Czy Jeffrey Epstein wcale nie umarł, tylko żyje w Izraelu? Nowa fala teorii spiskowych po ujawnieniu akt

Odkąd w styczniu 2026 r. Jeffrey Epstein był jednym z głównych tematów medialnych z powodu odtajnienia ogromnej ilości akt jego sprawy przez U.S. Department of Justice, na mediach społecznościowych znów zalęgła się fala teorii spiskowych sugerujących, że Epstein wcale nie umarł w 2019 r., ale żyje… w Izraelu lub gdzieś indziej.

Oficjalna wersja jest jasna. Epstein został znaleziony martwy w swojej celi w Metropolitan Correctional Center w Nowym Jorku. Jego śmierć została określona jako samobójstwo przez powieszenie. Jednak nowe dokumenty i fotografie w sieci ponownie rozpaliły wyobraźnię internautów.

Viralowe zdjęcia i plotki o „Epsteinie widzianym w Izraelu”

Krążąca w sieci fotografia przedstawia mężczyznę przypominającego Epsteina spacerującego ulicą, podobno w Tel Awiwie (Izrael). Zdjęcie szybko trafiło na platformy społecznościowe. I zostało wykorzystane przez zwolenników teorii, że Epstein sfingował własną śmierć.

To jednak nigdy nie zostało potwierdzone przez żadne wiarygodne źródło. Zarówno analizy fotogrametryczne, jak i sprawdzone media fact-checkingowe uważały zdjęcie za niezweryfikowane lub zmanipulowane. A sam obraz nie jest dowodem na to, że Epstein żyje.

Skąd biorą się te teorie?

Dużą rolę odgrywają setki tysięcy stron dokumentów opublikowanych przez prawników i DOJ, które zawierają korespondencję Epsteina, e-maile oraz notatki związane z jego życiem i działalnością. Niektóre z nich wzbudziły kontrowersje, ponieważ zawierały nazwiska wpływowych osób i zagranicznych kontaktów. W tym byłego premiera Izraela Ehuda Baraka, z którym Epstein był intensywnie powiązany w latach 2013–2016.

W tych aktach pojawiają się także inne spekulacje o jego rzekomych powiązaniach z izraelskimi służbami. Co część internautów interpretuje jako „dowód”, że mógł on uciec lub został „przechwycony” przez obce wywiady.

Eksperci dementują rewelacje

Nawet media zajmujące się weryfikacją faktów jasno wskazują, że żadne wiarygodne dowody nie potwierdzają teorii o tym, że Epstein żyje. AFP Fact Check podkreśla, że zdjęcie rzekomego Epsteina w Izraelu jest powiązane z AI-generowanymi obrazami i zmanipulowaną grafiką, a nie z rzeczywistym zdjęciem mężczyzny.

Niektóre z innych „dowodów”, jak rzekoma aktywność konta w grze Fortnite przypisywanego Epsteinowi, są fałszywkami lub zwykłymi błędami użytkowników i zmianami nazw kont.

Lady Victoria Hervey twierdzi, że „nie wierzy w oficjalną wersję”

Brytyjska celebrytka i była partnerka księcia Andrzeja, Lady Victoria Hervey, wywołała dodatkowe zamieszanie. W kilku wywiadach powiedziała, że nie wierzy w oficjalną wersję śmierci Epsteina. Jej komentarze rozprzestrzeniły się po serwisach społecznościowych i były cytowane jako „dowód” na poglądy części opinii publicznej.

Warto jednak podkreślić, że jej wypowiedzi to osobiste opinie, a nie podparte dowodami fakty.

Dlaczego teorie tak łatwo „chwyciły”?

– Duża ilość tajnych dokumentów i akt,
– Wysokie zainteresowanie sprawą globalnych elit i służb,
– Brak twardych odpowiedzi na pytania o okoliczności śmierci,
– Luki w monitoringu więziennym i niepełne nagrania — to wszystko sprawia, że internauci chętnie wypełniają luki własnymi narracjami.

Niektóre analizy wskazują, że ujawnione akta zawierają notatki o „pomarańczowej postaci” na schodach więzienia, która zdaniem niektórych komentatorów wygląda inaczej niż Epstein — co tylko podsyca spekulacje.

Co jest faktem?

Epstein oficjalnie zmarł w 2019 r. Nie istnieją wiarygodne materiały ani potwierdzone dowody na to, że żyje dziś w Izraelu czy gdziekolwiek indziej.
Spekulacje opierają się głównie na zdjęciach o nieweryfikowanej autentyczności, opiniach celebrytów i fragmentach akt. Te nie zawierają jednak bezpośredniego dowodu na jego „drugie życie”.

CZYTAJ TAKŻE:

Książę Edward przerywa milczenie rodziny królewskiej w sprawie skandalu z udziałem Andrzeja i Epsteina

Bill Gates odpowiada na zarzuty z akt Epsteina, że ​​„zaraził się chorobami przenoszonymi drogą płciową od rosyjskich dziewcząt”

 

Czytaj więcej na temat...