od byłego burmistrza Nowego Jorku dla zmarłej królowej w 1957 roku, więc prawdopodobnie sprawi, że prezydent przypomni sobie dekady bliskich więzi między tymi dwoma krajami”.
Podziel się z nami swoimi przemyśleniami na temat rodziny królewskiej w sekcji komentarzy.
CZYTAJ TAKŻE:
Donald Trump oskarżony o natychmiastowe złamanie protokołu podczas spotkania z królem Karolem
Król Karol pozbawia dziewięć osób tytułów honorowych