Mały chłopiec wyleczył się z raka – 6 miesięcy później sytuacja się załamuje, a rodzina otrzymuje wiadomość jak z koszmaru

Jako rodzic starasz się zrobić niemalże wszystko, aby Twoje dzieci czuły się dobrze.

Przyglądanie się, jak młody człowiek, każdego dnia zmaga się z bólem i walczy o życie, jest bardzo bolesne.

Billy Marin z Teesside w Anglii miał zaledwie 13 miesięcy, kiedy zdiagnozowano u niego nowotwór zwany wyściółczakiem. Co oznaczało, że ma rzadką postać guza mózgu.

Jednak po długiej walce o zdrowie, ten silny chłopiec zdołał przeżyć i uznano go za zdrowego.

Niestety po sześciu miesiącach lekarze znów przekazali rodzinie koszmarną wiadomość.

Jak się okazało życie jest nieprzewidywalne. Oferuje zarówno wzloty i upadki.

W takich sytuacjach ważne jest, by mieć przy sobie bliskie osoby. Takie, które potrzymają za rękę i pomogą przejść przez wszystko, gdy zagraża nam śmierć.

Nie ma wątpliwości, że Życie Billy’ego Marina nie zaczęło się tak, jak w przypadku wielu innych dzieci w jego wieku.

Chłopiec, gdy miał zaledwie 13 miesięcy otrzymał diagnozę, której żaden z rodziców nie chciałby usłyszeć.

Miał rzadkiego guza mózgu. Musiano poddać go 10-godzinnej operacji, aby go usunąć – napisało The Mirror.

Ponadto Billy cierpiał na nietypową postać posocznicy, co sprawiało, że ​​lekarze nie bardzo wierzyli w jego wyzdrowienie.

Jednak po długim okresie radioterapii i pobycie w szpitalu wydawało się, że wszystko wraca do normy.

Roll on 6pm get my Billy home 💙

Posted by Louise Marin on Friday, April 19, 2019

Nagła zmiana po zabiegu

Billy wyzdrowiał, a lekarze przekazali wiadomość, której rodzina pragnęła usłyszeć od dawna.

Ich ukochany chłopiec uwolnił się od raka. W końcu mogli się tym cieszyć.

Niestety zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu leczenia, mama chłopca Louise zauważyła podejrzane objawy u syna.

Happy Sunday 💙💙💙

Posted by Louise Marin on Sunday, December 30, 2018

Billy zaczął mieć zawroty głowy podczas chodzenia. Jego kroki stawały się coraz bardziej chwiejne.

„Po prostu wiedziałam, że coś jest nie tak. Zadzwoniłam do lekarzy i powiedziałam, że Billy nie czuje się dobrze. Potem na jego kontrolnym prześwietleniu pojawiło się to, czego najbardziej się obawialiśmy”.

„Nic tak naprawdę nie może wyrazić słowami, jakie to było uczucie usłyszeć drugi raz, że Twoje dziecko ma raka. To nas naprawdę załamało”.

„Jednak Billy to Billy, jest wyjątkowy. Przyjął to z wielką odwagą i uśmiechem”.

Rak powraca po sześciu miesiącach

Badania wykazały, że tym razem choroba dotknęła lewą półkulę mózgu Billi’ego i spowodowała paraliż jego twarzy.

W celu usunięcia guza chłopiec przeszedł kilka operacji. Przeprowadzono je w szpitalu Newcastle w Anglii.

W związku z tym, że chłopiec miał prawie 3 lata, możliwe było skierowano go na radioterapię protonową.

Jest to taki rodzaj radioterapii, która wykorzystuje wiązkę wysokoenergetycznych protonów. To małe części atomów, inne niż te wysokoenergetyczne promienie rentgenowskie (zwane „fotonami”) do leczenia określonych typów raka.

Wyjazd za granicę w walce o zdrowie

Jednak ta wyjątkowa terapia była dostępna tylko w trzech miejscach.

Billy Marin smashing it out the park once again!!I am on cloud 9 thank god 🙏🙏🙏

Posted by Louise Marin on Friday, August 2, 2019

W związku z tym, że w Manchesterze nie było już wolnego miejsca, rodzina pojechała z chłopcem do Niemiec.

„Po raz kolejny nasza rodzina została rozdzielona z powodu hospitalizacji i leczenia. Tak bardzo za nimi tęskniliśmy. Jego dziadkowie mieli przylecieć i spotkać się z nami, ale z powodu koronawirusa ich loty zostały odwołane”.

„Mieliśmy szczęście, że jego babcia była z nami przez cztery tygodnie, co było bardzo pomocne”.

„Zależało nam, by zakończyć leczenie w takim terminie, abyśmy mogli wrócić do domu na Boże Narodzenie. To była jedyna rzecz, na której się skupiliśmy”.

Cant believe its almost a year since you first got poorly 💔 brushed off time and time again with viral infections and…

Posted by Louise Marin on Wednesday, August 28, 2019

Mamy nadzieję na dobre wieści

Niedługo Billy ponownie spotka się z lekarzami, aby sprawdzić, czy leczenie pomogło.

Do tego czasu rodzina będzie żyć w niepewności, co do przyszłości swojego małego chłopca.

„Billy przez ten cały czas był niesamowity. Tyle przeszedł i kilka razy prawie go straciliśmy, ale był tak dzielny i zawsze walczył z uśmiechem na twarzy”.

💔my heart hurts

Posted by Louise Marin on Monday, July 29, 2019

Naprawdę mamy wielką nadzieję, że leczenie pomoże. Obyśmy niedługo usłyszeli dobre wieści. Billy, jesteś prawdziwym wojownikiem, który zasługuje na wsparcie wszystkich ludzi na świecie. Tak, jak i pozostałe dzieci, które zmagają się z tą straszną chorobą.