Kobieta z Florydy zginęła po ataku aligatora na jeziorze Kissimmee, który zamienił wyprawę kajakową z mężem w tragedię.
Do zdarzenia doszło 6 maja 2025 roku w pobliżu ujścia potoku Tiger Creek. 61-letnia Cynthia Diekema i jej mąż, Dave Diekema, płynęli kajakiem po wodzie o głębokości około 76 centymetrów.
Według doniesień, para minęła aligatora, a po chwili zwierzę nagle rzuciło się na nich, przewróciło kajak, tym samym wrzucając ich oboje do potoku. Po wpadnięciu do wody Cynthia Diekema wylądowała na aligatorze a zwierzę zaatakowało ją i odciągnęło. Niestety, przeżył tylko jej mąż.
Według Fox 13, Dave próbował uratować żonę, ale nie był w stanie powstrzymać ataku. Jak poinformowało PEOPLE „przez kilka minut próbował uwolnić ją z paszczy aligatora”, ale bezskutecznie. Mąż dodał również, że Cynthia była przytomna, ale podczas ataku nie była wstanie mówić i miała „zaskoczony wyraz twarzy”.
Przedstawiciele biura szeryfa hrabstwa Polk użyli helikoptera, aby pomóc w zlokalizowaniu ciała Cynthii Diekema, które ostatecznie wydobyli z jeziora funkcjonariusze Komisji Ochrony Ryb i Dzikich Zwierząt Florydy (FWC). Władze stwierdziły, że przyczyną jej śmierci były „liczne tępe urazy zadane przez aligatora”, a śmierć uznano za nieszczęśliwy wypadek.
Kobieta z Florydy zmarła po ataku aligatora
Śledczy stwierdzili, że atak nie miał charakteru drapieżnego. Mimo to, FWC zdecydowało, aby na miejsce przyjechał licencjonowany łowca uciążliwych aligatorów – jak poinformowało Daily Mail. Tego typu działania służą do usuwania aligatorów, które uznaje się za niebezpieczne dla ludzi, zwierząt domowych lub mienia.
„Chociaż ataki aligatorów zakończone śmiercią są niezwykle rzadkie, ta tragedia stanowi ponurą przestrogę przed tym, jak potężne dzikie zwierzęta zamieszkują nasze naturalne przestrzenie” – powiedział Roger Young, dyrektor wykonawczy FWC, według Little Things.
Dwa dni po śmiertelnym ataku na kajakarzy schwytano aligatora, który odpowiadał opisowi sprawcy. Według władz gad mierzył 3,4 metra długości. W okolicy znaleziono również innego aligatora, którego długość oszacowano na 3-3,3 metra.
Ten atak jest jednym z kilku niedawnych incydentów z udziałem aligatorów na Florydzie. W odpowiedzi FWC przypomniało mieszkańcom i turystom o zachowaniu ostrożności w pobliżu zbiorników wodnych i przestrzeganiu podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Przedstawiciele agencji zalecają czujność w rejonach, w których mogą znajdować się aligatory, uważne obserwowanie dzieci przebywających w pobliżu wody, pływanie tylko w wyznaczonych miejscach i w ciągu dnia, a w razie ataku stawianie oporu i by próbować uwolnić się z uścisku.
CZYTAJ TAKŻE:
Mężczyzna wrzucił noworodka do rzeki pełnej aligatorów