Tweet about this on Twitter Pin on Pinterest Share on Facebook

Ignorowany muzyk uliczny ma zamiar skończyć swój występ, ale spogląda w dół i spostrzega cudowną publiczność

Granie i śpiewanie na ulicy w zamian za dobrowolne datki, to sposób zarobkowania znany od dawien dawna. Zajęcie to nie należy do łatwych, trzeba liczyć się z tym, że nie zostanie się miło odebranym. Większość przechodzących ludzi ignoruje muzyków ulicznych i nawet na chwilę się nie zatrzymuje.

Pewien muzyk uliczny z Malezji miał ciężką noc. Nikt z przechodniów nie zwracał na niego żadnej uwagi. Grajek miał zamiar skończyć grać i pójść do domu. Do momentu, w który udało mu się zebrać nietypową publiczność składającą się z czterech wyjątkowych fanów muzyki.

Muzyk występował na ulicy już od kilku godzin i miał właśnie zamiar kończyć swoją pracę na ten dzień.

Nie było sensu dłużej grać, skoro nie było zainteresowania jego występem. Muzyk postanowił, że zagra jeszcze jeden utwór i kończy na dziś. Wtedy jednak pojawiła się wyjątkowa publiczność!

Publiczność składająca się z kotków

Całą sytuację nagrał znajomy grajka i opublikował na Facebooku. „Mój kolega skończył właśnie grać dla pieniędzy, ponieważ nie było zbyt wielu chętnych, aby słuchać jego występu. Był zawiedziony, postanowił jednak zagrać jeszcze jeden utwór, po prostu dla zabawy” – powiedział kolega muzyka.

Na filmiku widzimy, jak cztery małe kotki zbliżają się do muzyka i zajmują miejsce w pierwszym rzędzie.

„W pewnej chwili podchodzą kotki i siadają przed nim. Zupełnie jakby wiedziały, jak on się czuję i chciały dać mu wsparcie”.

Koty wydają się być zachwycone występem muzyka. Siedzą przed grajkiem i są w niego wpatrzone niczym w obraz. Najwyraźniej podoba im się występ. W pewnym momencie ich głowy zaczynają ruszać się w rytm muzyki!

Muzyk też nie może uwierzyć w to, co widzi, ale z wyraźnie lepszym humorem kontynuuje swój występ dla tej nietypowej publiczności.

Zobacz jak ta nietypowa czwórka wsłuchuje się w występ muzyka i nie zapomnij podzielić się tym artykułem ze znajomymi na Facebooku. Na pewno poprawisz im humor!

 

Czytaj więcej na temat...